wtorek, 16 grudnia 2014

7 sposobów jak żyć wolniej w szybkim świecie



Mili moi, naszła mnie refleksja taka. Żyjemy coraz szybciej. Kupujemy bezmyślnie, jemy byle jak, w biegu, nasze kontakty z ludźmi są płytkie. Mamy coraz więcej spraw i coraz mniej czasu dla siebie. Dyżurujemy pod telefonami komórkowymi 24 h na dobę, sprawdzamy kilka razy dziennie skrzynki mailowe, portale społecznościowe. Przez ten pośpiech i mnogość "ważnych" spraw przestajemy odczuwać życie w sposób w jaki powinniśmy je odczuwać, nie smakujemy go wszystkimi zmysłami, w 100 procentach. 
Odnajdujesz siebie w tym opisie? Czytaj dalej.

Porad kilka i pomysłów jak zwolnić.


  • Facebook i inne "rozpraszacze"

Natknęłam się wczoraj na ciekawy artykuł, którego autor wyszedł z inicjatywą podjęcia wyzwania "Tydzień bez FACEBOOKA" zerknij. Podjęłam się tej próby i ja, ale na krótko, bo zdałam sobie sprawę, że w tym tygodniu nie obejdę się bez fb. Pozałatwiam pewne sprawy, a wtedy na pewno podejmę wyzwanie. 
A Ty? Ile razy dziennie logujesz się na portale społecznościowe? Ile razy dziennie sprawdzasz pocztę? Ile razy zerkasz na zegarek, kalendarz, telefon? Co wnosi to do Twojego życia? Nic się nie stanie, kiedy zrobisz sobie dzień, a nawet tydzień offline. Ci, którzy zechcą Cię znaleźć, znajdą Cię i bez tego. Really. 


Go offline for a while! Feel free!
  •  Medytacja uważności.

Przez to rozproszenie uwagi pomiędzy wiele różnych spraw, kiedy chcemy już na czymś się skoncentrować, to nie zawsze nam to wychodzi. Z pomocą przychodzi praktykowanie medytacji uważności. 
Połóż się na podłodze, zamknij oczy. Głęboko oddychaj, skup się na oddechu. Poczuj, jak Twoje ciało dotyka podłoża. Poczuj, jak ubrania dotykają Twojego ciała. Oddychaj, odrzuć wszystkie myśli. To nie przychodzi od razu, ale praktyka czyni mistrza!
Inna metoda: weź kostkę czekolady czy coś tam co bardzo lubisz. I wyobraź sobie, że przez 10 minut nie ma nic oprócz niej. Skup się na odbieraniu czekolady wszystkimi zmysłami. Wąchaj, smakuj, dotykaj. Nie ma nic,jest tylko czekolada! Możesz wybrać inną rzecz, najważniejsze, by budziła w Tobie pozytywne odczucia. Ja wybrałam czekoladę, bo jestem od niej pozytywnie uzależniona.

  •  20 minut czytania rano.

Po śniadaniu znajdź moment na książkę/gazetę. Poczytaj. Mówię tu o czymś wartościowym, nie o gazetce z Lidla. Czytanie skupia uwagę. Taki nawyk powinien pomóc Ci lepiej się skoncentrować w dalszej części dnia. A propos, taka rzecz mi na myśl przychodzi, którą ostatnio wyczytałam - jeśli Twoje dziecko nie chce czytać, podrzuć mu książkę, w której główny bohater nosi jego imię. Dziecko powinno utożsamić się z bohaterem, swoim imiennikiem, i chętnie przeczytać jego przygody.

Pokontempluj przyrodę. Ale nie po łebkach. Przyjrzyj się każdemu listkowi, Każdemu płatkowi. Przepadniesz, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

  • Szukaj koloru niebieskiego...czyli bądź tu i teraz

Podstawa, by żyć szczęśliwie, to żyć tu i teraz. Uciekając myślami do spraw, które masz załatwić jutro, a co gorsza do spraw z przeszłości, Twoja uwaga powędruje nie tam, gdzie wędrować powinna. Kiedyś natknęłam się u Damiana ze strony Rozwojowiec na pewną wskazówkę. Za każdym razem, gdy zauważysz, że myślami uciekasz w przeszłość lub przyszłość, przywołaj się do teraźniejszości, szukając koloru niebieskiego w swoim otoczeniu. To Cię ściągnie z powrotem na ziemię.
Z przeszłością się pogódź, przyszłością się nie przejmuj. Ważne jest tylko to co robisz teraz i na tym się skup. Amen.


