środa, 7 stycznia 2015

Dieta długich włosów - co jeść, żeby szybciej zapuścić włosy



W sprawach pielęgnacji włosów jestem minimalistką, dlatego posty 'włosowe' są u mnie rzadkością. Ot, używam jednego szamponu, co by były czyste, i jednego oleju, co by były odżywione, więc zwyczajnie nie miałabym o czym Wam opowiadać. Od zawsze lubowałam się w długich włosach i marzyły mi się pióra do pasa - i udało się zapuścić, jednak o takie włosy trzeba też odpowiednio dbać, co nie zawsze robiłam. Skończyło się na przymusowym ścięciu kilkunastu centymetrów. Teraz, jak typowa baba, chcę żeby rosły szybko i zdrowo (czyli jak dzieci w reklamach). A że jestem zwolenniczką działania od wewnątrz, głównie zamierzam skupić się na diecie.





Stan włosów aktualny: zdjęcia przedstawiają moje włosie tuż po wstaniu z łóżka i rozpleceniu warkocza. Generalnie na co dzień ich wygląd wiele się nie różni. Nieuczesane (no chyba, że mamy święto państwowe), rozwiane, niestylizowane, kolor naturalny. Niedawno nastąpiło wspomniane cięcie, dokonane przez mojego mężczyznę metodą "od siekiery", czyli na prosto. (krzywo stoję do zdjęcia, na prawdę są proste :O )



Olejowanie -  od ok. półtora miesiąca regularnie (co 2 dni) nakładam na włosy i skórę głowy olej kokosowy. Na pół godziny przed myciem. Efekt już widzę. Nie mam co prawda zdjęć sprzed, ale włosy są zdecydowanie bardziej nawilżone i błyszczące.


Przykazania zapuszczania - wyszło 10, co jest zupełnym przypadkiem. ;] Wprowadziłam je w życie już przy okazji poprzedniego zapuszczania, i zasady 4-10 mam tak zakodowane, że przestrzegam ich zawsze, automatycznie, nie zastanawiając się. Gorzej bywa z tymi 1-3...


1. ZDROWO się odżywiamy.

2. Pijemy dużo wody.
3. Nie stresujemy się (jeśli to możliwe).
4. Na noc zaplatamy włosy w luźny warkocz, bądź inną dziwną formę - byle nie za ciasną.
5. Satynowa poszewka na poduszkę.
6. Nie używamy ostrych spinek, gumek z metalowymi elementami.
7. Wieczorem masujemy skórę głowy. (dobrze jest masaż połączyć z jakąś wcierką)
8. Ostatnie płukanie po myciu - chłodna woda (domknięcie łusek = błysk).
9. Nie niszczymy włosów prostownicą, suszarką z gorącym nawiewem i innymi szkodliwymi zabiegami, o których pewnie nawet nie mam pojęcia.
10. Nie śpimy z mokrymi włosami.

Macie jeszcze jakieś pomysły ?




Teraz najważniejsze - odpowiednia dieta! Bez tego o pięknych, długich włosach możemy tylko pomarzyć. Wcierki czy różne inne kuracje zewnętrzne też oczywiście są pomocne, ale powinny być stosowane jako WSPARCIE DZIAŁANIA OD WEWNĄTRZ a nie jako zamiennik! Włosy nasze potrzebują szeregu witamin i minerałów - dla wszystkich zainteresowanych zrobiłam taką uroczą tabelkę: 


WITAMINA WPŁYW NA WŁOSY NAJLEPSZE ŹRÓDŁA (drukowanymi te naj naj)
A wzmacnia
wątróbka, niektóre ryby - tuńczyk, węgorz; jaja, mleko, sery, masło, pomidory, papryka, marchew, warzywa zielonolistne
B1 (tiamina) na porost soczewica czerwona, nasiona słonecznika, zarodki pszenne, drożdże, płatki owsiane, wieprzowina – schab, kasze: gryczana i jaglana, strączkowe (fasola biała, soja, groch), otręby pszenne
B2 (ryboflawina) na porost serca wieprzowe, wątróbka z kurczaka, wątroba wieprzowa i wołowa, drożdże piekarskie, zarodki pszenne, jaja kurze, brokuły, mleko, jogurty
B6 na porost otręby pszenne, zarodki pszenne, mięso z piersi indyka, wątroba wieprzowa i wołowa, makrele, łososie, fasola biała, kasza gryczana, soja
B12 na porost ryby (szczupak), wątroby i nerki (wieprzowe, wołowe, cielęce, drobiowe), ryby (łososie, makrele, pstrągi), króliki
B5 (kwas pantotenowy) na porost drożdże, mięso, warzywa liściaste (brokuły), płatki owsiane, mleko i przetwory mleczne, produkty zbożowe, owoce
C wzmacnia natka pietruszki, czerwona papryka, brukselka, brokuły, kalafior, szpinak, truskawki, kiwi, cytrusy, porzeczki, inne owoce i warzywa
E na połysk olej słonecznikowy i z zarodków pszennych, orzechy laskowe, oliwa z oliwek, oleje: sojowy, kukurydziany i rzepakowy, zarodki pszenne, migdały, nasiona słonecznika
H (biotyna) przeciw łysieniu i siwieniu wątróbka, orzechy włoskie i ziemne, kalafior, groszek, szpinak, migdały, mleko, pomidory, marchew
siarka wzmacnia łodygi włosów jaja kurze, mleko, ryby, mięso, sery
krzem (krzemionka) zmniejsza wypadanie skrzyp (najwięcej), ziarna zbóż, skórka owoców, pokrzywa, szczypiorek, czosnek
cynk wzmacnia małże, ostrygi, zarodki pszenne, wątroba wieprzowa, pieczeń wołowa, fasola, wątróbka kurza, migdały, chleb żytni,
żelazo przeciw wypadaniu wątróbka wieprzowa, mięso, zielone warzywa (sałata, szpinak, brokuły), buraki, suszone morele i śliwki, orzechy, nasiona dyni i słonecznika


Info o witaminach - "Witaminy - praca zbiorowa pod redakcją prof. Jana Gawęckiego", o minerałach - http://www.poradnikzdrowie.pl.



Wszędzie ta wątróbka...a ja się tego nie chycę, nie ma bata! Za to ostatnio zajadam więcej orzechów, słonecznika, płatków owsianych, otrąb, ciemnego pieczywa, owoców i zielonych warzyw. Wielu rzeczy z powyższej tabelki nie lubię, bo generalnie wybrzydzam, ale staram się podejmować drobne zmiany w kierunku zdrowej diety;) Myślę jeszcze o rozpoczęciu kuracji drożdżowej (spójrzcie w tabelkę na źródła wit. B, drożdże wymiatają) - na razie jednak przygotowuję się mentalnie. ;) Raz już taką kurację przeprowadziłam i wspominałam Wam, że efekty były spore.

Moi drodzy, dorzucicie jakieś cenne rady, podzielicie się swoimi doświadczeniami z zapuszczaniem włosów? 

Pozdrawiam ciepło, Ania

61 komentarzy:

  1. Oj ja też nigdy nie lubiłam wątróbki- dopóki nie spróbowałam duszonej z cebulka i dduuużą ilością pieprzu ziołowego :) Na prawdę pycha :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, jakiego argumentu mam teraz użyć?! :O
      Ok. Mooooże kiedyś spróbuję:P

      Usuń
    2. Na własnym przykładzie wiem, że z biegiem czasu smaki się zmieniają :)

      Usuń
    3. Masz rację Gosia, sama widzę to po sobie;)

      Usuń
  2. Uwielbiam wątróbkę z cebulką, a przy okazji robię dobrze włosiętom :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech to, następną z tą wątróbką... :D

      Usuń
  3. Masz racje zdrowa dieta to jedyny sposób na zdrowe włosy, od kiedy wyeliminowałam z mojej diety wszystko co w dzisiejszych czasach uważamy za szkodliwe i odżywiam się zdrowo moje włosy odżyły a co najważniejsze przestały wypadać. Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) też eliminuję coraz więcej niezdrowych produktów, jednak z niektórymi z nich ciężko się rozstać...

      Usuń
  4. Powodzenia, też zapuszczam :) Masz śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia i Tobie Karolina!:) dziękuję:)

      Usuń
  5. ooojak tu inaczej :) ładnie:) Uwielbiam watróbkę z cebulką:) heheheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i następna! Idźcie sobie te wątróbki jeść gdzie indziej :P :D
      Dzięki Kasia, fajnie, że się podoba!;)

      Usuń
  6. a ja wątróbkę lubię ;) czasem podjem sobie też orzechy ;) No i życzę powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny nowy wygląd bloga:) Polecam kurację drożdżową np. 2 miesiące codziennego picia drożdży wcześniej zabitych wrzątkiem:-) kuracja nie tylko korzystnie wpływa na włosy ale i na cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, trzeci miesiąc blogowania leci i w końcu mogłam nadać mu jakiś sensowny wygląd, który by bardziej sugerował o czym tu rozprawiam;) drożdże od poniedziałku będą:P

