czwartek, 25 grudnia 2014

Zrób sobie mydło peelingujące - kawowe i kokosowe


Ciao! Oto są - moje kolejne mydlane zmagania. Tym razem na warsztat poszły fusy z kawy i wiórki kokosowe, zatem mydełka winny nam służyć do peelingowania. Oprócz tego myją i nawilżają - czego można chcieć więcej od mydła? Ba, kawowe na dodatek pięknie pachnie! A oto jak przebiegał wyrób...

Mydło kawowe - składniki:
  • 1/3 kostki mydła szarego
  • masło kakaowe
  • fusy z kawy
  • trochę wody



Mydełko topimy w kąpieli wodnej (wcześniej ścieramy je na tarce). To mydełko robiłam jako ostatnie z trzech, które tego dnia przetopiłam i w końcu doczekałam momentu kiedy rozpuściło się całe. Dlatego wyszło ładniutkie, bez grudek, nie wygląda jak styropian:P W trakcie topienia dodałam ze dwie łyżki fusów z kawy (im dacie więcej tym bardziej peelingujące będzie), tyleż samo masła kakaowego, i oczywiście dolewałam wody. Ciężko określić dokładnie ile jej dolałam, bo odbywało się to metodą 'na oko'. Musicie jakoś sami to wyczuć;)


Jak już mamy taką piękną masę jak na zdjęciu powyższym, mydełko wylewamy do foremki. O ja genialna, wykorzystałam w tym celu pojemnik po pinezkach do tablicy korkowej, dzięki któremu mydło uzyskało bardzo przeze mnie pożądany kształt prostokąta, gładkiego ze wszystkich stron ('foremka' zamykana)! Idealnie.

Poniesiona ułańską fantazją, dno foremki wyłożyłam ziarnami kawy. Myślałam, że doda to mydełku niezapomnianego uroku, jednak oczekiwania nie pokryły się z rzeczywistością. Mimo to, jest piękne na swój sposób i cudownie pachnie kawą - tego nie można mu odmówić. 

Do zastygnięcia wrzucamy do lodówki. Po jakichś dwóch godzinkach 'wysypałam' je z foremki - a żeby to sobie ułatwić, mili moi, polecam wysmarować ją wcześniej czymś tłustym, np olejem jakimś. Gotowe!


Mydło kokosowe - składniki:

  • 1/3 kostki szarego mydła
  • wiórki kokosowe
  • olej kokosowy

Postępujemy jak powyżej - topimy starte mydło w kąpieli wodnej. Dorzuciłam po dwie łyżki koko wiórków i oleju kokosowego. Nie ukrywam, że doznałam lekkiego zawodu, ponieważ kokosem nijak nie pachnie.



Żeby i to mydełko było takie "och-ach-urocze", dno foremki posypałam płatkami bławatka, które to ubiegłego lata zebrałam hasając beztrosko po łąkach.
 
Posypałam jeszcze z wierzchu! Zamknęłam foremkę i do lodówki. Patrzcie, jakie wyszło cudeńko:

I jak Wam się podobają te mydlane wyczyny? Ktoś się podejmuje?? :DMydełka zostały sprezentowane mojej mamie Irence pod choinkę.Jak Wam Święta mijają?Pozdrawiam, całusy i w ogóle, Ana


42 komentarze:

  1. Ale jazda: weszłam na Twój blog akurat w momencie, gdy dodałaś nowy post! To przeznaczenie jakieś :P
    Mydełka super, szkoda, że kokosowe nie pachnie, uwielbiam kokosy. A skąd miałaś masło kakaowe? Można takie kupić? Czy to może chodzi o takie słodkie masło typu masło krówkowe lub orzechowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz! :D masło kakaowe w zielarskim kupiłam oo takie: http://www.bioshop.com.pl/userdata/gfx/3508ce01bde61f410bca021cb4e49e0f.jpg :)

      Usuń
    2. Oooo widzisz. Nie znałam takiego :)

      Usuń
  2. ale supeeer :) normalnie kusisz okrutnie ;) ja chyba swojego rozpuszczania mydła się nigdy nie doczekam :D
    a co do kokosowego zapachu polecam olej kokosowy z miąższu :D pachnie tak mocno, że aż mdli :D może w rozcieńczeniu z mydełkiem byłby bardziej przyswajalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olej z miąższu brzmi dobrze, dzięki za info:) może mydełko dzięki niemu pachniałoby kokosem :) to czemu nic nie rozpuszczasz? czasu brak?;)

      Usuń
    2. niestety święta, praca inżynierska...wpadam na sekundę obczaić co się na blogachh dzieje, fb i do pisania albo pieczenia :D
      w ogóle zajrzyj tu: http://kosmeo-logy.blogspot.com/2014/12/po-roku-bloga-odpowiadam-na-wasze.html
      wygrałaś 5 kolorowych lakierów, szkoda żeby przepadło :D

      Usuń
    3. W porę zobaczyłam, dzięki:D
      Wczoraj zrobiłam sobie dzień bez komputera i telefonu hehe:)
      To weny życzę do pisania pracy! :D co by gładko i szybko to poszło:)

      Usuń
  3. kawę właśnie piję i tak patrzę na nią z przekąsem w stylu eee nie zrobię z Ciebie mydła xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fusów i tak nie jemy to i zamiast je wywalać to możesz im Leonku dać drugie życie - w mydełku! :D

