wtorek, 11 listopada 2014

10 drobnych zmian w kierunku zdrowego odżywiania



Zdrowe odżywianie wielu osobom kojarzy się ze spożywaniem samych nasionek, liści sałaty i wyrzekaniem się ulubionych potraw. A tak naprawdę, żeby zdrowiej się odżywiać wcale nie musimy radykalnie zmieniać swojej diety. To nie jest zresztą dobry pomysł - demotywuje i szybko się zniechęcamy, bo przecież nie da się jeść idealnie. Rozsądniej jest wprowadzić do obecnego jadłospisu drobne zmiany i stopniowo wypracowywać w sobie zdrowe nawyki żywieniowe. Nic nie boli, a efekty mogą nas zaskoczyć. 


Zebrałam listę 10. zdrowych nawyków żywieniowych - niektóre wprowadziłam już dawno, inne dopiero staram się wprowadzić.


1. Szklanka wody z rana.


Wszędzie się trąbi o tym, żeby dzień zaczynać od szklanki ciepłej wody z cytryną. Małymi łyczkami, przed śniadaniem. Taki naturalny detoks - cytryna oczyszcza organizm z toksyn, poprawia przemianę materii, wyrównuje ph w żołądku (mimo, że kwaśna, ma odczyn zasadowy) i poprawia nastrój. Sporą korzyścią takiego porannego nawyku będzie też ładniejsza, czystsza i rozjaśniona cera. Lepiej się czujemy, lepiej wyglądamy. Przyznam, że jeszcze nie próbowałam takiej dłuższej kuracji, miałam tylko kilkudniowe zrywy. Zamierzam jednak na stałe wprowadzić taki poranny rytuał.



2. Mniej cukru i soli.


Z doświadczenia wiem, że ciężko z dnia na dzień przestać solić i słodzić. Myślę, że warto na początek postawić sobie osiągalny cel i zamiast od razu rzucać cukier po prostu spróbować słodzić łyżeczkę zamiast dwóch. Zmiana nie będzie tak dotkliwa jak nagła, całkowita rezygnacja, a kiedy już zaakceptujemy mniej słodki bądź słony smak, możemy spróbować zejść jeszcze stopień niżej. Jeśli o mnie chodzi, to właśnie schodzę z dwóch kopiatych łyżeczek do kawy/herbaty do dwóch płaskich, jest postęp :P a u Was jak z tym?


3. Garść nasion do śniadania, garść nasion do kolacji.


Mała zmiana, a ile dobrego wniesie do diety! Dorzućcie do dwóch posiłków dziennie garść słonecznika, migdałów, orzechów, rodzynek, suszonych owoców - czegoś, co lubicie. I niech to się stanie nawykiem. Dostarczycie sobie w ten sposób porządną dawkę witamin i minerałów. 


4. Więcej zielonego, nieprzetworzonego


Staram się do każdego posiłku dorzucić jakieś nieprzetworzone warzywa: sałata na śniadanie, marchewka do obiadu, pomidorek na kolację. Co do owoców, to czytałam, żeby sięgać po nie raczej przed posiłkiem - trawią się szybko i już po kilkudziesięciu minutach są przesuwane z żołądka do jelit, gdzie rozpoczyna się właściwe trawienie. Ale kiedy mamy w brzuchu pół kilo ziemniaków ze schabowym i za chwilę sięgniemy po owoce, to będą zalegać i fermentować w żołądku - a potem wzdęcia i uczucie ciężkości. Owocowy deser po obiedzie lepiej zatem zjeść przed obiadem;)


 
5. Jabłko dziennie


"Jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z dala ode mnie." Znacie to hasło? Jabłka zawierają sporo przeciwutleniaczy - pamiętam jak w jakimś eksperymencie udowodniono, że muszki owocówki na "diecie jabłkowej" dłużej żyją i zachowują lepszą sprawność na starość. Pójdźmy za przykładem muszek. Jabłko wzmacnia odporność, reguluje trawienie, wspomaga serce, mięśnie i stawy, chroni przez zawałem i miażdżycą. To chyba każdego powinno przekonać, że warto wyrobić sobie taki nawyk. Dla ułatwienia wyznaczcie sobie np. stałą godzinę sięgania po jabłuszko, przyklejcie sobie gdzieś karteczkę lub ustawcie przypomnienie - a z czasem wejdzie Wam to w krew.


6. Więcej wody


O tym, jak ważne jest picie wody chyba nie muszę mówić. Skutki odwodnienia potrafię szybko u siebie zaobserwować: gorsza cera, bóle głowy, ogólne osłabienie. Wtedy czasem się łapię na tym, że faktycznie prawie nie sięgam po wodę i staram się szybko naprawić błąd. Nie, w sumie to nie szybko - bo jednorazowe wypicie butelki wody przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego. Przez cały dzień, małymi łyczkami - w ten sposób prawidłowo nawadniamy organizm.


7. Zielona herbata


Popijam od lat. Picie zielonej herbaty w płaskiej, porcelanowej filiżance to już dla mnie jak medytacyjny rytuał. Znana od wieków na wschodzie, do zachodnich cywilizacji dotarła stosunkowo niedawno i staje się coraz popularniejsza. I świetnie - zawiera sporo przeciwutleniaczy, które pomogą nam dłużej zachować młodość i sprawność ciała i umysłu. Kiedy czeka Was zadanie wymagające koncentracji i "rozbudzenia" - parzcie herbatę nie dłużej niż 3 minuty. Teina, która w sporej ilości uwalnia się do naparu, pomoże Wam zlikwidować uczucie znużenia, efektywniej się uczyć i łatwiej skoncentrować. Z kolei zielona herbata parzona dłużej relaksuje, odpręża.



8. Łyżeczka miodu dziennie.


Działa jak naturalna szczepionka - uodparnia organizm na wiele chorób i przyspiesza regenerację organizmu. Często sięgamy po miód dopiero kiedy dopadnie nas jakiś wirus, zamiast działać profilaktycznie i każdego dnia budować swoją odporność. Od kilku dni staram się codziennie zjeść łyżkę miodu - taka miesięczna kuracja przed zimą. Zachęcam do przyłączenia się, szczególnie gdy łatwo łapiecie przeziębienia. Oczywiście pamiętajcie, żeby wybierać miód prawdziwy, a nie sztucznie dosładzane miodopodobne coś.


9. Owsianka


Owsianka gości w moim menu już od kilku lat. Jako że owies jest świetnym źródłem białka, owsiankę jem głównie po treningu lub na kolację. Mogłabym napisać tu teraz cały poemat o jej cudownych właściwościach, ale powiem krótko: żelazo, cynk, magnez, witaminy B1, B6, E, NNKT, białko, błonnik. Poprawia stan skóry, włosów i paznokci. Dodatkowo jedząc owsiankę możemy wprowadzić w życie punkt 3., dosypując do niej rodzynki, suszone daktyle, orzechy.



 

10. Pełnoziarniste produkty i otręby!


Odnoszę wrażenie, że w codziennej diecie statystycznego Polaka sporo jest białej mąki. Białej, czyli tym samym pozbawionej "otoczki", w której znajdziemy to, co najcenniejsze w ziarnach - sporo witamin oraz mikro- i makroelementów. Te zewnętrzne warstwy ziaren zbóż to właśnie otręby, które warto dorzucić do swojego jadłospisu, szczególnie, gdy często sięgamy po białe pieczywo i makarony.


A jak jest u Was ze zdrowym odżywianiem? Stosujecie któreś z tych zasad u siebie i widzicie ich wpływ na wygląd/samopoczucie? A może dorzucicie jeszcze jakieś przykłady z własnej diety? 



