niedziela, 8 lutego 2015

Bez piany - czy napar z mydlnicy umył mi włosy?


Swój ostatni zawód po naszpikowanym 'eS eL eS-ami' pseudoziołowym szamponie postanowiłam ukoić wychylając szklaneczkę mydlnicy. Na włosy. Podchodziłam sceptycznie do tego wynalazku, kierując się popularnym stereotypem, że jak się nie pieni, to nie myje. Spróbowałam szamponu z mydlnicy trzy razy, żeby mieć pewność. A zatem...


Zainspirował mnie wpis o mydlnicy u Druidki, którą z tego miejsca pozdrawiam;D Recepturka na taki szampon (a raczej napar do mycia) przedstawia się banalnie prosto:

  • kupujemy paczkę korzenia mydlnicy w zielarskim (ok. 3 zł za 50 g),
  • 2 łyżki tego magicznego surowca zalewamy 1 szklanką wrzątku,
  • parzymy kwadransik pod przykryciem,
  • odcedzamy i przelewamy do butelki po szamponie,
  • telepiemy butelką, aż zapieni,
  • myjemy łepetynę.


 Tu napar po odcedzeniu...




 ...i po zabełtaniu. Spienił się całkiem ładnie. Jednak odwrotnie jak w przypadku szamponów z drogerii - gdzie im więcej trzesz, tym więcej piany - szampon z mydlnicy po nałożeniu na włosy i machnięciu dwa razy rękami stracił całą swą pierwotną pienistość. Mimo to, myłam włosy jak gdyby nigdy nic, czując się trochę jakbym myła je samą wodą.

A efekty? + Na plus - łupież, który się ostatnio pojawił, zniknął. Włosy, o dziwo, czyste. Z reguły myję włosy co dwa dni, jednak raz dla próby nie myłam ich dni trzy - wtedy mydlnica sobie nie poradziła i nie domyła ich do końca. Oczyszcza raczej delikatnie. Dlatego dla włosów bardzo przetłuszczonych odpada. Poza tym są milutkie w dotyku, miękkie i jakoś tak bardziej uniesione u nasady niż po użyciu zwykłego szamponu.

- Na minus -  wydajność - jedno opakowanie wystarcza tylko na 3 użycia. Stosowanie takiego szamponu wymaga też czasu i cierpliwości, w związku z tym mydlnicą włosów myć nie będę. Przed każdym myciem przygotowywać napar... Nie, nie, nie.

  

A że nie lubię marnować, to pozostałe "fusy" zmieszałam z łyżką miodu i użyłam jako peeling na twarz. Mydlnica ponoć dobrze robi skórze ze skłonnościami do trądziku. Drobinki są duże, jednak rozmiękczone, więc peeling jest bardzo łagodny. Przypomina mi peeling z płatków owsianych. Trochę pomasowałam, na chwilę zostawiłam na twarzy i otrzymałam facjatę wygładzoną, rozjaśnioną i mięciutką. 

Szampon, o którym wspominam na wejściu, i który bardzo mnie rozczarował, to Radical z ekstraktem ze skrzypu polnego. Dostałam łupieżu, włosy zrobiły się szorstkie i straciły swój oszałamiający blask. Masakra przez duże M. Zachęcona opiniami włosomaniaczek kupiłam dziś słynny Babydream - jak będzie be, to Wam łby pourywam:P (dżołk)



Próbowałyście dziołszki myć włosy naparem z mydlnicy albo innymi alternatywnymi metodami? Czy raczej wolicie, jak się pieni?


PS. Udało mi się z pomocą mego serdecznego kolegi przenieść blog na własną domenę. Szykuję mu też nową, finalną szatę graficzną, co pewnie potrwa - przy moim nieogarnięciu w sprawach technicznych:) jeśli macie jakieś uwagi, proszę się nie krępować! Co wiem na pewno - brak mi menu na górze strony, bo aktualnie jedyna opcja coś u mnie wyszukać, to wertowanie archiwum. Ale obiecuję, że idzie ku lepszemu;D



Adios amigos:)

60 komentarzy:

  1. Nie próbowałam jeszcze mydelnicy do włosów, ale chyba skuszę się na małe eksperymenty. ;) Lubię szampon Babydream. Tani, łagodny i jeden z niewielu, po którym nie swędzi mnie skóra głowy. Tylko trochę włosy plącze, ale dobra odżywka i po bólu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia :) Co prawda od dłuższego czasu nie kupuję już tego szamponu, tylko żel babydream Kopf-bis-Fuss, ale to są prawie identyczne produkty. A sam żel to u mnie wielozadaniowiec to głowy, twarzy, ciała, pędzli... Nie wiem ile butli już zużyłam :P

      Usuń
    2. No właśnie czytałam na KWC, że włosy plącze... Odżywek nie używam od lat i wolałabym, żeby przeszło bez odżywki:) z reguły mi się kudły nie plączą, cóż, zobaczę:)

      Usuń
    3. Plącze jak cholera ! :(

      Usuń
  2. Nie spotkałam sie nigdy z mydlnicą,ciekawe eksperymenty Babko Zielna,mi wystarcza szampon schauma do włosów farbowanych,nie mam problemu z łupieżem,ale testuj dalej,obserwuje:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Mam coś z królika doświadczalnego, lubię testować;D pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Dziewczyny nie uwierzycie gdzie znalazłam aspartam...w wodzie truskawkowej z polarisa!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, w tych smakowych wodach przeważnie czai się zuo, z reguły zakamuflowane jakimś ładnym hasełkiem na butelce. "Pij 1,5 l wody dziennie, żyj zdrowo, aktywnie" oł jee! I choruj:]
      Nie kupuję takich wód, ale dzięki, że napisałaś:)

      Usuń
    2. Moja babcia ją kupuje i jak jej powiedziałam o tym to już jej nie kupi ;d. To samo znalazłam w gumach orbit mojego brata jednak on się tym nie przejął tak jak moja mama twierdzi że dziś to już nic nie jest zdrowe itd

      Usuń
    3. Niemożliwością chyba jest kupić teraz gumy do żucia bez aspartamu... Oj znam ten typ ludzi, mówisz im coś w dobrej wierze a oni "eee, jakby się tak przejmować to człowiek nic by nie jadł". Jedna z największych głupot jakie z ludzkich ust słyszałam, ale cóż - nie przegadasz:)

      Usuń
  4. ja bym miała obaw co do mej łepetyny czy jej to nie zaszkodzi;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć...nie spróbujesz, się nie dowiesz;D
      Choć jak masz już sprawdzone sposoby i produkty, które Ci pomagają z ŁZS to może lepiej ich się trzymaj:)

      Usuń
    2. chętnie bym eksperymentowała bo dusz mi się wyrywa xd ale jak se pomyślę że mogę włosy stracić to tak smutno ;p

      Usuń
    3. dumasz nad układem stronki?:D

      Usuń
    4. Dumam i to ostro, tylko choróbsko mi nieco przeszkadza w myśleniu i działaniu dlatego zmiany zamiast planowanych dwóch dni zajmą mi chyba tydzień;D

      Usuń
  5. Czekam z niecierpliwością na nową odsłonę bloga :)
    Mydlnicę kojarzę z dzieciństwa :D różne rzeczy sie robiło nad jeziorem za młodocianych lat.
    Mi osobiście szampon Babydream nie za bardzo przypadł do gustu. O wiele lepiej sprawdzają się szampony Alterra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Lexi, za gówniarza to się różne ciekawe rzeczy robiło, dzieci jakby bardziej kreatywne były...:) wiesz, właśnie się wahałam Alterra czy Babydream...metodą wyliczanki padło na ten drugi;D

      Usuń
  6. kusi mnie to ziółko:) a i czekam na nową szatę - byłam tu od początku i Twoje postępy powalają:)Powodzenia kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kasiu, dzięki piękne, dodałaś mi skrzydeł!;D

      Usuń
  7. Mydlnicy nie próbowałam. Bebydream używam dla dzieci od mydła po kremy i szampon sprawdza się idealnie. Dla siebie ostatnio wynalazłam serie kosmetyków Green Pharmacy .Są szampony do różnych rodzajów włosów. Stosuję z odżywką rewelacja i polecam. Pachną naturalnie, są bez parabenów no i cena rozsądna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Małgosiu, szampony Green Pharmacy są świetne, to były póki co jedne z moich naj - miałam rumiankowy i pokrzywowy:) co istatne dla mnie - nie mają SLS, parabenów i sztucznych zapaszków:)

      Usuń
  8. Obiecuję sobie solennie, że przy kolejnej wizycie w sklepie zielarskim kupię wreszcie tę mydlnicę! Jestem bardzo ciekawa jej właściwości :)

    Ja na co dzień używam Babydream - nie zraź się na początku, bo często plącze włosy. Po myciu obowiązkowo nałóż odżywkę i powinno pomóc :))

    PS. Trzymam kciuki za nowy layout i zazdroszczę na maska własnej domeny!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwości ma przeróżne, co zresztą można u Druidki wyczytać:) odżywka obowiązkowo powiadasz... Hm, więc to ten przypadek kiedy jeden zakup pociąga za sobą kolejny;D spróbuję go dzisiaj, może akurat mnie nie poplącze:)
      Nie ma czego zazdrościć - same problemy z tym przeniesieniem były a teraz mam w głowie jeden wielki pytajnik jak to wszystko zrobić, żeby wyglądało tak jak chcę;D

      Usuń
    2. Mi się udało wczoraj podpiąć Google Analitics, to mój jedyny sukces :P
      Daj znać jak z tym Babydream poszło :)

      Usuń
  9. Od czasu do czasu funduję swoim włosom mycie mydlnicą - różnice między nią i szamponem dość spore, ale mimo wszystko lubię ;) W roli toniku też sprawdza się świetnie :).

    A Babydream jest super! Mam nadzieję, że też Ci podpasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na bazie mydlnicy są kosmetyki Fitomed ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli na moje szybko przetłuszczające się włosy odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  12. hehe :D a dziękuję bardzo za pozdrowienia :D
    Ja też próbowałam myć samym naparem i w sumie spodobało mi to się, włosy miałam mniej spuszone :D Jednak tak jak i Ty nie wyobrażam sobie robić naparu przed myciem włosów co 2 dni, więc myję mydlnicą kilka razy w miesiącu, kiedy muszę odświeżyć włosy a nie minęło jeszcze magiczne 2 dni włosów :D
    W ogóle to niezłą pianę ubiłaś :D

    Co do domeny - nie mogę się doczekać co Ty wymyślisz :D może być ciekawie z wyglądem :D I tak - zrób sobie menu :D Ja chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piana jak ta lala, taką mam moc w ręcach...:D
      Nie będę szaleć z dizajnem, będzie jeszcze prościej niż jest:) Chcesz menu, będzie menu - jutro, bo dziś już mam łeb kwadratowy od tych kodów html ;D

      Usuń
    2. lubię html...byłam w informatycznym LO ;D ale przyznam ze jak przyszło mi menu robić to odpuściłam i zostałam przy etykietach ;p
      mocne ręce...mam dziwne myśli xD

      Usuń
    3. Cóż, ja spróbuję swoich sił;D
      Nie myśl dziwnie:p :D

      Usuń
  13. Hah ja bardzo lubię Radical o którym mówisz, u mnie spisuje się fajnie. No ale co włosy to wiadomo inne wymagania i inna skóra głowy.
    Ta mydelnica bardzo ciekawa, ale tak ja wspomniałaś, nie chciałoby mi się przygotowywać za każdym razem naparu. Tym bardziej, że ja myję włosy raczej codziennie w porywach co dwa dni :)
    Jestem ciekawa nowej szaty graficznej :D (choć ta która jest już mi się podoba).

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie BD strasznie plątał włosy, więc potem zużyłam go jako żel pod prysznic :D A w sumie niepotrzebnie, bo teraz przydałby się do mycia pędzli ;)
    A co do mydlnicy - cierpliwość nie jest moją mocną stroną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to zawsze jakaś alternatywa jak mi nie podejdzie do włosów;D

      Usuń
    2. Pomysłów jest wiele ;) Ja odkopałam Facelle z nadzieją, że może coś się zmieniło i pląatał nie będzie, ale niestety- nie zmieniło się nic ;p
      P.S. Jakie tu ładne zmiany! ;)

      Usuń
  15. Właśnie napisałam u Elle W., że dziś testowałam Khadi Shikakai -odżywka do włosów i nie zrobiła się żadna papka. Nie umył mi włosów. Pierwszy raz zrobiłam taki eksperyment. Dam jej jeszcze jedną szansę, a jak mi nie wyjdzie to podsunęłaś mi pomysł na peeling, bo ta odżywka ma ziarenka. Szampon BD zmywa mi wszystko z włosów, ale je plącze. Trzeba użyć odzywki po :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O proszę jakie zmiany u Ciebie :) a co do babydrema powinnaś być zadowolona ;) tylko od razu ostrzegam - u mnie mocno plątał włosy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat trafiłaś na zmiany w trakcie:)

      Usuń
  17. Jestem bardzo ciekawy takiego rozwiązania, bo ja niestety zmagam się z problemami skóry głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie doradzę, bo każdy łeb jest inny i co innego mu służy:) wypróbować nie zaszkodzi:)

      Usuń
  18. Tosmy sie zgraly z ta mydlnica, choc ja tylko plukanke tym razem robilam :) Musze wyprobowac wreszcie jako myjadlo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze no nie spodziewałam się że radical może wywołać tyle szkód :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać nie służą mi SLS-y, bo to mój pierwszy szampon z SLS od długiego czasu, a wcześniej nie miałam problemów z łupieżem...

      Usuń
  20. nie próbowałam ale chetnie spróbuje kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. padłam na Twe zdjecie z boku widoczne xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższy czas pokazać swoją prawdziwą twarz...;D

      Usuń
  22. Zaraz..gdzie ja jestem? :D Co tu się zadziało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajfun przeszedł:D trudzę się i męczę od trzech dni żeby wizję mą przełożyć na język html, ale sprawa mnie nieco przerosła...:] już myślałam, że wszystko cacy, siadam sobie zadowolona żeby pościk napisać, a tu znajomy mi daje cynk, że na firefoxie się wsio rozjeżdza...arggghh! I muszę siedzieć w tym htmlu dalej... Polej co bejbe, bo nie wytrzymie na trzeźwo:P

      Usuń
  23. Nie słyszałam o takim naparze, może kiedyś spróbuję.
    Zachęcona opiniami kupiłam kiedyś babydream, dostałam po nim masakrycznego łupieżu, wszystko mnie swędziało itp. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fitomed robi szampony na bazie mydlnicy, podobno też się słabo pienią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem, miałam jeden, to fakt - nie pienił się tak jak np Radical:]

      Usuń
  25. Te szampony Farmony są ziołowe jedynie z nazwy i z opakowań - drugi składnik to SLS, wyciągów ziołowych jest niewiele.

    OdpowiedzUsuń
  26. super wpis! Bede musiala sprobowac z ta mydelnicą :)
    Natomiast moze bede pierwsza osoba, ktorej akurat szampon z baby dream nie do konca spasowal, ale coz.. moje wlosy za bardzo przypominaly siano po nim.

    Pozdrawiam i zapraszam na moj nowy blog. Co prawda dopiero zaczynam, ale moze cos Cie zdarzy tam zainteresowac :) bardzo dlugo sie zbieralam do pisania i nie pogardze wsparciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu:) mi akurat ten szampon pasuje, dlatego włosomaniaczkom łbów ukręcać nie będę, jak to zapowiedziałam;D powodzenia w pisaniu bloga i pozdrawiam:)

      Usuń