środa, 4 lutego 2015

Wanilia a wanilina. Jak zrobić domowy cukier waniliowy





Cześć kochani:) Zacznę z grubej rury: producenci doskonale wiedzą jak oszukać nasz mózg i jak sprzedać nam mierną podróbę, tak byśmy nawet się nie zorientowali. Przykład - 'cukier wanilinowy'. Przez wiele lat tkwiłam w błędzie, nie dostrzegając w nazwie produktu dodatkowej literki "n". Mój umysł oczekiwał, że kupuję cukier waniliowy, więc to właśnie widziały moje oczy. A tak na serio, wanilina z wanilią to ma tyle wspólnego, co politycy z mówieniem prawdy. Nooo... może troszkę więcej:)


 

Czymże zatem jest wanilINa (będę pogrubiać "in" tam, gdzie wanilina, żeby łatwiej się czytało:))? Związkiem organicznym, jednym ze składników wanilii, który odpowiada za jej ładny aromat. Jednak wanilina, którą nam zapodają w cukrze wanilinowym otrzymywana jest syntetycznie. Na dużą skalę, dla przemysłu spożywczego i kosmetycznego. Ponoć wanilina znajduje się w rejestrze NIH (niebezpieczne związki chemiczne), a Europejskie Biuro Chemiczne oznaczyło ją jako R22 - czyli szkodzi po połknięciu. A niby do jedzenia jest... Hm. 
(piszę "ponoć", bo to informacje zaczytane gdzieś w internetach, m.in. na wikipedii)




Jednak przyznam, że do zrobienia domowego cukru z prawdziwą wanilią bardziej niż rzekoma szkodliwość waniliny, przekonały mnie walory smakowe. Niewątpliwie cukier wanilinowy, taki ze zdjęcia powyższego, ani mi się w smaku nie podoba, ani w zapachu. Nie lubię sztucznych aromatów.


Jeśli Was również jakiekolwiek pobudki skłonią, by zrobić domowy cukier waniliowy, to weźcie:

  • drobny cukier
  • laski wanilii 
  • szczelny słoik

Nie wiem jak z dokładnymi proporcjami, bo znalazłam różne przepisy: od 3 lasek wanilii na 1,5 szklanki cukru do 1 laski wanilii na 2 szklanki cukru. 

Ja przyjęłam wersję 2 szkl. cukru + 2 laski wanilii.



I bajecznie proste wykonanie - obcinamy laseczkom końce, nacinamy wzdłuż i łyżeczką wyskrobujemy 'nadzienie', czyli ziarenka. Wrzucamy do cukru, dokładnie rozdrabniamy i mieszamy. Dobrze te grudki rozbija tłuczek od moździerza, ale oczywiście możecie użyć każdej innej maczugi/buławy/łyżki, jaka Wam w ręce wpadnie.

Do słoja wkładamy też pozostałości po laskach wanilii, coby roztaczały swój aromat. Zamykamy szczelnie i czekamy, aż się "przeżre". I tu znów zdania są podzielone - od 1 dnia do 2 tygodni. Sensowniejsza jednak wydaje mi się ta druga opcja i mój cukier już tyle mniej więcej stoi. 

Po 2 tygodniach pachnie przepięknie! Smak przyjemny, ale wydaje mi się mało intensywny, dlatego myślę dorzucić jeszcze 1 laskę. I gotowy. Domowy cukier waniliowy!


Tymczasem za oknem dalej biało, a ja marzę o wiośnie. Nie mogę się doczekać wymarszu na łąkę i rozpoczęcia sezonu zielarskiego. Rozpiska 'co-i-kiedy-zbierać' przygotowana - z pewnością powstanie całoroczna seria z ziołowym DIY, kosmetycznym i nie tylko, i będę na bieżąco informować Was co warto zebrać, jak to 'wyniuchać' i co z tym począć. ;)

A Wy jakiego cukru używacie, waniliowego czy wanilinowego? Ciekawa jestem, czy też zwracacie na to uwagę:)

Pozdrawia Babka Zielna:)

44 komentarze:

  1. też taki robie a wanilinowy uzywam do peelingów diy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też taki robię, waniliny unikam od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zwracam na to uwage :) ja używam zwykłego cukru i wody do peelingu warzy raz na tydzień :) wystarczy łyżeczka cukru i kilka kropel wody,a peeling jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostsze rozwiązania są najlepsze:) ja cukru używam, ale do ciała, cukier z oliwą z oliwek :)

      Usuń
  4. Ja używam ekstraktu waniliowego, to jest jeszcze coś zupełnie innego, ale doskonale zdaje egzamin i jest moim zdaniem łatwiejsze w obsłudze :) Skłania mnie do tego jednak nie szkodliwość waniliny, a po prostu bogactwo zapachu prawdziwej wanilii, która poza tym estrem zawiera cały bukiet innych towarzyszących mu. I dla mnie tym właśnie różnią się te wszystkie sztuczne truskawki, kokosy czy wanilie w kosmetykach od tych bardziej apetycznych: bogactwem, "wielowarstwowością" zapachu zamiast hektolitrów jednego, mocnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, też myślałam, żeby ekstrakt waniliowy zrobić, pewnie się pokuszę kiedyś:) strasznie podoba mi się to, co napisałaś, też mnie głównie skłania do takich eksperymentów awersja do sztucznych aromatów, są jakieś takie "płaskie":) ostatnio wszystko doprawiam naturalnie, różnica kolosalna:)

      Usuń
  5. Od zawsze wiem, że cukier waniliowy jest dużo droższy od waniliny, którą zużywam do ciast i innych słodyczy w dużej ilości :D Co nas nie zabije, to nas wzmocni ;)

    Czekam z niecierpliwością na Twoje zielarskie wpisy :D Ja już nie mogę się doczekać wody brzozowej :D Oczywiście na mojej liście jest również podbiał, ale dopiero wiosenny bo korzeni niestety nie pamiętam gdzie szukać :D
    Wiosna...oj będzie cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja - co nas nie zabija, to nas wzmacnia;D
      Ja też czekam na Twoje ziołowe poczynania i zbiory, pamiętam Twój wpis z listopada, jak się zdziwiłam, że tyle jeszcze można nazbierać o tej porze hehe:) z brzozy myślę wiosną zrobić maść na trądzik, w razie W;) co do podbiału...sama nie wiem, gdzie go szukać, ale przejdę wioskę wzdłuż i wszerz :D

      Usuń
    2. podbiał u mnie rośnie wszędzie dosłownie :D zawsze myślałam, że to jakieś chore mlecze (mniszki) bo takie mniejsze i cienkie :D spod śniegu jednak ich nie widać...:( trzeba czekać na wiosnę :D
      maść na trądzik z brzozy?? o czekam w takim razie na maść :D

      Usuń
  6. Kilka lat temu odkryłam tę subtelną różnicę w pisowni, ale dopiero dziś zagłębiłam się w temat dzięki Tobie. Zrobię sobie taki cukier :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czołem :) Ja odkryłam tę brzydką podróbę przy serku wanilinowym. I było mi smutno. Poza tym- niezłe laseczki z tych laseczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołem! Dawno Cię nie było, zaczęłam się niepokoić... Kot zdrowy?;D
      Nie smuć, świat jest pełen takich oszustw;)

      Usuń
    2. Kot zdrowy, je za czterech! Już się nie smucę, czekam na nowe przekręty. :)

      Usuń
  8. super, z pewnością sobie zrobię taki cukier, kawusia z takim cukrem musi smakować bosko ;] nie mogę się już doczekać postów o ziółkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzięki za sugestię z tą kawą, spróbuję!;D

      Usuń
  9. Robię! Nie wymaga za dużo, a smakowo na pewno będzie doskonały! A zdjęcia cudowne, jak zawsze. Ilekroć tu wchodzę, zawsze cieszą oczy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, nie ma porównania z syntetyczną waniliną:) dziękuję, ja czekam aż uraduję oczy Twoimi zdjęciami;D

      Usuń
  10. Też taki robię , poza tym świetny jest też cukier lawendowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaa! To i ja zrobię ten cukier! Zawsze zastanawiałam się, dlaczego na opakowaniach piszą wanilinowy zamiast waniliowy ;]
    P.S. Czekam do wiosny na Twoje rozpiski i też będę biegać po łące i zbierać co nie co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to super, Elle, jeszcze Ci się spodoba to bieganie po łące;D

      Usuń
  12. Świetny pomysł :) skad Ty je bierzesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internety są wszechwiedzące i wszechmogące;D

      Usuń
  13. Znam tą metodę :) ostatnio w podobny sposób zrobiłam cukier cynamonowy, który perfekcyjnie nadaje się do herbaty w zimowe dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukam info jak zrobić cynamonowy i robię! Dzięki, że o tym wspomniałaś Sandra:)

      Usuń
  14. Ty to masz łeb ziom :D muszę sobie to zapisać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie od parady;D pozdro 600 ziom;D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. xd musimy się zaziomować na kawę kiedyś :D

      Usuń
    4. Wystarczy jedno Twe słowo, Leonie Miodowłosy;D

      Usuń
  15. Może jeszcze nie teraz, ale cukier waniliowy (z Twojego przepisu) zawita u mnie w kuchni ;)
    Mieszkając z teściową nie mogę sobie na wiele pozwolić, jednakże przepisy kolekcjonuję i nie mogę się doczekać swojego kącika ;) Świeża bazylia, szczypiorek, tymianek, cukier waniliowy, na zimę dużo mrożonych owoców... mmm rozmarzyłam się ;)
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi świetnie:) To życzę Ci tego własnego kąta!:)

      Usuń
  16. Też nie mogę się doczekać sezonu na zbieranie ziółek, również tkwi we mnie taka zielarka trochę :D Z ogromną chęcią będę więc czytać jak u Ciebie idzie zbieractwo.
    Co do cukru to niestety masz całkowitą rację, że większość ludzi nie widzi tam litery N i myślą, że kupują waniliowy cukier, lepiej rzeczywiście zrobić sobie swój własny, domowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę , kolejna zielarska dusza, super;D

      Usuń
  17. Ja jakiś czas temu zauważyłam, że to cukier waNILINOWY :)
    Wygląda pysznie. Gdzie kupujesz laskę wanilii? U mnie ciężko jakoś dostać, kiedyś w supermarkecie szukałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości supermarketów jest:) w realu widziałam, w delikatesach centrum też, a jak nie znajdziesz, to rozejrzyj się za jakimś sklepem z przyprawami, tam to już nie ma bata, muszą mieć! Ja właśnie w takim małym sklepiku "Świat przypraw" kupiłam laseczki;)

      Usuń
    2. No właśnie u mnie w Realu nie było :(
      Nic to, gdzieś znajdę! Przed świętami dostałam laskę cynamonu, używałam jej do herbaty, była świetna! :)

      Usuń
  18. Mniam! zjadłabym razem z tymi fotami! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Do pewnego momentu nie widziałam że kupuję cukier wanilinowy,no cóż,teraz wiem,na czasie zrobie sobie taki jak u ciebie na fotce,musi być super,już upatrzyłam gdzie kupię laski wanilii:)

    OdpowiedzUsuń
  20. o kurcze, to mnie zaskoczyłaś nie wiedziałam tego ! :) co więcej, fajnie i prosto można zrobić prawdziwy cukier waniliowy - super ! :)
    PS dodaję bloga do czytanych na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem za leniwa ,ale moze kiedys zrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mialam kiedys zrobic wlasny cukier waniliowy, ale wyszlo mi to z głowy... muszę teraz koniecznie zrobić :D A z tą waniliną to mnie nieźle zaskoczylas!

    OdpowiedzUsuń