  • Rób jedną rzecz w danym momencie

I skup na wykonywanej czynności całą swoją uwagę. Zauważyłam u siebie, że sprzątając, często błądzę gdzieś myślami. W rezultacie po takim sprzątaniu nigdy nie wiem co gdzie położyłam. Skupienie się na wykonywanej czynności to sztuka, szczególnie, gdy czynność nie należy do lubianych. 
Obserwuj siebie przez jeden dzień. Obserwuj, jak często myślami jesteś gdzie indziej. Przywołuj się do porządku - jak jesz obiad, to tylko jedz. Nie czytaj między czasie, nie oglądaj telewizji. Smakuj. Wąchaj. Bądź na 100 proc. w tej czynności.

  • Rano wsłuchaj się w swoje ciało...

Co robisz tuż po przebudzeniu? Nerwowo patrzysz która jest godzina i myślisz o tym co masz dzisiaj do załatwienia? Fundujesz sobie tym samym niezbyt dobry start... Nie zrywaj się od razu na równe nogi, nie myśl o tym,co Cię czeka za parę godzin. Poleż chwilę, porozciągaj się, wsłuchaj się w swoje ciało. Uciesz się w duchu nowym dniem, który przyjdzie Ci przeżyć. Zadaj sobie pytanie, co możesz zrobić, by uczynić ten dzień wyjątkowym.

  • ...a wieczorem zarządź 'ciszę nocną'
Dwie godziny przed snem daj odpocząć ciału, ale także duszy. Przejdź w tryb 'offline' - wyłącz telefon, internet, telewizję. Wszystkie te "świecące" rozpraszacze, które odciągają Cię od prawdziwego życia. Usiądź z herbatą i porozmyślaj. Nic nie rób! Smakuj każdy łyk herbaty i celebruj tą chwilę. Porozmawiaj z samym sobą - niewielu z nas to robi! Może jest jakiś problem, który Cię trapi? Może chcesz coś zmienić w swoim życiu? Odpowiedzi nie szukaj w internecie, szukaj ich w sobie. Rozmawiaj ze sobą! Samoobserwacja i dialog wewnętrzny dadzą Ci wszystkie odpowiedzi. 



Kochani, niewiele ostatnio postów publikuję, ale to nie znaczy, że nie działam! Przygotowuję kosmetyki na prezenty, o czym niestety póki co nie mogę na blogu pisać, bo rodzina i znajomi tu zaglądają. Ale za to po Świętach obiecuję wysyp postów z cyklu DIY!



Posta umiliły zdjęcia z ostatnich wakacji, które cudem udało się odzyskać ze zdechłego laptopa! Chciałam Wam dać coś zielonego, pozytywnego, wyciszającego:)


Moje wczoraj. Powstają abstrakcyjne obrazki z suszonych kwiatów. W ramach robienia rzeczy pozytywnych, acz nie ważnych.


A co tam u Was słychać? Grudzień też Wam tak szybko leci? Dopiero się zaczął, a zaraz już święta, nowy rok... 

Pamiętajcie, żeby czasem zwolnić. Porozmyślać, porobić rzeczy nie ważne. Ale tylko na pozór nie ważne, bo tak na serio to o nich jest życie!


Pozdrawiam ciepło, Ania

21 komentarzy:

  1. Po twoim wpisie mogę śmiało stwierdzić, że... obcy mi jest problem życia w biegu. Ale z tymi dwudziestoma minutami czytania rano trochę przesadziłaś ;) To jednak trochę za dużo jak na poranki, kiedy trzeba obudzić się po być może ciężkiej nocy, zjeść spokojnie śniadanie, przygotować się na tyle żeby nikogo nie przestraszyć i iść do pracy. No, chyba że ta porada jest skierowana do tych, którzy nie pracują/później zaczynają pracę lub szkołę/są rannymi ptaszkami/mają możliwość wcześniejszego wstawania... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, uwierz, że nie wyobrażałabym sobie praktykowania porannego czytania chodząc do pracy! Nie ma mowy, zbieram się zawsze w biegu;) ale jesli tylko komuś sytuacja pozwala, jak mi obecnie, to polecam:)
      Dobrze, że nie żyjesz w biegu! Mi też daleko do tego, ale z koncentracją i skupieniem się na wykonywanej czynności mam jednak spory problem;)

      Usuń
  2. No cóż, część z tego pasuje do mnie :) Pracuję na komputerze, więc przy ekranie siedzę minimum 8h dziennie, w tym zaglądam często na FB, czasem na pocztę, a od zegarka jestem UZALEŻNIONA na maksa. A z drugiej strony uwielbiam czytać i czytam prawie co rano w autobusie i potrafię sobie zorganizować czas poza komputerem, telefonem czy telewizorem :)
    Rany, czekam na te Twoje DIY z utęsknieniem, jak prezenty dasz 24.12, to 25.12. już coś wrzucaj :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zegarka to zerkanie na niego jest najczęściej automatyczne, ja się łapie często, że niby sprawdzam, która godzina, ale zaraz nie wiem! Takiego na rękę nawet nie kupuję, bo patrzyłabym na niego wciąż:P
      Ok, 25 coś wrzucę specjalnie for you:P :D

      Usuń
  3. Lubię długie spacery po lesie, albo bieganie i głębokie oddychanie. Mam problem z wyciszaniem, ale od dawna nad tym pracuję:) Bez fb mogę żyć, ale bez internetu pewnie było by ciężko, ale ograniczam się jak mogę, a w wolnym czasie czytam książki a nie bezsensownie gapię się w monitor.
    Medytacja i robienie jednaj rzeczy na raz to coś dla czym zdecydowanie muszę jeszcze popracować, ale i tak jest lepiej jak było:)
    A grudzień pędzi, co mnie cieszy bo czekam z utęsknieniem na spotkanie z rodziną:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisałabym się pod każdym Twoim zdaniem :D

      Usuń
  4. a u mnie taaaaki maraton :( egzaminy, inżynierka, wybór studiów na magistra jakichś fajnych, ślub...za niedługo pozbędę się wszystkich włosów z głowy :D
    chciałabym mieć w sobie tyle spokoju co ma Twój wpis...:) przy nim bierze się taki głęboki oddech i dopiero uświadamia się jak bardzo niespokojne ma się życie - uzależnione od fb, telefony i poczt, które sprawdzam 5 razy dziennie :D
    na marginesie - piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeja, daj mi coś do roboty, mam nadmiar wolnego czasu! :D tyle, że jestem rozproszona pierdołami i nie robię tego, co powinnam, bardziej z tym mam problem. Na pocztę i fb też często się loguję, czasem to już z automatu, ale ograniczam, ograniczam:D
      Dzięki, skakałam pod sufit, jak udało mi się odzyskać te foty!

      Usuń
    2. chciałabym...kiedyś też będę miała nadmiar czasu wolnego - na pewno :D to tylko półroczny maraton ;)
      fotki super...też bym się cieszyła :)

      Usuń
  5. ech u mnie osttanio tyle nerwów stresu płaczu że szok... ;/ wszystko przez głupie prawo jazdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leon, no stress:* zdasz, cholera, zdasz na pewno! Najgorsze co możesz zrobić, to się załamać i poddać!

      Usuń
  6. Chciałabym mieć więcej czasu, nie żyć w biegu, ale ciągle coś jest do zrobienia, ciągle gdzieś trzeba iść. Próbuję znaleźć czas dla siebie. Dbam o siebie, robię sobie odprężające kąpiele. Wieczorem czytam, czasem odsłuchuję relaksację, rano powoli zbieram się z łóżka. Na szczęście nie muszę wstawać codziennie o 6 rano :) Pracuję zazwyczaj popołudniami, a ranki mam wolne. No i przede wszystkim staram się tak planować swoje życie, dokonywać takich wyborów, abym była szczęśliwa :)Staram się nie robić nic na siłę, nie zadowalać innych, tylko realizować własne cele. Wtedy życie w biegu staje się przyjemnym elementem dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli jesteśmy zajęci, ale realizowaniem własnych celów, to wtedy staje się przyjemne;) ale też nie wolno się w tym zatracić, dobrze, że znajdujesz czas na relax;)

      Usuń
  7. Chciałabym mieć więcej czasu, ale ze względu na kierunek studiów jaki wybrałam nie jest to możliwe ;) U mnie multitasking to podstawa funkcjonowania, wiem że niektórzy uważają to za złe, ale inaczej nie byłabym w stanie zrobić tak wielu rzeczy w ciągu jednego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, prosta sprawa, wszystko trzeba dostosować do swoich potrzeb:)

      Usuń
  8. Codziennie wstaję o 5 rano i biegam, więc nie ma szansy na spokojne czytanie ;)
    Ale co do logowania się na portale społecznościowe to prawda, sama robię to zdecydowanie zbyt często ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może też spróbujesz podjąć się wyzwania 'tydzień bez portali społecznościowych'? :D

      Usuń
  9. Prawda, zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Ja czytam przed snem w nocy. Chciałabym też uwolnić się od przeszłości i nie zamartwiać przyszłością. Zdjęcia cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że chcieć to móc!
      Dzięki Marzena:)

      Usuń
  10. Ciekawy post i chociaż tyle podobnych się często czyta i przyznaje im racje, to najtrudniej wdrożyć to wszystko w życie. Mi najtrudniej jest pozbyć się myślenia o przeszłości i przyszłości, o wszystkim w zasadzie. No i odstawienie elektroniki na godzinę-dwie przed snem też bardzo rzadko mi się udaje. Chcieć to móc jak to mówią, ale nad sobą i swoimi nawykami jest najciężej pracować. W moim przypadku szczególnie nad rozmyślaniem...
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację, człowiek mimo świadomości złych nawyków ma czasem ogromny problem, żeby je wyplenić! I ja się do tego zacnego grona zaliczam razem z Tobą, ale od czego są postanowienia noworoczne...?:D pozdrawiam!

      Usuń