poniedziałek, 12 stycznia 2015

Blender i koktajl po raz pierwszy + tag Liebster Blog Award



Za surowymi warzywami w przepaść bym się nie rzuciła, za czekoladką - już prędzej. Nie wiem, czy one faktycznie są takie niedobre, czy po prostu nam się je demonizuje od małego i przez to smakują nam znacznie mniej niż słodycze. Mimo to, postanowiłam zmienić dietę na bardziej warzywną i uznałam, że blender ułatwi mi przełknięcie tych wszystkich selerków i brokułków. Zapraszam na pierwszy zielony koktajl:)



Składniki:
  • dwie łodygi selera naciowego
  • małe jabłko
  • pomarańcza
  • kiwi
  • sok z cytryny

Ciachnęłam wszystko w kawałeczki, wycisnęłam sok z cytrynki i tym wspaniałym, groźnie wyjącym sprzętem "zblendowałam". A na zdjęciu poniżej widzicie rezultat. Było przepyszne, dawno nic mi tak nie smakowało! Już wiem, że zakup blendera był strzałem w dziesiątkę. Polecam szczególnie osobnikom, którzy podobnie jak ja nie bardzo są za wcinaniem surowych warzyw.





Chyba nie muszę pisać o korzyściach zdrowotnych i urodowych popijania takich owocowo-warzywnych koktajli? :)



A tak się prezentuje sprzęcior w całej okazałości. Zakupiłam w RTV EURO AGD w cenie promocyjnej 150 PLN. Uważam osobiście, że to bardzo dobrze wydana kasa, wszak zainwestowana w zdrowie. Jestem świadoma, że czasem taka kwota miesięcznie przecieka mi między palcami na pierdoły, dlatego nie wahałam się ani chwili.



Między czasie Ewa z bloga Znajdź lepszą wersję siebie nominowała mnie do tej szalonej zabawy Liebster Blog Award i zadała następujące pytania: 

1. Ile miałaś/eś lat gdy założyłaś/eś bloga? 
2. Czego w życiu pragniesz najbardziej? 
3. Telewizor czy książka?
4. Rower czy bieganie? 
5. Jak spędzasz swój wolny dzień? 
6. Co w sobie lubisz najbardziej?
7. Czym jest blog dla Ciebie? 
8. Wymarzone auto? 
9. Kot czy pies?
10. Jakich gadżetów używasz przy planowaniu swojego czasu ? 
11. Trening z Anną Lewandowską czy pobyt w ekskluzywnym Spa?



A teraz odpowiedzi.  

1. To niespełna trzy miesiące temu było, a liczyłam sobie jeszcze wtedy lat 23.
2. Szczytem moich marzeń jest wieść spokojny, prosty żywot w drewnianym domku w dziczy. Poproszę jeszcze góry w pobliżu, rzekę, łąki obfitujące w zioła i będzie pięknie!
3. Dużo książek i żadnych telewizorów-hipnotyzerów!
4. Rower, wszak pedałować mogę długo, a bieganie mnie męczy wyjątkowo.
5. Top sikret :P
6. Mózg.
7. Miejscem w którym mogę się podzielić ze światem swoimi jakże fascynującymi poczynaniami oraz zdjęciami i Was poznawać:)
8. Ekonomiczne, wygląd nie ma znaczenia. Wolałabym też jakiś starszy model, biorąc pod uwagę celowe postarzanie produktów, które są nam aktualnie oferowane.
9. Kotopies. Nie mogę się zdecydować.
10. Klasyka gatunku, czyli zeszyt w kratkę i długopis.
11. I za jedno, i za drugie trzeba byłoby mi najpierw dopłacić, więc dobrowolnie nie wybiorę nic. 

Dzięki Ewa za docenienie mojej radosnej blogowej twórczości, bardzo mi miło! 

Radosny przerywnik:



Wracając do koktajli, robicie jakieś ciekawe i możecie polecić jakieś smaczne połączenia? Będę wdzięczna!:)

Buziaki amigos, Ana

50 komentarzy:

  1. Gratuluję nominacji :) A koktajlów nigdy nie robiłam, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam sokowirówki i wyciskarki, obie świetne :) Najczęściej wyciskam po prostu sok z cytrusów lub mielę jabłka na sok, ewentualnie próbuję połączenia typu burak + jabłko - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo wyciskarka też mi się marzy...:) taki świeży sok z pomarańczy ojjj...