      Usuń
  8. Polecam herbatki ze skrzypu i pokrzywy. :)
    Nowy wygląd bloga EKSTRA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam właśnie jakąś wcierkę wykombinować z wykorzystaniem tych ziółek, dzięki;)

      Usuń
  9. Oho, zainspirowałaś mnie - naprawdę. Staram się zdrowo odżywiać, ale tę tabelę muszę sobie koniecznie zapisać, wydrukować i powiesić na lodówce.
    Ze swojej strony też mogę polecić skrzyp i pokrzywę oraz wodę strukturalną, która lepiej się przyswaja, niż zwykła butelkowa. Gdybyś chciała coś więcej poczytać, podaję link: http://mojadrogadozdrowia.com/index.php/woda-strukturalna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że Ci się przyda, ja sobie też na widoku tą tabelkę muszę zapodać. O wodzie strukturalnej jeszcze nic nie słyszałam, poczytam, dzięki! :)

      Usuń
  10. masz cudne włosy <3 i jak słodko...Twój mężczyzna Ci obcina :) mój to jedyne co by mi obciął to paznokcie, najlepiej przy samej skórze :D
    Satynowa poduszka nie nie nie...nie przekonam sie :( jest zimna :/
    a co do drożdży, właśnie piłam :D są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias:) wiesz...nie to, że tak sam od siebie, po prostu dostał nożyczki do ręki i słowo zachęty: "tnij, ma być prosto, to wcale nie jest trudne" :D teraz ma włosy dłuższe ode mnie, dlatego muszę się zapuścić bardziej, bo to nie przystoi:P
      Ooo a ja właśnie lubię jak pościel jest zimna:D
      Drożdże Ci smakują? Czy to tylko ironia? :P Jeśli faktycznie - to gitara, bo to sporo ułatwia. Ja nie lubię tego dziadostwa...

      Usuń
    2. ooo masz długowłosego lubego :o zazdroszczę :D zawsze lubowałam się w takich ;D
      a drożdże lubie...są pyszne :D jako dzieciak zawsze podjadałam drożdże z lodówki :D oczywiście na ciepło nie są do przyjęcia, na zimno wchodzą już wiele lepiej :D

      Usuń
  11. Wątróbka? Podroby? A w życiu ;) Orzechy włoskie, migdały, drożdże, grzyby, pestki słonecznika..źródeł jest mnóstwo, po co komuś narządy wyjadać :D Ja kiedyś podczytałam o cudacznej metodzie OMO - nie, nie myję włosów proszkiem do prania, tylko sobie pomodyfikowałam. I robię taki numer: najpierw od połowy długości włosów odżyweczka do spłukiwania, potem na resztę szampon i to spłukuję. A po zabiegach psikam inna odżywką i to się jakoś kupy trzyma ;) Ładne włosiwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to to! Tak samo zawsze mówię - nie będę organów wewnętrznych jeść, do licha!:P
      A to ci metoda cudaczna, coś tam słyszałam o tym OMO, ale tak mi tylko przeleciało przez mózgownicę bez większego echa... :)

      Usuń
  12. ja też teraz zapuszczam (i to dośc ostro bo obciełam włosy) i u mnie dieta przede wszystkim. szczególnie że mam zamiar przejść mały detox ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam zapowiedź ścięcia włosów Twych pięknych, szkoda, że nie pokazałaś na blogu ile ich poszło;) powodzenia w zapuszczaniu:)

      Usuń
  13. Mi też przydałaby się zmiana diety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nigdy nie przywiązywałam wagi jak pielęgnować włosy,tylko szampon i raz na 2-3 miesiące jakaś odżywka, niby nie narzekałam ale nie miały połysku i teraz po ścięciu 20cm (nie wiem co mi do głowy strzeliło tyle obcinać!) poświęce im troche wiecej uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nimi dobrze zajmiesz to odrosną szybko;)

      Usuń
  15. Przy niejedzeniu mięcha dla mnie wypadanie włosów i ich słabość są sporym problemem :/ Próbowałam pić drożdże, ale rozrobiłam je z mlekiem i śmierdziały piwem... z mlekiem. To dla mnie było za dużo i pierwsza próba skończyła się fiaskiem. Może chwycę się tego skrzypu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może daj im jeszcze jedną szansę?;) skrzyp ponoć dobrze robi włosom, ale może w Twoim przypadku wypadanie włosów spowodowane jest niedoborem żelaza, skoro mięcha nie jesz? Chyba, że dbasz o dostarczanie żelaza z innych źródeł, ale jeśli nie to warto byłoby to sprawdzić;)

