piątek, 17 kwietnia 2015

Pół roku blogowania - konkurs: naturalna niespodzianka do wygrania


Ludzie, dzielę się z Wami radosną nowiną - blog mój kończy dziś pół roku. Szaleństwo, wiem:D Już po tak krótkim czasie, czuję, że założenie go to była jedna z najlepszych decyzji mojego życia. Lubię tą atmosferę, którą tu wspólnie tworzymy, lubię Was poznawać i mam nadzieję, że będą się pojawiały okazje do spotkania w realu (jak ktoś z Podkarpacia i chętny na wspólne ziołozbiory to piszcie:D).
Tyle bym chciała napisać, tyle mam rzewnych myśli w głowie, a ciężko to ująć. Po prostu - cieszę się, że Was poznałam! I bardzo dziękuję za każdy komentarz, każde słowo! To Wy ze mną tworzycie to miejsce. To dla Was pokazuję swoją gębę bez makijażu i rozdwojone paznokcie. Chcę, żeby te posty pomagały jak największej liczbie osób :)

O tak się cieszę, o tak (radosna twórczość w GIMPie)

Konkurs dla czytelników :)

W podziękowaniu za Waszą obecność, mam dziś dla Was pierwszy na blogu konkurs. Nagroda będzie niespodziankowa - chciałabym zrobić dla zwycięzcy jakieś superwypasione kosmetyki DIY - ale takich, niestety, jeszcze nie umiem. Dlatego będą proste, ale... zadbam, żeby było to coś zacnego i uroczego, żeby wywołało uśmiech na twarzy zwycięzcy :D Na pewno ulepię m. in. mydełko ze spiruliną, o którym tyle Wam trąbiłam dobreo i które widzicie na górze posta:)

Zadanie konkursowe:

Spokojnie, zadanie będzie proste banalnie, ale będzie :D Napiszcie mi w komentarzu, jaka jest Wasza ulubiona piosenka i z czym Wam się kojarzy. Ale taka wiecie. Wasza best. Taka, do której wracacie od lat. Taka naj naj. Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi ogromnie, liczę, że zrobicie mi pod tym postem playlistę na weekend (nie mam uprzedzeń muzycznych, jestem w stanie posłuchać wszystkiego - wyrosłam już z postawy "jestę metalę, palę koty i słucham tylko metalu" :)).


Na zgłoszenia macie miesiąc - do 17 maja włącznie :) 
Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest bycie publicznym obserwatorem bloga i zamieszczenie pod tym wpisem komentarza wg schematu poniższego. Jeśli polajkujecie fanpage Babki Zielnej lub zamieścicie banner konkursowy podlinkowany do tego posta, dostaniecie po dodatkowym losie, a mi będzie miło niezmiernie:)

Baner:




Komentarz:
Odpowiedź na pytanie konkursowe
Obserwuję jako: bla bla bla..........
Facebook: tak/nie (pod jaką nazwą, jeśli tak)
Banner: tak/nie
e-mail: bla bla bla..........

Regulamin konkursu:

1. Organizatorem i fundatorem nagrody jestem ja, Babka Zielna z babkazielna.pl.
2. Konkurs trwa od 17 kwietnia do 17 maja włącznie.
3. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w konkursie jest bycie publicznym obserwatorem bloga babkazielna.pl
4. Wyniki konkursu podam w ciągu trzech dni od jego zakończenia.
5. Wygraną wysyłam tylko na terenie Polski.
6. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek wysłania na adres anna.kosior@onet.pl adresu do wysyłki w ciągu trzech dni - w przeciwnym razie wylosuję nowego zwycięzcę (wyniki opublikuję na blogu, wyślę też e-mail do zwycięzcy).
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Zachęcam do udziału i życzę powodzenia! :D Tymczasem stukam się z każdym z Was wirtualną lampką szampana (szkoda, że nie w realu) i bardzo, bardzo dziękuję, że jesteście! :)

Pozdrawiam, uchachana Babka Zielna

60 komentarzy:

  1. Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Trudniejszego pytania zadać nie mogłaś - taka była moja pierwsza myśl. Drugą było zanucenie fragmentu SuG - Gimme Gimme. To jest piosenka, która wwierca się w mózg i wyjść nie chce i za każdym razem kiedy posłucham jakiejś głupiej piosenki, która nie chce mi wyjść z głowy i staram się jej pozbyć, jej miejsce zajmuje właśnie ta. Chciałam napisać, że to nie jest niestety piosenka, którą znam od lat ale na szczęście w porę uświadomiłam sobie ile to już czasu minęło bo bym skłamała :D
    Obserwuję jako: Sayaka
    Facebook: tak Iga S
    Banner: tak, za chwilkę wstawię wlosywherbacie.blogspot.com ;)
    e-mail: cheonsa000@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nicku, avatarze i ulubionej piosence widać, że japońskie klimaty Cię mocno kręcą :) pozdro zielonowłosa :D

      Usuń
  2. Moja piosenka zycia? Riders on the Storm wcale nie najpiękniejszy kawałek moich ukochanychThe Doors. Nie najpiękniejszy, ale zwiazane są z nim najpiekniejsze wspomnienia... Tylko nie moge powiedziec jakie, bo obdarlabym je z nieuchwytnego... A na papierze, czy ekranie pewnie okazałyby się nieatrakcyjne i wyblakłe...
    Nie spelniam warunków konkursu, ale chociaż sobie pogadam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też ta piosenkę lubię bardzo :) jasne, rozumiem z tymi wspomnieniami, opisywanie takich rzeczy w wirtualnym okienku nie oddałoby tej magii zapewne :)
      A, no i spełniasz warunki przecie! Mam Cię w obserwatorach! Podawaj maila jak mam Cię brać pod uwagę w losowaniu i tyle :D

      Usuń
  3. gratuluje bardzo sie ciesze ze Cie poznałam choć tylko wirtualnie :) jak tylko cos wymysle to sie zgłoesze to by było super dostac od Ciebie diy:) ah az sie rozmarzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok mam mam moja taka the best to "od dziś " pauli przy niej sie zakochalismy z moim mężem i była to piosenka z naszego pierwszego tanca na weselu:) i jest to nasz kawałek wiec mysle ze mogę do konkursu zgłosic

      Usuń
    2. Ja też cieszę się, że Cię poznałam Kasia, piona! :D
      To się nie dziwię, że lubisz tą piosenkę, skoro tak pozytywne wspomnienia przywołuje :)

      Usuń
    3. Obserwuję jako: scarlet23
      Facebook: tak Mineralny Świat Kasi
      Banner: nie
      e-mail: mineralnyswiatkasi@wp.pl

      Usuń
  4. Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Mam tyle ulubionych kawałków! Jednak gdy tylko przeczytałam zadanie na myśl przyszła mi... Biała armia zespołu Bajm:D. Piosenka towarzyszy mi już od najmłodszych lat, gdy inne dzieciaki bawiły się przy "wlazł kotek na płotek" ja śpiewałam Białą armie;) Nie wiem ile razy już ją słuchałam, ale jest w niej coś takiego, że mogę robić to w kółko i w kółko...(słucham tego pisząc komentarz:D). Kiedy tylko usłyszę ją w radio uśmiecham się pod nosem i podgłaśniam:)
    Obserwuję jako: Marta Wójcik
    Facebook:tak: Marta Wójcik
    Banner:tak: lawendowepiora.blogspot.com
    e-mail: marta.wojcik1998@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie nuty co od najmłodszego mi się podobały i sentyment pozostał :) a "Biała armia" Bajmu to mi się z moją mamą kojarzy, bo ona tą piosenkę bardzo lubi :)

      Usuń
  5. hm na myśl przychodzi mi Bonnie Tyler - "Holding Out For A Hero", zawsze mam ją gdzieś na playliście, dobrze się przy niej ćwiczy:) to jedna z tych piosenek, która mnie nakręca, działa energizująco i te słowa... sama prawda, potrzebujemy bohaterów ale wkoło za cholerę nie ma ;p kojarzy mi się też ze Shrekiem moją ulubioną drugą częścią heh ;p
    Fajnie by było dostać taki prezencik od Ciebie, przynajmniej wiadomo, że to sama natura, a ja nigdy nic nie wygrałam ;p
    Obserwuję jako: titolec87
    Facebook:nie
    Banner:tak: titolec.blogspot.com/
    e-mail: justyna-maje@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dzięki Tobie pierwszy raz posłuchałam tej piosenki świadomie, z tekstem, nad którym wcześniej się nie zastanawiałam :) faktycznie, dobra jest :)

      Usuń
  6. To już pół roku? :) Jak ten czas szybko leci! :)
    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Słucham różnych piosenek, gdy jakaś spodoba mi się potrafię męczyć ją w kółko przez tydzień :) Ale bez wahania potrafię wskazać jedną, do której wracam od lat. To piosenka "Lullaby" zespołu Nickelback. Nie wiem jak to się dzieje, ale wracam do niej zawsze w gorszych chwilach. Uwielbiam głos Chada Kroegera, szczególnie w tej kołysance działa na mnie uspokajająco, a słowa idealnie do mnie trafiaja. Piosenka jest moim numerem 1 właśnie przez to, że nieraz dzięki niej czuję się po prostu lepiej :)
    Obserwuję jako: Elle W.
    Facebook: nie
    Banner: tak
    e-mail: elle88dw1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No leci, leci :D U Ciebie chyba podobnie będzie, bo pamiętam blogi, które powstały wtedy kiedy mój, np. Twój i Szmaragdowy Deszcz :) Przyjemna nuta, podoba mi się refren :)

      Usuń
  7. Moja ulubiona piosenka? :-D myślę, że jest więcej, ale pierwsza przyszła mi do głowy Christina Perri - A thousand years. Kojarzy mi się z czymś wyjątkowym, a mianowicie słuchałam jej będąc w ciąży i mój skarb tańczył do niej :-D myślę ze będę o tym pamiętać całe życie :-D
    Obserwuję jako: Lusia Lusiowska
    Facebook: tak, Łucja Godlewska
    Banner: tak wstawię, ale najpierw zobaczę o co w tym wstawianiu chodzi, bo szczerze powiem nie mam pojecia :-D
    e-mail: 00lusija00@gmail.com
    :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja. No to piękne wspomnienia :) posłuchałam i wpadłam w nastrój iście melancholijny (jeszcze wcześniej Elle zapodała Lullaby i się złożyło) :D
      Z banerkiem już widzę ogarnęłaś sprawę :)

      Usuń
  8. Ciężki wybór, ale wydaje mi się, że najczęściej wracam do Kings of Leon - Closer <3 Kojarzy mi się z beztroskimi latami liceum :)
    Obserwuję jako: Madeleine
    Facebook: nie
    Banner: tak
    e-mail: lenkatatonia@gmail.com

    Przyłączam się do wirtualnego toastu :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madeleine, ja też najczęściej wracam do licealnych hiciorów, one zawsze w głowie zostają powiązane z beztroską ;D nie znałam tej Twojej piosenki, ale przyznam, że coś w sobie ma magicznego :) czuję, że posłucham jej jeszcze nie raz :)

      Usuń
  9. Odpowiedź na pytanie konkursowe: ciezko sie zdecydowac... Ale swego czasu mialam na scianie tekst piosenki Him-Join me in death. Utozsamiam sie z tym tekstem do tej pory. Na zle i dobre chwile ta piosenka jest idealna. Z repertuaru Him znam i uwielbiam wszystko. dodoatkowo na smutki mam ulubiona Takida- Give into me :-) no rycze przy tym na całego i to za kazdym razem ! Polecam :-)
    Obserwuję jako Szmaragd
    Facebook: tak Magdalena Abramek
    Banner: tak szmaragdowy_deszcz.blogspot.com
    e-mail: Mabramek9@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Szmaragdzie, ja w liceum coś tam słuchałam HIM-u i bardzo lubiłam "Join me in death". Nie słyszałam tej piosenki od lat, aż teraz jak jej posłuchałam to ciary! Dzięki, że przypomniałaś mi o niej:)
      Tej drugiej nie znałam, ale brzmi fajnie, skojarzyło mi się jakoś z tym - https://www.youtube.com/watch?v=HcDIW-MT-SM (Staind - "Outside"), może też Ci się spodoba :)

      Usuń
  10. Oooo...pół roku? Pięknie :P już niedługo rok i z górki :D Gratuluję Ci wielce ;) Biorę udział w konkursie bo czemu nie, to spirulinowe mydło :D
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: nie jest to proste pytanie, bo mam tak dużo ulubionych kawałków, że aż ciężko oddać serce tylko jednemu. Ale w sumie od dłuższego czasu wielbię Dire Straits - Brothers In Arms, najpiękniejsze intro ever, doskonale skomponowana muzyka i gitara solowa do wokalu <3 Łamie mi serce za każdym razem, a jak ostatnio usłyszałam ich w radiowej trójce to z lubym musieliśmy na parkingu w aucie siedzieć i słuchać, bo nie opuściłabym samochodu kiedy Dire Straits gra ten kawałek :D
    Obserwuję jako: Druidka
    Facebook: tak, Dominika Cabaj
    Banner: tak , http://green-clear-mind.blogspot.com/
    e-mail: harmoszka77@gmail.com :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki, dzięki :D
      "Brothers in arms" to też w moim topowym zestawieniu by się znalazło, mam ciary i ściśnięte gardło zawsze jak słyszę ten kawałek. Tekst, muzyka, gitara...mistrzostwo świata. Nie da się przejść obojętnie.

      Usuń
  11. Odpowiedź na pytanie konkursowe
    W sumie to tak z jedną piosenką będzie kłopot, jeśli nie masz nic przeciwko podam trzy:
    1. Lenny Karavitz - Fly Away ( bo jest w niej coś takiego, że mogłabym góry przenosić, napędza mnie do działania)
    2. Ne Yo - So sick ( uwielbiam za tekst, za rytm, za to że jak mam wszystkiego dość to ta piosenka pomaga mi sobie z tym radzić)
    3, Britney Spears - Sometimes ( moja idolka z czasów młodości, a piosenka kojarzy mi się własnie z tą młodością przenosi mnie w czasie do moich wspaniałych lat i cudownych chwil, gdy miałam "motyle w brzuchu")
    I jeszcze powiem że ślinie się na to mydełko ze spiruliną jak szczerbaty na suchary. Miałam sama je zrobić ale prędzej woda będzie sucha niż sama to zrobię, no nie umiem!
    Obserwuję jako: modnaania
    Facebook: tak (Anna Cichowska)
    Banner: tak (modnania.blogspot.com)
    e-mail: modnania@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, spoko, więcej do słuchania :D
      "Fly Away" - uwielbiam tą piosenkę od hohoho lat! Faktycznie daje kopniaka:)
      Ne Yo kojarzę, a Britnej też lubiłam i wycinałam z gazet...sto lat temu to było hehe :D
      Ale Aniu, spoko, ja też tego mydła nie umiem zrobić, nie rozpuszcza mi się do końca, dlatego nie wiem, czemu w ogóle chce je zrobić na nagrodę ! Chyba sobie siary narobię hehe :D (nie no, tym razem się postaram :D)

      Usuń
    2. też wycinałam gazety z nią i mam do dziś :)

      a siary nie będzie na pewno, zobacz ile chętnych na to Twoje nie rozpuszczone do końca mydełko ;)

      Usuń
  12. TSA- Trzy zapałki, kojarzy mi sie na z moim ukochanym i moim zdaniem jest świetna na romantyczne chwile :)
    Facebook; tak (Martyna Bareja)
    Banner: nie
    E-mail: bareja.martyna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tak, piękna jest ta piosenka, tekst i muzyka...ciary mam od stóp do głów! Mój ulubiony kawałek TSA (obok 51) :)

      Usuń
  13. No cześć :D To ja, przyszłam się przywitać, a tu Twoje półurodziny, więc sto lat, sto lat :) P.S. co do biegania w glanach - mi w okolicach trzydziestki powraca chęć powrotu do przeszłości i badam sobie koszulki z Led Zeppelin. Łezka się w oku kręci, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołem bejbe! Myślałam sobie czasem, co u Ciebie :D
      To chyba tak powraca falami, bo ja miewałam fazy na kolorowe kiecki, ale i tak zawsze powracam do "korzeni" i najbardziej to lubię się oblec w czerń całkowicie :D

      Usuń
  14. Eeej, a marginesie - zobaczyłam Twoje foto z serii "Moja japka przed i po" ze spiruliną i aloesem...noż szacun miesiąca! To ja lecę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluje półroczku prowadzenia bloga ;) Ja mam swój juz 5 lat z ogromnymi przerwami bo ciągle nie potrafię wytrwać na dłużej. :) Pwowodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki śliczne :) 5 lat to sporo, sama nie wiem czy uda mi się tyle czasu prowadzić regularnie bloga, czy nie zabraknie czasu/weny/pomysłów, oby nie!:D

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Thomas - jeszcze raz przytul mnie :) Tą nutkę wkręcił mi przyjaciel jakieś 10 lat temu, jeździliśmy autem i razem ją sobie śpiewaliśmy, teraz już po 4 latach związku jest dla nas bardzo miłym wspomnieniem :) dalej ją lubimy i jest to jedna z niewielu piosenek, które kojarzą mi się z młodością i takim beztroskim życiem:)

    Obserwuję jako: tyna-miszmasz
    Facebook: nie
    Banner: http://tyna-miszmasz.blogspot.com/
    E-mail: tyna.miszmasz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyśpiewaliście sobie ten tekst :D fajne wspomnienia :)

      Usuń
  18. Gratki z okazji pół roczku! :) oby tak dalej!
    Zaglądam od niedawna ale chętnie się udzielę konkursowo :D
    * odpowiedz na pytanie :
    .... to trudny wybór więc poszłam,, w sentymenty,, i podaję Elektryczne gitary,, Serce jak pies,, zapewne niewielu znana i jeszcze mniej lubiana ale dla mnie łaczy się z poznaniem mojego Małżona :) siedzieliśmy w knajpce, chyba na drugim spotkaniu
    ( randce...?). W radyjku leciał ten utwór a On śpiewał razem z wokalistą
    ,, Patrzę na ciebie stojąc tuż o krok
    Nie wiem kim jestem w rozumie tylko mrok
    Powiem ci naprawdę jak to jest
    Moje serce jest jak pies
    Daj mu jeść daj mu jeść
    Daj mu jeść natychmiast....,, I tak przez pewien czas była to nasza piosenka :)
    * już obserwuję jako Olka
    * Fb jako Kulinarne zapiski Olki
    * baner -tak
    *e- mail: olka.mgs@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej słucham sobie tej piosenki teraz (pierwszy raz, bo nie znałam) i wyobrażam sobie jak on Ci ten tekst śpiewał :D genialne słowa :D

      Usuń
  19. Świętowania nigdy za wiele, toteż cieszę się razem z Tobą i życzę zapału na kolejne miesiące. Aż żałuję, że nie jestem z Podkarpacia :-) Kiedy zerknęłam na zdjęcie autorki bloga pomyślałam, że fajna z Ciebie Babka Zielna - masz dystans do siebie i poczucie humoru - to jest wg mnie duży plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Gaja, dziękuję pięknie, oby tego zapału nie brakło :D

      Usuń
  20. Pół roku? Ach, ja dopiero raczkuję! W konkursie brać udziału nie będę, bo jestem świeżym czytelnikiem, ale post przeczytałam - tak, co by nie było wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku to też wciąż raczkowanie hehe:D to życzę weny do blogowania i witam :D

      Usuń
  21. skorpions - wind of change - w zależności od nastroju i czasu, kiedy tego słucham - parę lat temu i teraz, interpretuję po swojemu, wywołuje wspomnienia :) myślę że śmiało ją mogę wybrać :)

    Obserwuję jako: loveblondhair blog
    Facebook: tak : Barbara Bocheńska
    Banner: tak na www.loveblondhair.blogspot.com
    e-mail: baska.bochenska@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobry klasyk:) dawno nie słyszałam tej nuty:)

      Usuń
  22. Komentarz:
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Moja ukochana i jedyna piosenka to I will stand by You zespołu The Pretenders. Mam na nią fazę od czasów pierwszej klasy liceum, gdy to się podkochiwałam żałośnie w pewnym starszym o rok osobniku męskich i który to nie zwracał na mnie uwagi z początku. On sobie żył - ja sobie. I tak by mój żywot płynął dalej, smutno i smętno i bym wzdychała do tego ziomka, gdyby nie fakt dyskoteki szkolnej tzw. integracyjnej dla klas pierwszych. Poszłam sobie na nią z zamiarem zapomnienia i niejako odstresowania się. Kompletnie wyleciało mi z głowy, że mają być tam też i klasy starsze, które - notabene - organizowały ową imprezę. Tak więc nie byłam świadoma, że mój obiekt westchnień też tam będzie. Leon bez owej stresującej świadomości dziarsko sobie tańcował, podrywając tego i owego gościa gdy wtem, na skutek nagłej awarii prądu zgasło światło. Zrobiła się nieco atmosfera paniczna, wszyscy się zaczęli przepychać, i na siebie wpadać, depcząc się. Leon też w amoku potrącony przez jednego, wleciał na drugiego i prawie go z nóg zwalił... I wtem rozbłysło światło znowu, z głośników popłynęła liryczna piosenka I will stand by you, a ja się skapnęłam, że owym kimś, na którego się zwaliłam był mój oto obiekt westchnień, który - ciekawostka przyrodnicza - od tamtego momentu w końcu mnie zapamiętał. Nie była to relacja jakaś długotrwała - ot kilka miesięcy tzw. łażenia ze sobą - ale sam fakt piosenki i momentu zapoznania się wspominam miło aż do dziś:)
    Obserwuję jako: Kathy Leonia
    Facebook: NIE
    Banner: NIE
    e-mail: kathyleonia88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leon, toż to historia jak z Holiłud :D aż dwa razy czytałam :D

      Usuń
  23. Odpowiedź na pytanie konkursowe- Bill Withers - Ain't No Sunshine, kojarzy mi się z latem i samymi przyjemnymi wspomnieniami:) Czasem mogę ją słuchać i nucić na okrągło:)
    Obserwuję jako: Ekocentryczka
    Facebook: Tak, Ekocentryczka
    Banner: nie
    e-mail: ekocentryczkablog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, ja bardzo lubię tą piosenkę :D

      Usuń
  24. Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Ta piosenka towarzyszy mi przez ostatnie 3 lata... i do dziś mam dreszcze gdy jej słucham.
    Były wakacje, miesiąc na odludziu, słuchawki, "Bracia", ja i moje przemyślenia. Nie wspomnę już ile łez przy niej wtedy przelałam. Ból jaki przeżywałam był okropny. Stracić kogoś, kto był najważniejszy, bez kogo tak ciężko oddychać... Byłam kilka miesięcy po rozstaniu z partnerem po 4.5 latach związku. Rozstaliśmy się w zgodzie, główny powód... wypaliło się to coś... Wnioski, działania i rezultaty są do dziś.
    Wróciłam, walczyłam o ten związek jak lwica, teraz jestem szczęśliwa! Wiem, co było złe i jakie błędy popełnialiśmy. On też to zrozumiał.
    Dlaczego nie można cieszyć z tego co mamy, tylko szuka się problemów? Przecież ogień sam palić się nie będzie, będzie gasł jeżeli nie będziemy dorzucać drewienek! Szkoda, że tak późno to zrozumiałam, ale ciesze się, że iskierka między nami jeszcze się tliła i w porę udało mi się rozpalić piękne ognisko.
    Teraz mam swoje małe niebo :)
    Miłego słuchania https://www.youtube.com/watch?v=7pLTNzPoiuY

    Obserwuję jako: Ewa Janicka
    Facebook: tak Ewa Janicka
    Banner: tak
    e-mail: eewka20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajajaj...:) Świetnie, że skończyło się hepi endem:) nic nie dzieje się bez przyczyny - widać tak musiało się stać, żebyście pewne rzeczy docenili i zrozumieli:)

      Usuń
    2. Też ciesze się z takiego zakończenia, a w sumie początku ;)
      Bo nasza bajka dopiero się zaczyna ;)
      Serdecznie pozdrawiam ;)

      Usuń
  25. Mam wiele ulubionych kawałków. Podam taki lekki przyjemniaczek. Słuchałam jej latem i tak się składa, że głównie kiedy padało, więc kojarzy mi się z "podeszczowym" zapachem i taką "mokrą zielenią" :)
    Mad Season- Long gone day (chyba nawet bardziej koncertówka)

    Obserwuję jako: oktawia_augusta
    Facebook: tak Ade C
    Banner: nie
    e-mail: oaugsta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten kawałek, jest w moim osobistym TOP TEN SONGS EVER :) i też wersja koncertowa:) jest w tej piosence coś takiego mrrrrrrr... :) Lanegan i Layne - duet mistrzostwo :) i ten saksofon....

      Usuń
  26. Odpowiedź na pytanie konkursowe:

    Moją ulubioną piosenką będzie z pewnością utwór Depeche Mode, lecz mam dylemat z wyborem: "Enjoy the silence" czy "Freelove"? Wydaje mi się, że oba kocham jednakowo, jednakże "Enjoy..." przyszło mi do głowy jako pierwsze :)

    Ogólnie w piosenkach Depeche Mode, w ich tekstach jest coś takiego co trafia prosto do mojego serca i trąca w nim te struny, które podłączone są do moich najwrażliwszych miejsc - słuchanie ich utworów dla mnie coś ze słodyczy i coś z bólu, bo często emanuje z nich samotność, rozczarowanie... Pewnie zabrzmiałam teraz jak neurotyczna emo-licealistka, a tak naprawdę jestem na co dzień totalnie pozytywną osobą i fanką ciężkich brzmień ;) Jednak różne rockowe/metalowe miłości przychodzą i odchodzą, a do "Enjoy the silence" wracam zawsze - trochę tak, jak z szalonej wycieczki wraca się do ulubionego fotela w ukochanym domu. Niesamowicie przemawia do mnie też teledysk do tej piosenki, którego kadr jest zresztą moim zdjęciem w tle na Facebooku ;) Polecam obejrzeć ten klip, jest naprawdę niesamowity!

    Obserwuję jako: Kosmeonautka (na Bloglovin')
    Facebook: nie
    Banner: nie
    e-mail: kosmeologia@gmail.com

    PS. Słucham właśnie piątkowej Listy Przebojów w radiowej Trójce, która to jest moją ulubioną rozgłośnią radiową - stanowi dla mnie idealny miks dobrych, ambitnych piosenek z najróżniejszych gatunków muzycznych ze zdrowym zboczeniem w kierunku alternatywy ;) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię "Enjoy the silence" i lubię sobie czas od czasu tą piosenkę zapuścić...jeszcze ten tekst :) teledysk widziałam wiele razy, magia:)
      A listy w Trójce słuchałam w licealnych czasach, później jakoś o niej zapomniałam... chyba muszę znów zacząć, same dobroci tam grali :)

      Usuń
  27. Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Moją ulubioną piosenką jest zdecydowanie "Into the light" zespołu In this moment. Kocham tę piosenkę za wrażliwość, która z niej emanuje, za to, w jaki sposób wydobywa ze mnie uczucia, które na co dzień trzymam ukryte głęboko w sobie. Uwielbiam ją, ponieważ każdego dnia daje mi pewność, iż jestem dobrym człowiekiem, zamkniętym w sobie, ale mimo wszystko dobrym. I w chwilach największego zwątpienia dodawała mi sił, bo przypominała jak ważna jest wiara w dobro i świetlaną przyszłość :)

    Obserwuję jako: Ciuuum
    Facebook: nie
    Banner: nie
    e-mail: ciuuum69@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. W sumie lubię bardzo wiele piosenek, mam całą długą listę utworów, które mi się dobrze/źle kojarzą, ale... Chyba to będzie "Moon River" ze "Śniadania u Tiffany'ego". Dorastałam na tym filmie i jako dziecko mogłam oglądać go na okrągło (dopiero potem zrozumiałam kim w sumie była Holly :P), a "Moon River" (koniecznie w wykonaniu Audrey Hepburn) zawsze mnie uspokaja, nastraja optymistycznie i zaczynam wierzyć, że nic nie jest niemożliwe :). "There's such a lot of world to see"! :)
    Obserwuję jako: Plaisir de lavande
    Facebook: tak (oczywista!) - Plaisir de lavande
    e-mail: plaisir.lavande@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam wiele ulubionych piosenek z różnych gatunków muzycznych i mogłabym stworzyć dosyć długą playlistę ;) Jakiś czas temu zakochałam się w brytyjskiej wokalistce Jessie Ware i bardzo często z moich głośników słychać jeden z jej utworów "Champagne Kisses". Bywało tak, że piosenka ta leciała nawet 1,5 miesiąca non stop w moich słuchawkach w drodze do pracy i z powrotem (ok.1,5h dziennie ;) ). Nie będę pisała, że jest to związane z pewnym przystojniakiem, bo to by było zbyt oczywiste ;) Uważam, że jest to idealna piosenka dla tych, którzy chcą w prosty sposób powiedzieć drugiej osobie jak bardzo im na niej zależy :)

    Obserwuję jako: TheKamycha
    Facebook: tak Kamila Wiśniewska
    Banner: nie
    e-mail: kamycha@o2.pl

    OdpowiedzUsuń