      Usuń
  3. Jeszcze nigdy nie jadłam selera naciowego :) Muszę wypróbować taki miks :) A koktajle bardzo lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że skusiłaś się na wzięcie udziału ;)
    Marzenie masz do spełnienia ;) I życzę Ci aby jak najszybciej się spełniło ;)

    Co do koktajli robiłam owocowe ale jakoś nie mogę się do warzywnych przekonać... chociaż wyglądają prześlicznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde marzenie jest do spełnienia:) dziękuję:)
      Można zawsze jakieś warzywko przemycić w koktajlu owocowym, w sumie tak właśnie zrobiłam ;)

      Usuń
    2. Masz racje :-) każde jest do spełnienia ;-)
      zrobiłam przed chwila koktali z twojego przepisu. Mi bardziej wyszedł mus ale to nic :-) zastanawiam się tylko czy i ciebie tez tak bardzo czuc było selera? Jestem wielbicielka owocow... wazyw nie koniecznie ale próbuje jak piszesz przemycic... :-)

      Usuń
    3. Ja dodaję wody odrobinkę jak wyjdzie za gęsty, a selera czułam ale to właśnie wychodzi potęga naszych myśli - bo selera nienawidzę i wręcz oczekiwałam, że będzie wyczuwalny i w ogóle fe;P

      Usuń
    4. U mnie sie nie przyjal. Kazdy po łyżeczce... i nie... ale to nie szkodzi :-D bedzie więcej dla mnie! Szklanka dziennie jak znalazl. Pierwsza jak spróbowałam bylo dziwnie wczoraj 2 szklanke i wiesz co:-D mialam wrażenie ze to idealne połączenie;-) zostaje w moim menu ;-) serdecznie dziękuję za przepis;-) ps. A rozrzedzic herbata zielona? Gdzies czytalam o tym :-) ? Czekam na kolejne przepisy ;-)

      Usuń
  5. Odnośnie komentarzy u mnie ;) Już wszystko w normie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To TY jestes w moim wieku :) a byłam pewna że młodsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to piona!:) ahhh ten mój młody wygląd;D

      Usuń
  7. muszę wypróbować, tylko kiwi nie mam. Ale bez kiwi też chyba byłby dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja niedawno kupiłam blender w lidlu i też jestem zadowolona..koktajl spróbuję :D obserwuję i zapraszam do siebie :)

    http://swiat-zapracowanej-mamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. punkt 2! <3 mam tak samo.
    i jeszcze żeby było w tej dziczy dużo owoców i warzyw :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech Ci się to marzenie spełni!:) Co do owoców i warzyw - dokładnie! Będę sadzić co się da, żeby mieć jak najwięcej żarełka bez chemii:)

      Usuń
  10. Fajny ten koktajl. Mam blender muszę tylko kupić owoce i warzywa. Ja lubię robić ekspresowe sałatki. Tnę, siekam i mieszam warzywa. Do tego prawdziwa grecka oliwa z oliwek( nie ze sklepu). Mniam :)
    Fajne odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zaciekawiła mnie ta oliwa, polecasz jakąś konkretną?

      Usuń
  11. bede zaglądać....same dobroci

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam soki warzywne i owocowe :) Ale surowe warzywa też bardzo lubię, często jem marchewki :)
    P.S. Odpowiedź na pytanie 6- genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam chrupać marchewki, ale nie zapałałam miłością do owej czynności...

      Usuń
    2. No co Ty? ;) Ja je uwielbiam ;) Kiedyś nawet miałam nadzieję, że trochę przyciemnią mi skórę ;P

      Usuń
  13. o mniam piłabym litrami i tonami :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chodź, dam Ci troszkę :D

      Usuń
    2. tylko jeszcze dodaj troszkę truskawek o :D

      Usuń
  14. Pewnie nie powiem nic odkrywczego, ale Twój blog jest super! Sama kręcę domowe kosmetyki i ciesze się, że pojawia się u Ciebie taka tematyka :) jestem zachwycona zdjęciami na Twoim blogu, są piękne i bardzo estetyczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elizabeth, to mega miłe :)

      Usuń
  15. My często robimy koktajle. Mimo, że ja uwielbiam surowe owoce i warzywa to jakoś przyjemnie wypić też koktajl. A dla mojego M. to jest jeden z niewielu sposobów, żebym przemyciła mu do diety zieleninę. On jest bardzo mięsożerny i mało które warzywa lubi, a w koktajlach chętnie wypija. Takie moje małe zwycięstwo w walce o jego zdrowsze odżywianie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spryciulka jesteś! :D ja sama siebie w ten sposób podchodzę hehe:D