      Usuń
  16. ach twe włosięta to cud! długośc, miękkość... mogą byc inspiracją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach och, bo się zarumienię! :P

      Usuń
    2. mówię wyjątkowo szczerze serio :D

      Usuń
  17. Piękne włosy, tylko pozazdrościć. Ja też rozważam kurację drożdżową, a wątróbki nie lubię. Dzięki za tabelkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany, też nie trawię wątróbki, nie ma szans, żebym ją jadła :P
    Włosy wyglądają świetnie, są błyszczące i wydają się dociążone. Farbujesz?
    Najbardziej z całego wpisu podoba mi się tabelka, bardzo ważne rzeczy w niej zapisałaś. Co do punktów - zasad, to zgadzam się w 100%, chociaż znam osobę, której ciepła płukanka na koniec działa lepiej niż chłodna czy letnia. Co włosy, to inne zasady ;)

    PS. Jakie zmiany u Ciebie na blogu! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie farbowałam włosów jeszcze nigdy,także naturalki;) masz rację, każde włosy wymagają innego traktowania, i nie u każdego się to samo sprawdzi - zawsze są jakieś wyjątki od reguły;)
      O dziękuję bardzo za dostrzeżenie i docenienie zmian!;D pozdr

      Usuń
  19. Muszę w końcu popracować nad zdrową dietą. Mam wrażenie że to przez nią moje włosy stoją w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz piękny naturalny kolor :D Ale pod żadnym pozorem nie płucz ich w zimnej wodzie - możesz tym sobie bardziej zaszkodzić (szybsze przetłuszczanie, wypadanie), to ma być chłodna, nie za zimna :) Coś typu wody trochę nagrzanej latem przez słońce... Proponuję też jakąś wcierkę do skóry głowy (na pewno wymyślisz jakąś sama ^ . ^ ). To dobrze wypływa na skórę głowy - pobudza ukrwienie i przyspiesza porost, a włosy rosną grubsze niż bez wcierki (nawet przy dobrej diecie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ach dzięks! :D o kurde, ja zawsze b zimną płuczę na koniec, ale wszędzie spotykałam się raczej z taką informacją...i niby nie wypadają mi, przetłuszczanie też w normie, teraz już nie wiem. Ale dzięki śliczne za info, zgłębię jeszcze ten temat;) z tymi wcierkami - racja że wpływają dobrze na porost, będę coś kombinować w tym temacie na dniach;) pozdrawiam Cię:)

      Usuń
  21. Cześć kochana.
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award za świetnie odwaloną robotę!
    http://piekne-zdrowe-aktywne.blogspot.com/
    Wiem, że czas w tych czasach na takie rzeczy jest na wagę złota, bo lepiej napisać bardziej wartościowy post. Jednak gdybyś miała ochotę się dołączyć lub chociaż odp na pytania w kom. będę wdzięczna. Jeśli nie, nie szkodzi ;)
    Mimo wszystko dziękuję, bo dzięki Tobie i kilku innym dziewczynom z blogów tu jestem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zaskoczenie!:) dzięki śliczne Ewka, z chęcią odpowiem na Twoje pytania:) pozdrawiam!

      Usuń
  22. Nie tylko włosy skorzystają na takiej diecie :)!

    OdpowiedzUsuń
  23. Narobiłaś mi ochotę na taką sałatkę owocową :) Będę czekać na efekty i trzymam kciuki za Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Yhy... chcialabym, żeby moje włosy tak wygladały po wstaniu z łóżka! ;)
    Zasadę nr 2 stosuję bardzo konsekwentnie od dłuższego czasu już, a pierwszą: chciałabym, chciała :|
    P.S. Jakie tu ładne zmiany... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wyglądają znacznie gorzej jak wstanę, ot przypadek;D dzięki Elle, fajnie, że się podoba:)

      Usuń
  25. Przykazania bardzo fajne. Życzę wytrwałości w olejowaniu. Ja nakładam olej kokosowy trzy razy w tygodniu już prawie 2 lata i warto, efekty są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są efekty, są :) ja kończę właśnie słoiczek kokosowego oleju i kusi mnie powrót do arganowego;)

      Usuń
  26. piękne włosy :) ja zawsze susze włosy suszarką z ciepło-zimnym nawiewem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej jakie piękne , długie włoski :) Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Radzę uważać na drożdże, gdyż można zadrożdżyć organizm. Cebula też jest ok ;) ale nie puszą sie po olejku kokosowym?

    OdpowiedzUsuń