      Usuń
    2. e tego ja fusy czasem sobie tez łyknę xd :D

      Usuń
  4. Prezentują się genialnie! Pomysł z foremką doskonały, muszę wypróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda nie podejmujęsię produkcji mydełek, ale uważam, ze mydełka w kostce mają swój czar i tylko takich używam pod prysznicem. Za każdym razem kupuję kostkę innego rodzaju a i tak czuję, że mozliwości wyboru chyba nigdy nie zostaną wyczerpane. Szkoda, że tylko posypujesz mydełka platkami bławatka i kawą, a nie dodajesz do mydła. Pewnie po pierwszym myciu mydło traci swój urok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, też wolę mydełka w kostce, te w płynie nie mają uroku, jak dla mnie:) wiesz, posypałam tylko z wierzchu, z racji że to prezent, więc chciałam im nadać odświętnego wyglądu. Jednak dosypanie większej ilości takich "luźnych" substancji do całej masy nie wydaje mi się dobrym pomysłem, bo do mydełka lawendowego dodałam suszonych kwiatów lawendy i teraz po prostu z niego odpadają i po każdej kąpieli sporo tego dziadostwa we wannie...

      Usuń
  6. No takie własnoręcznie wykonane mydła mają swój urok :) To kawowe musi pachnieć nieziemsko ... ;) Ja sama nie podejmuję się takich ręcznych robótek, bo jestem leniwa, jeżeli chodzi o samodzielne kręcenie kosmetyków, ale zawsze podziwiam inne dziewczyny, które robią takie piękne i pachnące produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przełamać kiedyś lenia i spróbować, bo to wbrew pozorom nie schodzi wcale długo, nie jest trudne, a jaka frajda! ;D ojj kawowe pachnie cudnie! :)

      Usuń
  7. Blog mało znany, a taki piękny ;) Wyglądają fantastycznie !!! super pomysł z foremką ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne :D że też wcześniej nie wpadłam na podobny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądają, aż sama mam ochotę zrobić swoje :) .

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwiatki-bławatki...noż piknie! Chcę! Pragnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walentynki coraz bliżej, bella... ;D

      Usuń
  11. Wyglądają po prostu przepięknie !!! Nie moge się napatrzeć na te Twoje cuda :) przepis wydaje się łatwy ii mam chęć go wypróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest to naprawdę łatwe! próbuj :)

      Usuń
  12. Wyglądają cudnie, szczególnie mydełko kawowe mnie kusi.. ach... ale pamiętam mój nieudany eksperyment ;)
    Pomysł z pudełeczkiem genialny ;) Zachowam sobie jakieś jedno, gdyby i mnie jednak naszła ochota na tworzenie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem wyjdzie, nie poddawaj się :D

      Usuń
  13. Piękne te mydełka! :) Przyznam, że zachęciłaś mnie do eksperymentów z mydłami. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, a znasz przepis na krem kawowy? Właśnie staram się taki zrobić tylko nie do końca wiem jak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie natknęłam się jeszcze na przepis na krem kawowy, z kremami w ogóle mam jeszcze małe doświadczenie...Jutro jak wrócę do siebie to przejrzę książkę z przepisami na kosmetyki, może tam coś będzie, dam Ci znać ;)

      Usuń
    2. Przepraszam, że tak późno odpowiadam, miałam mały poslizg...przepisu na krem kawowy niestety nie posiadam żadnego:( musisz kombinować, poszperać w internecie albo popytać jakieś babeczki, które się lepiej ogarniają w temacie kremów;) pozdrawiam

      Usuń
  15. Cudeńka :) Ciekawe czy Mama się ucieszyła. Zakładam się, że była prze szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. *.* i Już wiem co będe robić, jak już zrobię moje pierwsze półproduktowe zakupy :D mydełko peelingujące! Toż to coś dla mnie! I kawowe pójdzie na pierwszy rzut :D Kokosowe mimo tego, że nie pachnie, to wygląda cudownie! Ochy i achy, chyba będę w tym roku zbierać płatki kwiatów ;) CUDOWNY WPIS! Muszę to kiedyś wykorzystać hyhy :D Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że Cię zainspirowałam:) płatki kwiatów warto zbierać, jak tylko masz możliwość:) jak tylko 'sezon zbiorów' ruszy to będę przypominać na blogu co i kiedy warto zebrać :D pozdrawiam Maggie

      Usuń
  17. Jak zwykle ciekawe ,mama na pewno była zadowolona z takiego prezentu,kokoski i kawa to coś co również uwielbiam:) twórz dalej Ann:)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo pomysłowe! jutro na pewni takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie robię te cudowne mydełka, ale coś nie chce mi sie mydło rozpuścić w kąpieli wodnej :( poradzisz coś proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale slicznie wygladaja !!
    Jak bede miala chwilke to cos zrobie !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajnie że można zrobić samemu własne domowe mydełko i widzę w tak prosty sposób. Na pewno warto wypróbować. Fajnie że też można robić te tradycyjne, żelowe czy glicerynowe dla urozmaicenia. Jeśli ktoś chce także żelowe to sprawdzony na to przepis http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-zelowe-lawendowe-mydelka-pod-prysznic/ - dziękuję za ten wpis, sprawdzę jak mi wyjdzie tego typu mydełko.

    OdpowiedzUsuń