Gorąco pozdrawiam, Ania

23 komentarze:

  1. Ale Ty masz przepiękne te zdjęcia :) takie apetyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, uwielbiam zdjęcia robić! :)

      Usuń
  2. No apetyczne zdjęcia :D i fajne porady, może by coś zastosować... :]

    OdpowiedzUsuń
  3. ja polecam takie suplementy diety jak cats clow (sproszkowana roślina w kapsułkach) porawia odpornosc kazdej komorki ciała i spirulinę (też 100 % natural, alga wpływająca na detox i zawierająca dużo żelaza) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o tym pierwszym nic jeszcze nie słyszałam a ze spiruliny robię czasem maseczkę na twarz i efekt jest zachwycający, ale spożywczo jeszcze jej nie próbowałam;) dziękuję :)

      Usuń
    2. Ja łykam spiruline w tabletkach, inna forma jej konsumpcji jest dla mnie nie do przyjęcia ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię herbatę zieloną, często jem otręby z jogurtem oraz nie słodzę herbaty czy kawy :) Także tak źle ze mną nie jest :P Muszę zacząć pić więcej wody bo z tym u mnie na bakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle! Też się teraz zamierzam bardziej pilnować z piciem wody;)

      Usuń
  5. Jejku, mam to samo co Ty z tą wodą z cytryną z rana - raz wypiję, potem zapominam!
    Jabłka i nasiona jem, ale nie codziennie. Za to piję każdego dna zieloną herbatę, nawet po 2-3 razy dziennie, bo bardzo ją lubię.

    PS. Świetnie wyglądasz na fotce po lewej stronie bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no to Marta musimy się obie poprawić z tym porannym piciem wody! :) dzięki za komplement :)

      Usuń
  6. Co do Twoich pkt znam każdy i próbuję je powoli wprowadzać.
    Herbata zielona - już od 1.5 roku min u mnie gości (zwykłej już nie lubię, piję tylko jak muszę ;p)
    Miód to mi idzie najgorzej... czasem do mleka dodam... ale jakoś smak- nie mogę się przekonać... ale trening czyni mistrza i nie rezygnuje. ;)
    Nasiona - do tej pory do owsianki dawałam błonnik, rodzynki, żurawinę, od niedawna dodaję włoskie orzechy ;) I skupiam się na tym aby tych orzechów się mnożyło także na inne ;)
    Dodaję jeszcze wiórki kokosowe, migdały. ;)
    Czasem daktyle itp.
    Woda... ciężko mi pić w pracy jak się zajmę... mimo że butelka stoi przede mną to i tak zapominam. Jednak staram się.
    Ranna woda... u mnie szklanka bez cytryny na razie. Ale jak piszesz ;D Od czegoś trzeba zacząć ;)
    Cukier :D znam Twoj sposób ;) Słodziłam 2 łyżeczki teraz 1 ;D już od ok roku ;) A czasem staram się nie słodzić wcale ;)
    Coś ode mnie ;)
    Ja odstawiłam kawę. Wypłukuje magnez itp.
    Wprowadziłam więcej białka (patrząc wstecz miałam bardzo ograniczone menu)
    Wprowadziłam więcej warzyw ;)
    Serdecznie Cię pozdrawiam i obserwuję bo widzę bardzo dużo przydatnych porad ;)

    PS. Zdjęcia masz prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewa, że poświęciłaś czas na taki komentarz!:) i dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że komuś się przydaje to co piszę. Co do kawki to też trochę muszę ograniczyć no i wprowadzić więcej warzyw, bo o ile po owoce sięgam chętnie, tak z warzywami gorzej. Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  7. Ja na razie nie słodze i na sniadanie jem owsianke:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się tylko przyzwyczaić do picia wody i zielonej herbaty :) mam nadzieję że mi to kiedyś minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko do wypracowania Góraleczko ;)

      Usuń
  9. Też lubię zieloną herbatę,na śniadanie często jem owsiankę,muszę tylko zacząć pić rano wode z cytryną,będzie trudno ale spróbuję a kawe lubie i pomimo że wypłukuje magnez zawsze piję jedną a nawet dwie Już Ci pisali ale i ja dodam,masz swietne zdjęcia,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia z piciem wody, a co do kawy to jedna dziennie ponoć nawet dobra dla zdrowia;) dziękuję;)

      Usuń
  10. Ciekawy blog,zostaję na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wodę z cytryną piję codziennie już prawie od 3 lat. Bez tego "rytuału" nie wyobrażam już sobie poranka :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, ja też chcę z tego zrobić rytuał! :) dziękuję :)

      Usuń