      Usuń
  16. Ja jakoś ciągle nie mogę się zebrać na zrobienie koktajlu z dodatkiem warzyw :) Mój ulubiony póki co to pomarańcza + banan + kiwi + odrobina waniliowego mleka ryżowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmm pomarańcza, banan, kiwi - klasa:)

      Usuń
  17. Mój ulubiony to banan + szpinak + masło orzechowe + mleko migdałowe :) Zawsze mam w zamrażalniku zamrożone liście szpinaku i regularnie przyrządzam podobny koktajl na śniadanie gdy bardzo się spieszę i nie mam czasu przygotować czegoś bardziej sycącego. A tak spokojnie przez 3 h do drugiego śniadania mam wystarczająco energii i poprostu następny posiłek jest porządniejszy.
    Blender to super rzecz, jeden z moich pierwszych zakupów przy wyprowadzce od rodziców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj też połączyłam banana i szpinak, ale z ananasem, miazga:)

      Usuń
  18. Ja mam blander stojący i uwielbiam robić smoothie. Jeszcze niedawno każdego dnia musiałam mieć wielki kubek pysznego koktajlu, teraz robię to rzadziej, ale nadal staram się jak najczęściej :)
    Kilka dni temu założyłam nowego bloga :) Zapraszam
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś kompletnie nie umiałam się przełamać, żeby dodać do koktajlu warzywa, ale potem pomyślałam sobie "raz kozie śmierć" i dodałam... buraka! Teraz miksuję sobie wszystko, co mam pod ręką (no ok, nie do przesady...). Polecam spróbować jakiegoś koktajlu z buraczkiem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z buraczkiem, powiadasz... Ja buraczków nie lubię, ale właśnie myślę, żeby przemycić go w koktajlu, jedyna opcja:)

      Usuń
  20. ja też kupiłam blender - do robienia mydeł :D teraz robię sobie nim koktajle bananowo - mleczne (jak te w sklepach mleczka owocowe do picia przez rurkę <3)
    nie wyobrażam sobie selera z owocami ... nie śmierdzi w owocach ?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mydło też się w blenderze miksuje? O masz;D
      Właśnie za mną chodzi zmiksowanie mleka z truskawkową mrożonką ooo....
      Ten seler był ledwie wyczuwalny, owoce go stłumiły;D

      Usuń
  21. Rowniez i ja wielbie blender, ale wykorzystuje go glownie do mieszania mikstur na wlosy ;D
    Tez wybralabym ksiazke, tv w zasadzie nie ogladam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy blog, zainspirowałaś mnie !
    Uwielbiam naturalna pielęgnacje
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś, gdy jeszcze nie byłam przyzwyczajona do jadania surowych warzyw, też zaczynałam od zielonych koktajli :)
    ostatnio trochę je zaniedbałam, tez muszę sobie zrobić coś takiego jak ten z Twojego przepisu, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię owoce i warzywa jednak nie robiłam nigdy koktajli,może czas spróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź brzmi "tak", naprawdę polecam:)

      Usuń
  25. Ja robie sobie takie koktajle niemal codziennie rano od jakiegos miesiaca :) Ostatnio probowalam z selerem naciowym ale niestety dla mnie ten smak jest zbyt dominujacy. Bardzo lubie owocowe z dodatkiem jarmużu albo szpinaku, w połączeniu z owocami ich nie czuc a jednak troche dodatkowych warzywnych wartosci sie wkrada ;) Najczesciej robie z jablka, pomaranczy (dzieki niej ma bardziej wodnista konsystencje zamiast papki :D) banana, kiwi i jarmuzu. A probowalas miksowac wszystkie produkty w tym plastikowym zamykanym urzadzonku z ostrzem? Ja wlasnie wole miksowac w nim bo szybciej i lepiej radzi sobie z rozdrobnienieniem twardszych owocow jak np. jablko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnes, mnie też trochę ten seler drażni...najgorzej jak się nie rozmemła (brak mi sensownego czasownika) dobrze i są kawałki, wtedy piję przez zęby jak jakieś fe lekarstwo;D Jarmużu nigdy jeszcze nie jadłam, za to szpinak dodaję - masz rację, z owocami go nie czuć a zdrowe toto;) Spróbuję Twojego połączenia:)
      Faktycznie, dobra uwaga, żeby miksować w tym pojemniczku! Wczoraj jak luby rozdrobnił w nim cebulę do obiadu to pierwszy raz nie narzekałam, że "wszędzie czuję cebulę" i że "za dużo cebuli". ;D
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  26. Zapisuję i jak kupię kiwi, to spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń