poniedziałek, 2 marca 2015

Fotoprzegląd lutego



Luty. Ledwie zauważyłam, że się zaczął, a już się skończył - pozostał mi po nim tylko dość pokaźnych rozmiarów folder ze zdjęciami. Jak co miesiąc odkrywam przed Wami rąbek swojego świata i zapraszam do obejrzenia - może znajdzie się tu coś, co Was zainspiruje :)

 Bazie! Pokazały się w połowie miesiąca. Wszyscy wiemy, co to oznacza:)


Rooibos zawładnął moim sercem. Ta herbata wygrywa w rankingach lutego.


Zauroczenie blenderem mi nie mija. Tym razem nieco smaczniej, bez selerów, szpinaków i glonów:P Góra - mrożone truskawki z mlekiem, dół - mrożone borówki, również z mlekiem. Owoce swojaczki, więc 100% smaku i słodyczy, jakiej nie uświadczyłam jeszcze nigdy w kupnych mrożonkach.

Niedzielny poranek - ktoś na tym zdjęciu ewidentnie ma kaca. (tak tak, one nie żyją)






Jeden z nielicznych widoków miejskich, które mnie urzekają - zachód słońca i ptactwo kotłujące się (kołujące?) nad blokiem.



Wygrało mi się u Mineralnej Kasi - miałam banana na twarzy przez cały dzień:) Napiszę niedługo coś więcej o tych cudeńkach, którymi mnie Kasia uraczyła.




Niezbyt zdrowo, ale całkiem smacznie: rum + limonka + sprite + mięta. Wciąż jednak bardziej przemawia do mnie rum z colą, a jako, że chciałabym przestać pić to czarne świństwo (colę znaczy), to dalej będę szukać alternatywy na rumowe drinki. A może macie jakieś propozycje?





Z cyklu "coś poszło nie tak". Próba zrobienia domowych tabletek na gardło zakończyła się niepowodzeniem. Robiłam wszystko zgodnie z tą recepturą klik, jednak za krótko grzałam miksturę i nie zgęstniała wystarczająco. Powstały w ten sposób trzy blachy tabletek...w płynie. Ech, ten brak cierpliwości...




Dalej poluję na gołębie. W sensie fotograficznym, tylko i wyłącznie.


Bardzo zabolało mnie serducho, gdy się dowiedziałam, że we wszystkich smakowych chipsach jest glutaminian sodu. Jak dziś pamiętam ten moment w Biedronce, kiedy z moich ust wyrwało się: "To we fromażerach (czyt: chipsy fromage) teeeż?!". Ale mam na to myk: chipsy solone + jogurt grecki z czosnkiem, koperkiem, pieprzem i solą. Pychotka:) 




D'oh! 

Do'h! Homer jest moim niekwestionowanym idolem. Homer pozdrawia i oddaje głos do studia.

Koniec przeglądu.
A jak tam u Was luty? Całkiem prawdopodobne, że był bardziej ekscytujący, niż mój;D Dajcie znać, co się działo:) 

Pozdrawiam i do napisania - Ania :) 

Znajdziesz mnie na:

41 komentarzy:

  1. Te robaki to chyba nie żyją :| Za to ptactwo kłębiące się na niebie też uwielbiam ale tylko z okna, normalnie to mnie przeraża i chowam sie gdzie mogę :D
    Za te tabletki miałam się i ja wziąć ale odpuściłam :D
    Aha...rum ze sprajtem lubie, uwielbiam :D Albo sam rum mniam :D równie mniam jak sos czosnkowo - koperkowy domowej roboty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też podejrzewam że z robaczkami jest coś nie tak:)

      Usuń
    2. No nie żyją, nie żyją...nawet je patyczkiem tak ładnie nasunęłam, żeby im zrobić wspólne zdjęcie nagrobkowe;D
      Ten rum ze sprajtem całkiem, całkiem, ale z colą to już w ogóle ubóstwiam:) a solo jeszcze nie piłam, muszę spróbować!

      Usuń
  2. Świetne fotografie :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój Blog//KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Ja od jakiś trzech miesięcy jestem uzależniona od rooibos. Zazdroszczę wygranej u Kasi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne zdjęcia, jakiego obiektywu używasz? Piłem kiedyś roibosa czekoladowego, też daje rade.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, najczęściej używam obiektywu takumar 55mm f/1.8 m42 :) rooibos czekoladowy? Tego jeszcze nie słyszałam, czuję się zaintrygowana! ;D

      Usuń
    2. nie ma jak obiektywy na m42, te nowe to nie to samo :) Ten rojbos jest dostępny w wielu sklepach, to herbata na wagę

      Usuń
    3. Wiesz, ja tam się w sumie na tych obiektywach nie znam wcale i w ogóle...ale się z Tobą zgadzam, bo najlepsze zdjęcia robię właśnie takimi 20 letnimi obiektywami z allegro;) dzięki za info, jak gdzieś spotkam ta herbatę to spróbuję:)

      Usuń
  5. Super zdjęcia - jakim aparatem je robisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias, pentax k30, a obiektyw - jak wyżej:)

      Usuń
  6. zdjęcia piękne:) zreszta jak zawsze - moje samoróbki wyglądaja super :) Pozdrawiam ciepło Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje wygranej :) Zdjęcie z ptactwem piękne. Zauroczyło mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo artystycznie o z duża elegancja! Co do robaków, to mamy tu ewidentny zgon no ale coz...;) Te truskawki z cukrem...ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wszystkie dobrze widzę kumacie - robaczki faktycznie nie żyją;D

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia:) Robiłam wiele pastylek na gardło, ale albo się nie udały, albo były za słodkie. Jedne były prawie ok, ale będę je jeszcze udoskonalać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty już widzę weteranka - coraz bliżej odkrycia idealnej receptury;D u mnie to była dopiero pierwsza próba, będę walczyć dalej;D

      Usuń
  10. Bazie!!! U mnie jeszcze brak :) Albo ja nie widziałam ;)
    Zdjęcie żuczków świetne :P
    Rooibos - serio Ci smakuje? Jak dla mnie to jakieś takie ble. Nie podchodzi mi. Ale próbowałam kilka lat temu, może smak mi się zmienił, bo to były czasy, gdy słodziłam herbatę O_o
    Załamka z tymi chipsami. A ja je tak kocham!!! Może też zrobię taki dip :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazie powinny już być, może po prostu nie napotkałaś jeszcze na swojej drodze;)
      Rooibosik jest pierwsza klasa, mi pasuje;D chciałabym nie słodzić herbaty, choć ciężko mi zmienić to moje uwielbienie dla słodkiego.
      Chipsy za dobre, żeby były zdrowe;D trzeba by frytki robić z marchewek, chipsy z brukselek, batoniki z płatków owsianych...hehe:)

      Usuń
  11. Genialny post cudowne zdjęcia :] b.lubię !! :]

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję wygranej! :) mi się jeszcze nic nigdy nie wygrało ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujem, a Ty się nie smutaj, tylko graj dalej i zwiększaj prawdopodobieństwo wygranej;D

      Usuń
  13. Jak zwykle piekne zdjęcia,pierwsze zdjęcie z różyczkami i gołąbki rewelacja,truskawki smakowite,chciałoby sie zjeść,u mnie wiosna,bukiet z bazi mam jak co roku :)a robale paskudne:)miłego marca i udanych zbiorów ziół Babko Zielna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie podsumowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chmury ptaków (koniecznie czarnych) zimą wywołują u mnie uczucie pustki i kompletnego odosobnienia. Jeżeli jeszcze do tego kraczą to już całkiem... :D A że mam skłonności (w tym względzie) masochistyczne, to zawsze włączę sobie wtedy coś depresyjnego i tonę po uszy :D
    Homer walczy u mnie z Peterem Griffinem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no coś w tym jest, coś dziwnego w tych chmarach czarnych ptaków.
      U mnie Homerek wygrywa, "Family Guy" mi nie przypadł do gustu zbytnio, ale w sumie podjęłam tylko jedną próbę oglądania, więc nie powinnam oceniać:)

      Usuń
    2. Ja tak miałam z Futuramą. Nie spodobał mi się pierwszy odcinek, po paru latach zdecydowałam się obejrzeć drugi. :)

      Usuń
    3. To może i ja podejmę druga próbę;D tym bardziej, że Simpsonów obejrzałam wszystkie sezony i to już dwukrotnie;D

      Usuń
  16. Narobiłaś mi smaka tymi owocowymi koktajlami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, zatęskniłam za latem, gdy ujrzałam te truskawki :)

      Usuń
    2. Spokojnie dziewczynki, dwa miechy i truskawki będą;D

      Usuń
  17. koktajle... mniam mniam bym żłopała;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty byś wszystko żłopała normalnie, nawet wczorajszy browar i fusy z kawy;P ;D

      Usuń
    2. oj tam jestem przed okresem mam fazę wpier* xd :D

      Usuń
  18. Uwielbiam takie posty! Twoje zdjęcia są wprost bajeczne, Ann Emilio! Urzekające i takie... pozytywne :). I widzę, że blender w ciągłym użyciu - to się chwali! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję Ci, Mała Mi kochana!:)

      Usuń
  19. Uwielbiam owocowe koktajle!
    Muszę wreszcie zainwestować w blender :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooo nie... robale sa najlepsze :-D i smakolyki mmm :-)

    OdpowiedzUsuń