środa, 13 maja 2015

4 pomysły na naturalne olejki do opalania DIY


Nie da się ukryć, amigos - idzie lato. A w lecie, jak to w lecie - wygrzewamy się w słońcu. Są osobniki hardkorowe - które w ciągu tygodnia robią pełny etat z opalania, osobniki rozsądne - które wystawiają się na słońce w trybie umiarkowanym, co by tylko lekko ozłocić swoje liczko, i osobniki wampiryczne, tudzież nocne - które od skrawka cienia do skrawka cienia biegną z parasolką, by im promień słoneczny oblicza nie skaził. Do rzeczy: dla tych, którzy z jakichś powodów nie chcą sięgać po drogeryjne kremy z filtrem, mam kilka propozycji na domowe, naturalne olejki do opalania z filtrem przeciwsłonecznym.

Co do samej konieczności stosowania filtrów - czytałam o tym już sporo, a im więcej czytam, tym mniej wiem. Medialna nagonka na słońce osiąga w sezonie letnim apogeum. A jak nas straszą, to nigdy nie wiadomo, czy chcą nas postraszyć, żeby nam później sprzedać rozwiązanie problemu w opakowaniu z fajnym napisem, czy zagrożenie faktycznie istnieje. Dla ciekawych tematu ciekawy artykuł u Ewy z Zielonego Zagonkaklik. Tymczasem wyczerpuję temat, bo ja ze wsi i się nie znam, i przechodzę do przepisów.

Przeciwsłoneczny preparat ochronny

  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 łyżki żelu aloesowego
  • 1 łyżeczka płynnej wit. E
  • 24 krople olejku eterycznego lawendowego

Mieszamy wszystkie składniki, przed użyciem wstrząsamy. Do zrobienia takiego olejku możemy wykorzystać buteleczkę z atomizerem - taka olejowa "mgiełka" będzie łatwiejsza w użyciu.


Naturalny olejek do opalania

  • po 3 łyżki olejów: sezamowego i arachidowego

Przyrządzamy taki olejek tak samo, jak powyższy. 






Olejek do opalania awokado i sezam

  • 3 łyżki oleju sezamowego
  • 3 łyżki oleju z awokado

Mieszamy dokładnie składniki, smarujemy się przed opalaniem.
Ten przepis to mój faworyt. I choć nie opalam się wiele (a w poprzednich latach bywałam nawet tym wampirycznym osobnikiem ze wstępu), to taki olejek sobie sporządzę. Podobno pozwala uzyskać piękną, zdrową, złocistą opaleniznę - oczywiście pod warunkiem, że nie jesteśmy osobnikami hardkorowymi.


Płyn ochronny do opalania

  • szklanka oliwy z oliwek
  • pół szklanki octu jabłkowego
  • 2 krople jodyny (do kupienia w aptece)
  • 4 krople olejku lawendowego

Wlewamy składniki do szczelnego naczynia, zamykamy i wstrząsamy. Odstawiamy na 2 godziny. Gotowe. Smarujemy się przed opalaniem.


Naturalne filtry przeciwsłoneczne


Zauważyliście pewnie, że powtarza się w tych mixach olej sezamowy. Jest to jeden z lepszych naturalnych filtrów - blokuje 40 % promieniowania UV, dodatkowo zawiera sporo antyoksydantów i nawilża skórę. Także żel aloesowy i inne oleje z powyższych mieszanek zatrzymują szkodliwe promieniowanie. 
Tutaj fajne zestawienie klik, które oleje mają filtr SPF, które można stosować solo, a które w mieszankach. 
Dla przykładu - oleje, które podaję w przepisach: sezamowy, awokado, oliwa z oliwek - do stosowania tylko w mieszankach. 

Stosujecie takie naturalne filtry, czy raczej sięgacie po drogeryjne kremy?

Przyjemnego, bezpiecznego opalania życzę. Pamiętajcie o umiarze :)

Pozdrawiam, Ania

PS: Tylko 4 dni zostały na zgłaszanie się do konkursu klik, także no, zapraszam! :) Nagrody będą zacne, naturalne i pachnące -  gwarantuję satysfakcję i uśmiech na twarzy zwycięzcy! :D

Przepisy pochodzą z książki "Ziołowe SPA" T. Lewkowicz - Mosiej; korzystałam również ze strony http://zielonyzagonek.pl/ .

73 komentarze:

  1. Piekne te Twoje zdjecia.
    Ja generalnie sie nie opalam. Udaje, ze w ramach profilaktyki przed czerniakiem. W rzeczywistości - wstydzę sie rozlać moje cielsko na plazy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale, ale. Co Ty pleciesz. Każde ciało piękne jest :) A jak ktokolwiek ocenia, komentuje złośliwie czy spogląda pogardliwie to się to olewa, bo to znaczy, że ten ktuś ma problem ze swoim wyglądem, i przerzuca go na innych, czujesz rozumiesz :) więc nie przejmuj się niczym, rób wakacyjny look z kosmetykami The Balm i na plażę goł goł Adonisów przyciągać! :D

      Usuń
  2. Ale dawno, dawno temu, gdy jeszcze rozbierałam sie ochoczo ( niezle to brzmi;)) - opalałam sie na żywca;). Żadnych kremów z filtrem, zadnej ochrony, ba - nawet nakrycia mózgowia. Szalona młodość;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem hardkorem :D / Sandra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio myślałam "co tu zastosować za filtr przeciwsłoneczny na twarz". Ale wypróbuję na ciało tych mieszanek. Na twarz te olejki to trochę lipa położyć :D / Sandra.

      Usuń
  4. Mnie slonce nie straszne, potrafie sie opaluc w ciagu kwadransu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a widzisz ja planuje post troszkę podobny jak zrobic krem z filtrem:) dzieki tobie juz wiem jakich olejów użyc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czekam na ten post w takim razie! :) Zerknij co tam Lusia poniżej napisała, bo widzę, że mądrze gada :)

      Usuń
    2. ja własnie stosuje olej z malin ;) a i wyobraz sobie rozpusciałam to cholerne mydło w pascie dodałam olejku arganowegi i soku z aloesu i chyba nawet wyjdzie lepsze niz oryginał piszesz sie na testy?

      Usuń
    3. Haha mowisz ze madrze gadam :-D
      A pro po mydla jestem mega mega ciekawa jakie jest :-D

      Usuń
    4. Kasia, to mydło brzmi dla mnie idealnie - służy mi bardzo i aloes i olej arganowy, także jeśli można to z przyjemnością zgłaszam się jako królik doświadczalny! :D

      Usuń
    5. jak mi zapodacie na emaila adres to wyśle tylko nie wiem kiedy bo ostatnio za duzo wysyłam Ania Twój gdzies mam ale jak możesz to wyślij mi jeszcze raz cobym nie wkurzała sie przeszukujac gąszcz moich maili:)

      Usuń
    6. Moj :-D 00lusija00@gmail.com :-D

      Usuń
    7. Lusia ja chciałam adres domowy na emaila do wysyłki:)

      Usuń
    8. Ahh :-D ale juz sie wyjasnilo :-D

      Usuń
    9. dziewczyny mydło jeszcze u mnie testuje czy skóry nie wyżre :)

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. Spoko spoko :-D az zaczynam sie bac, ze taka siekiera z mydla :-D

      Usuń
    12. "Czy skóry nie wyżre" hehehe :D

      Usuń
  6. Jak napisałam Ci na fb - spadłaś mi z nieba z tym postem :). Ostatnio zastanawiałam się nad jakimś specyfikiem do opalanka, cobym przestała już być taką córką młynarza, jak zawsze, ale w sklepach sama chemia :(. A tu proszę - supernaturalne mieszanki, aż chce się wyjść na słońce! A zdjęcia - jak zwykle cudowne, masz talent, moja droga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co roku słyszę, że córka młynarza, bla bla bla :D no cóż, po prostu racjonalnie sobie dawkuję słońce (o leżeniu plackiem godzinami nie ma mowy!). Choć z wiekiem mi się to zmienia i coraz bardziej słońce lubię, ale tak wiesz, po łąkach sobie hasać, na rower, na spacer czy coś. W ruchu :)
      Dzięki Mi :*

      Usuń
  7. Jestem typem wampira ;) słońce mi nie służy

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam opalać się nie lubię;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piona Leon, bo ja też :)

      Usuń
    2. wolę być jak Edward lśniący bielą w słońcu:D

      Usuń
  9. A ja wyczytalam ostatnio, ze olrj z nasion malin ma filtr 50, ale UVA, a UVB tylko 9... I dobrze jest ponoc wymieszac go z olejem kokosowym, ale jaki ma filtr to jeszcze nie doczytalam... Ale co do filtrów dobrze jest mieszac takie, ktore maja na zmiane UVA i UVB :-)
    No i maslo kakaowe na opalanie sie jest swietne - przynajmniej moja mama chwali :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy, dzięki za info! A skąd masz takie informacje? Znasz jakieś fajne źródełko gdzie można takie ciekawostki wyczytać?
      Bo się czasem zastanawiam, skąd Ty wiesz to wszystko, co wiesz... :D
      Masło kakaowe - tak tak tak! Zapomniałam wspomnieć w poście, ale w tamtym roku jak na słońcu przebywałam to właśnie się maziałam masłem kakaowym :)

      Usuń
    2. Info mam stad, ze nie pamietam skad :-D wszedzie poczytam i lacze to do kupy :-D ale o filtrze chyba na forum pisały na fb w grupie "Domowa receptura - kosmetyki, mydelka itp." ;-)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Lusia ma bardzo dobre info :) ja wyczytałam raz w opisie oleju malinowego jak go kupowałam :)

      Usuń
  10. Fajne przepisy, mam tylko jedno zastrzeżenie - 24 krople olejku lawendowego na 4 łyżki oleju? Nie pomyliłaś się przypadkiem? Przecież mieszanka będzie miała zbyt intensywny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż zerknęłam do książki, bo w sumie zmęczona byłam jak tego posta pisałam, ale nie! 24 krople! Oczywiście, wydaje mi się, że można mniej dać, bo zapach faktycznie byłby mocno zabójczy... :D Może autorka przepisu się ostro lubuje w lawendzie :)

      Usuń
    2. Może :P Zdziwiły mnie proporcje, bo akurat w weekend robiłam siostrze mieszankę do olejowania włosów. Wymieszałam oleje (rycynowy, migdałowy, ciutkę arganowego), dodałam 2 krople olejku Tea Tree i może z 3 olejku lawendowego. Wyszło mi jakieś 20 ml mieszanki, ale zapach był przeintesywny. Dlatego zdziwił mnie ten przepis na mieszankę do opalania. Tym bardziej, że nagrzana skóra będzie pachnieć jeszcze intensywniej. No, ale może tak ma być. Tak czy siak cenny wpis :)

      Usuń
    3. Haha no to już sobie wyobrażam minę ludzi na plaży, którzy inhalowaliby się nagrzanym, parującym ciałem sąsiadki - zwolenniczki lawendy w takiej ilości i kosmetykow naturalnych, myślę że to dobry patent na fajne i dość spore miejsce na plaży :D

      Usuń
    4. Madeleine, to jest jakaś opcja... :D

      Usuń
  11. Fajne te przepisy, ale olejki naturalne mają niestety bardzo niskie filtry, mniej więcej do 10SPF, więc nie za bardzo chronią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O filtrach to ja sama nie wiem co myśleć...czytałaś ten artykuł z Zielonego Zagonka, który linkuję?
      Ewa pisze tam bardzo ciekawe rzeczy, w sumie to się z nią zgadzam.
      Ja dużych filtrów nigdy nie stosowałam i nie stosuję, najwyżej mnie szlag trafi... :D Ale przede wszystkim nie przebywam zbyt długo na słońcu. A filtry właśnie zaburzają sygnały, które nam organizm wysyła i grzejemy się zbyt długo... Przede wszystkim - trzeba słuchać swojego ciała. Oczywiście nie mówię, żeby się na sucho opalać, skórę dobrze natłuścić choćby jakimś olejem z małym filtrem. Ale zdaję sobie sprawę, że zdania są baaardzo różne na ten temat :)

      Usuń
    2. "A filtry właśnie zaburzają sygnały, które nam organizm wysyła i grzejemy się zbyt długo" - kompletnie się z tym nie zgadzam bo z tego co zauważyłam, osoby, które się opalają filtrów nie używają. Używają je osoby takie jak ja, które po prostu dbają o cerę ;P

      Usuń
    3. Sayaka, naprawdę tak? Gdzie Ty mieszkasz? :D
      Ja znam parę miłośniczek opalania ale wszystkie się właśnie maziają wysokimi SPFami, żeby móc się opalać(spalać) przez kilka h dziennie:)

      Usuń
    4. Czytałam tekst ZZ, tak :)
      I zgadzam się z Sayaka, z tego, co obserwuję w moim otoczeniu, ludzie, którzy się opalają, nie używają filtrów wcale, albo używają maleńkie, np. do SPF25. A taki filtr prawie nie chroni :( I jak ktoś się z nim smaży kilka godzin, to szanse na raka skóry dramatycznie rosną...
      Ostatnio byłam na spotkaniu zorganizowanym przez przedstawicieli kremów AA, wiesz, takie promocyjne - pokazywali nową linię produktów. I chwalili, że ich kremy mają naturalny filtr przeciwsłoneczny. Spojrzałam w skład i owszem, mają... SPF8. To tyle co nic niestety :(
      Angażuję się w ten temat, bo mój chłopak miał 2,5 roku temu rozpoznanego czerniaka, wycinamy zresztą oboje podejrzane znamiona od kilku lat. Chłopak niby się nie opalał, ale brał udział w turniejach rycerskich no i wiesz, trochę czasu na słońcu spędzał. I wystarczyło...

      Usuń
  12. Bardzo fajne przepisy, może coś spróbuje ? Do tej pory moim naturalnym sposobem jest same masło kakaowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, masłem kakaowym zdarzało mi się smarować :)

      Usuń
  13. Ja podpisuję się pod osobnikiem rozsądnym, jednak mimo to najczęściej wyglądam jak ten trzeci :D naturalnych olejków do opalania nie próbowałam, spróbuję w tym sezonie - te z olejkiem lawendowym na stówkę - kocham lawendę, kocham :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Tylko wiesz, może jednak zmniejsz troszkę ilość tej lawendy... :D

      Usuń
    2. mimo skłonności postaram się zachować trzeźwy umysł i dam kilka kropel :D

      Usuń
  14. Ja uważam się za osobnika rozsądnego, który się nie złoci jak ty to napisałaś, a unika słońca bo potrzeba go bardzo niewiele żeby wyprodukować odpowiednią dawkę witaminy D. Bardzo ciekawy post o tym można przeczytać tu: http://azjatyckicukier.blogspot.com/2014/05/kopotliwa-witmina-d-i-pewne-wielkie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za artykuł, zapowiada się ciekawie, jak będę mieć moment to przeczytam :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. Do tej pory stosowałam preparaty z filtrem z drogerii, ale szczerze, to prawie sie nie opalam, nie robię tego specjalnie, raczej przy okazji. Moje naczynka na słońcu wyglądają koszmarnie i to m.in. mnie powstrzmuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się nie zdarza opalanie dla samego opalania :) raczej tak jak Tobie, przy okazji, o np jak ogród koszę czy coś w ten deseń :)

      Usuń
  16. ciekawe, ja właśnie ostatnio zastanawiałam się nad zakupem filtra, ale czytałam też sporo o ich szkodliwości ;/ że są nawet rakotwórcze i mam mętlik w głowie, bo z jednej strony trądzik, złuszczanie itp., trzeba więc chronić, z drugiej, tłuste to, nie nadaje się pod makijaż zazwyczaj, ja jestem na słońcu z 10min ok 9 rano i podobnie ok 18tej, to chyba bez sensu... chyba zostawię sobie filtr tylko na plażę.. jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym tak zrobiła na Twoim miejscu jak piszesz. Wydaje mi się, że 20 minut dziennie i to w takich godzinach, kiedy słońce nie jest bardzo mocne, to zdrowa dawka słońca, przed którą nie trzeba się chronić :) Ale wiesz, pamiętaj dziołszka, że ja się nie znam! Ino tak logicznie staram się podejść do tematu... :)

      A ten chaos informacyjny to i mnie czasem dobija...z jednej strony będziesz bombardowana informacjami, że filtry potrzebne, z drugiej, że szkodzą, a kto takie info wypuszcza, w jakim celu i ile dolców za to płaci to my, małe żuczki, nigdy się nie dowiemy. Dlatego pozostaje nam zdrowy rozsądek :)

      Usuń
  17. Lubię domowe filtry, chętnie wykorzystam pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam, że takie filtry można zrobić w domu.
    Mimo wszystko na niedawnych wakacjach stosowałam drogeryjne kremy przeciwsłoneczne SPF30. Myślę, że trudno byłoby je zastąpić, bałabym się, że takie domowe sposoby nie ochronią mnie dostatecznie, bo moja skóra 'spala' się dość szybko dlatego potrzebuje dużej ochrony.

    OdpowiedzUsuń
  19. Polecam jeszcze olejek z nasion malin. Ja się nie mogę bez niego obejść, a SPF ma na poziomie 28-50 :D https://www.zrobsobiekrem.pl/mobile/pl/p/Olej-z-nasion-malin-NATURALNY-/148

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info:) już dziewczyny wyżej wspominały o tym oleju i dosyć mnie zainteresował :)

      Usuń
  20. Osobiście jestem osobnikiem wampirycznym, ale może ukręcę coś dla siostry w prezencie urodzinowym! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zawsze myślałam, że opalanie "na olej" jest bardziej ryzykowne - szybciej się opalisz z różnym skutkiem.
    Osobiście stosuję kremy z dość wysokim filtrem, krótko przebywam na słońcu i wiecznie jestem blada - ale to dlatego, że mnie słońce po prostu parzy. Albo wychodzi mi uczulenie :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mało na słońcu bywam Elle, bladzioch ze mnie z reguły:) słońce w nadmiarze mnie męczy, łeb mnie boli:P

      Usuń
  22. Fajnie, ja się opalam na plamiście, w czerwone łaty. Efekt nieziemski, jednakże nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Muszę Cię zobaczyć w lecie, takiej opalenizny jeszcze nie widziałam!

      Usuń
  23. Niesamowite, jestem pozytywnie zaskoczona, że można takie olejki zrobić w domu. Ja nie lubię się opalać, ale na wakacje jeździć uwielbiam, więc ochrona jest niezbędna przy mojej bladej skórze.
    Piękne zdjęcia i tekst też :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No tak lato coraz bliżej i czas pomyśleć o filtrach. Nie wiem czemu, ale kiedyś myślałam, że naturalne filtry nic nie dają, jakoś bałam się że taki "zwykły" olej nie ma nic no chroni naszą skórę przed uv... tak wiem, wstyd...
    Pozdrawiam
    madlen89

    http://intheworldofchocolateandsweets.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć ciasteczkowa Madlen:D spoko luz, ja też o tym do niedawna nie wiedziałam :D

      Usuń
  25. Mimo, że nie opalam się, bo moja skóra jest bardzo jasna i na słońce reaguje oparzeniem i schodzeniem płatami, to z chęcią przeczytałam Twój post :) Nie wiedziałam, że olej sezamowy ma naturalny filtr, a akurat mam go w domu, więc z chęcią zastosuję w lecie :) Słyszałam, że olej z pestek malin ma duży filtr i jego tez zamierzam użyć - już czeka sobie w pudełku :) Natomiast zastanawiam się, dlaczego nie można używać oleju sezamowego solo jako filtr, tylko w mieszankach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre oleje mają tylko filtry UVA a niektóre tylko UVB, dlatego się je miesza :)

      Usuń
  26. Jestem osobnikiem wampirycznym :D
    Dlatego nabyłam w mazidłach olej z nasion czerwonej maliny, ma SPF +50 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się zastanawiam nad tym olejem :)

      Usuń
  27. Kochana Ann Emilio, pozwól mi czytac Twoje blogi i korzystac z Twoich linków

    OdpowiedzUsuń
  28. Poproszę o dostęp do bloga. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń