piątek, 27 lutego 2015

Czy włosy lubią browar?


Impreza dobiega końca. Ty, w gorączce sobotniej nocy, nie mierząc sił na zamiary, otwierasz jeszcze jedno piwo. Wypijasz trzy łyki, po czym "uświadamiasz" sobie, że to Twój koniec - nie dopijasz, padasz. Rano obok łóżka znajdujesz butelkę z wygazowanym piwem - co z nim zrobisz? Pragnienia raczej nie ugasisz. Możesz je wylać do zlewu, ale jakież to marnotrawstwo! Zrobisz o wiele lepiej wylewając je...na włosy. Tak, Twoje włosy też lubią piwo.

Nie ukrywajmy - hipotetyczna sytuacja opisana we wstępie, zdarzyła się wielu z nas, mnie także. Zaświtała mi wtedy w głowie pewna idea: sławna płukanka piwna. I tylko w takim wypadku jestem skłonna ją zrobić, bo zakupienie piwa w celu płukania włosów raczej skończyłoby się płukanką nerek.

Jak zrobić płukankę piwną?
  • piwo musi być wygazowane - jeśli to piwo pozostałe po imprezie, to pierwszy krok mamy z głowy,
  • mieszamy z wodą 1:1,
  • po umyciu włosów, płuczemy je przygotowanym roztworem.
Wyczytałam, żeby lepiej takiej płukanki nie stosować na włosy suche i zniszczone, bo przesuszą się jeszcze bardziej. To jakie powinny być? Dobrze nawilżone!

Efekt:
Miałam okazję testować ową płukankę trzy dni temu. Włosy były po niej miękkie, błyszczące, i - co najbardziej mnie zdziwiło - objętościowo razy dwa. Poczytałam aż wpisy na ten temat na innych blogach i okazało się, że sporo babeczek o tym wspomina: włosy znacznie zyskują na objętości. Wspominają też o podkreśleniu skrętu - u mnie po wyschnięciu włosy były proste (patrz: zdjęcie - niestety kiepskie bo bateria w aparacie po pierwszej próbie zdechła), później do treningu zrobiłam koczek, następnie rozpuściłam je znów i...miałam loki, piękne loki, takie jak po jakich wałkach czy innych papilotach:O ugniatałam je rękami, a one jeszcze piękniej się "lokowały"! Niestety nie miałam wtedy jak zrobić zdjęcia, musicie mi uwierzyć na słowo:) 
Dla tych tam dziewczynek, co to się "Nakręcają na wiosnę" - spróbujcie z piwem, jeśli macie dobrze nawilżone włosy, a że Wy dbacie, to pewnie takie macie:)




Uwieczniając złoty napój na fotografii, zrobiłam takie oto niestandardowe kamikadze. Przy okazji prezentuję moją skromną, acz unikatową kolekcję kapsli. Jeśli ktoś chce  mnie zaprosić na piwo i tym samym pomóc mi w jej rozbudowaniu, czekam na propozycje ;D



Kamikadze 12 sekund później.



A teraz muszę przyznać, że w lutym opuściłam się trochę w regularnym pisaniu postów, co spowodowane było najpierw technicznymi przeróbkami strony, a następnie psuciem się mojego $%&^*#$ laptopa. Któregoś dnia wyrzucę go przez okno - jeśli ktoś chciałby go złapać, to podam adres na maila i proszę czatować. Tracę kompletnie wiarę w to, że robi się jeszcze dobre sprzęty i że celowo się ich nie postarza. Arghhh! 

Moi drodzy, niebawem naskrobię post wprowadzający w sezon ziołowy - jak zbierać, suszyć i przechowywać zioła. Już pojutrze mamy marzec, a to oznacza, że łąka zacznie rozkwitać:) i cudeńka będzie można robić - kremy, toniki, syropy, maceraty, nalewki...ach:)

Kto stosował piwną płukankę? Łapy do górrry! Jak wrażenia? 

(Zbieżność posta z weekendem przypadkowa.)

Pozdrawiam i miłego, Ania

Znajdziesz mnie na

48 komentarzy:

  1. Ja nie robiłam :D może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo tak,po płukance piwnej włosy uzyskują większą objętości, błysk i miękkość:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię piwko i moje włosy tez:). Raz na jakiś czas funduje im kuracje piwna i rzeczywiście wyglądają wówczas swietnie. Poza objętością sa nieco sztywniejsze, co w moim przypadku jest bardzo pożądane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja próbowałam zrobić tę płukankę na spontanie ("bo cooooś tam kieeeedyś mi się obiło o uszy...") i nie zajrzałam przedtem do Internetu: to był błąd. Na głowę wylałam sobie piwo wygazowane, ale... nierozcieńczone :D Posklejało mi włosy na amen, udokumentowałam to zresztą i zrobiłam z tego Niedzielę dla Włosów na blogu - a co, trzeba nieść Oświaty kaganiec... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upss, bywa ;D dobrze, dobrze, edukuj naród! ;D

      Usuń
  5. Moja babia stosuje piwo do włosów od kiedy pamiętam, przejęłam to od niej:) U mnie dobrze się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie się znają na rzeczy, te ich sposoby są najlepsze;)

      Usuń
  6. Słyszałam od babci o tej metodzie, ale nigdy nie stosowałam. Muszę spróbować, bo przestałam walczyć z naturą i lubię kiedy moje włosy się kręcą. Jak spróbuję to dam znać. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z naturą lepiej nie walczyć, ona dobrze wie co robi:) też kiedyś prostowałam włosy, teraz w sumie szkoda mi na to czasu, włosów, prądu hehe;)

      Usuń
  7. Kiedys probowalam, ale chyba za slabo rozcienczylam bo wlosy zrobily sie strasznie sztywne:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam, ale nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wolę nie ryzykować ;) mam suche włosy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja co jakiś czas robię piwną płukankę i uwielbiam <3 świetna sprawa, moje włosy bardzo dobrze reagują na proteiny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie płukanki strasznie męczą ;p i nie mam na nie czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to 30 sekund schodzi, łącznie z przygotowaniem! ;D

      Usuń
  12. Ciekawy sposób na pewno niedługo go wypróbuję;)
    PS piękne włosy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wisienko:) próbuj, niech Ci służy:)

      Usuń
  13. Mama kazała mi się kiedyś płukać włosy piwem, gdy byłam nastolatką i się mocniej przetłuszczały, pomagało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj Ania ty z kieliszków piszesz piwo to z kufla wódke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałaś mnie Kasia;D cóż, lubię niestandardowe podejście do standardowych spraw hehe;D

      Usuń
  15. Kiedyś robiłam piwne płukanki, teraz żal mi piwa ;p ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi jakoś nigdy piwa po imprezach nie zostaje. ;) Następnym razem odleję trochę i spróbuję płukankę. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze się bałam piwnego zapachu na włosach po takiej płukance, ale już tyle osób podkreślało, że nie czuć, że chyba spróbuję... Tylko muszę iść do piwo, a jak już je kupię, to jest ryzyko, że ktoś je wcześniej wypije nim zdąży się wygazować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zapomniałam właśnie wspomnieć o tym, zapach nie zostaje, bez obaw:) to schowaj je dobrze;D

      Usuń
  18. Jeszcze nie robiłam płukanki piwnej, ale na pewno wypróbuje kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to mnie namówiłaś, jestem ciekawa tej objętości i czy moje proste włosy oporna na jakiekolwiek modelowanie staną się bardziej podatne. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahahaha :D Uwielbiam :D Jak to dobrze znam, ten początek :D
    Płukanki piwnej nie miałam okazji jeszcze robić :D Chciałam bardzo ale piwo u mnie nie ma szans na to, żeby nie zostało wypite;) Już niebawem juwenalia - to jest szansa, że piwo zostanie. Zawsze zostaje :D
    No dobra...może kupię sobie piwo. Mojego kochanego żuberka...I trochę poświęcę na włosy. Wszyscy taaaak to polecają :)

    W ogóle to co Ty tam psujesz w tym kompie?:D Ja sie zmagam z blue screenami...ale to przez RPGi ;)
    (Jak się zrobi ciut cieplej mogę pomóc Ci rozbudować kolekcję kapsli, wiesz - wisłok i zioła :D a do tego unikatowy browar z Piotra i Pawła gdzie się zaopatruję w jakieś regionalne piwka :D Tylko...piwo musisz postawić sobie sama :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy też lubią posiedzieć przy żubrze, daj im troszkę ;D ojej faktycznie juwenalia w maju, zapomniałam już o tej imprezie kompletnie, ale w tym roku na pewno jej nie przepuszczę;D
      Ja nic nie psuję! To Windows 8 mi kompa psuje! Już nie wiem, czy mam go egzorcyzmować, czy co...

      Wisłok, zioła, browar...skłaniam się ku temu całym serduchem;D będziemy rozbudowywać kolekcję kapselków;D no i ok ok, se postawię, nie będę przecie biednej studentki na browar naciągać;D

      Usuń
    2. Na juwenaliach włosy posiedzą przy żubrze :D Mam nadzieję że nie do takiego poziomu, że aż w żubrze xD
      windows 8? nie ogarniam tego systemu, on jakiś dziwny jest :D

      haha :D piwny plan mi się podoba, można zrealizować :P tylko na razie zimno i deszcz. W ogóle mam już aloeska dla Ciebie, w przyszłym tygodniu przywiozę do Rzeszowa to jakoś Ci podrzucę czy coś ;)

      Usuń
    3. Jupiii aloesek! :D ja się mogę po niego stawić w dogodnym dla Ciebie miejscu, pisz na maila jak coś:) albo zapraszam do mnie;D

      Usuń
  21. Ożesz Ty, włosy tak pięknie błyszczą <3 Nie próbowałam piwka do tego typu celów, mogłabym rzec, że trochę byłoby mi żal wylać je całe na włosy.. Ale skoro wygazowane daje takie efekty, to spróbuję! A zapach zostaje na włosach? Bo trochę strach iść do babci na niedzielny obiad po płukance piwnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi też właśnie żal piwko wylewać, dlatego tak jak mówię: tylko jak już nie mogę/nie zmieszczę/zostanie ;D spokojnie, babcia nic nie wyczuje, zapach się ulatnia całkowicie:)

      Usuń
    2. a mniej więcej po jakim czasie się utlenia całkowicie?

      Usuń
    3. Bąbelków nie będzie znaczy, że wygazowane - ile to trwa nie mam pojęcia hehe, nigdy się piwo przy mnie nie wygazowało;D

      Usuń
  22. szkoda piwa bym je złopnęła xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee, takie wczorajsze niedobre Leon;D

      Usuń
    2. Leon i wczorajsze by wypił xd

      Usuń
  23. Łooo rany, płukanka piwna... haha :-D. Ale fajne zdjęcia z tymi kapslami :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego te baby nie wymyślą, no nie?;D dzięki:)

      Usuń
  24. ...ale ja nienawidzę zapachu piwa! :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy oby na pewno zbieżność z weekendem przypadkowa? hehe
    Świetna płukanka nigdy o takiej nie słyszałam. Jednak ja mam bardziej przesuszone włosy więc nie będę próbować.
    Szukam niezawodnego sposobu nawilżania włosów.
    Mam maskę, odżywkę z gliss kur`a i nic. Raz próbowałam z olejkiem rycynowym dwa dni nie mogłam ich do ładu doprowadzić (nie mogłam rozczesać). Aż w końcu poszłam ściąć! Ale nie na krótko ;) 5 cm ;) Jest trochę lepiej ale nadal szukam niezawodnego i łatwo dostępnego złotego środka na nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to Twoje włosy nie pokochałyby piwa:) 5 cm szybko odrośnie, a kudełki o wiele lepiej wyglądają jak się je "odświeży", też muszę podciąć końce:) nie wiem co Ci poradzić na nawilżenie włosów, nie znam się na tych wszystkich humektantach, emolientach, czarna magia;D

      Usuń
  26. ciekawa kolekcja kapsli,a piwko z kielonka?no no,toż to degustacja:)moje płaskie cienkie włosy powinny zaszaleć po piwku:)spróbuję niebawem płukankę,dzięki za pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że nie przepadam za piwem, ale być może kupię i wygazuję, coby włosom dobrze zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń