poniedziałek, 22 czerwca 2015

Domowy, naturalny spray odstraszający komary i kleszcze


W związku z tym, że już formalnie mamy lato, wypada się uzbroić. W odstraszacz niepożądanych towarzyszy, zakłócających spokój i harmonię letnich wieczór - komarów i kleszczy. Mamy do wyboru cały wachlarz naturalnych zapachów, których te krwiożercze potwory nie lubią.


Przyznam, że jeszcze w zeszłym roku psikałam się jakimś chemicznym sprejem i miałam w poważaniu, co on takiego zawiera, że robale uciekają. Nie mam już opakowania, żeby przeanalizować skład, jednak utkwił mi w pamięci niejaki DEET. Oczywiście, czytając w internecie o tym tajemniczym składniku, można zwariować. Zawsze są dwie strony medalu, obie poparte badaniami i statystykami (prawdopodobnie opłaconymi przez tych, którzy będą na tym czerpać korzyści). Dlatego powiem Wam, że już nie czytam takich sensacji-rewelacji o rzekomej szkodliwości (nieszkodliwości) czegoś tam. Obserwuję swój organizm i jego reakcje (np po glutaminianie ewidentnie boli mnie głowa i dostaję swędzącej wysypki), a kiedy coś kupuję, staram się by było jak najbardziej naturalne (żywność, kosmetyki, odzież).


Komar-samiec. Niegroźny. Przeze mnie nawet lubiany, bo się nie rusza przez długi czas i można mu portrety strzelać.

Dlatego, skoro jest naturalna alternatywa dla tych antykomarowych sprejów z reklamy, to ja to kupuję. Wyniuchałam zatem, jakich zapachów komary i kleszcze nie lubią:

  • trawa cytrynowa
  • kocimiętka (ponoć najlepsza!)
  • goździk
  • paczula
  • rozmaryn
  • tymianek
  • cytrusy
  • geranium
  • lawenda
  • mięta
  • cedr
  • eukaliptus
  • bazylia
  • drzewo herbaciane

Można też wysmarować się cebulą, czy czosnkiem, albo ubranko wypłukać w naparze z wrotyczu pospolitego czy bylicy piołun. Jakby kto miał chęci, to podaję do informacji. :)



I teraz mamy trzy opcje:

  1. Obsadzić swoją twierdzę wspomnianymi wyżej ziołami w ilościach hurtowych.
  2. Przed wyruszeniem w teren zarobaczony, natrzeć się listkami wyżej wspomnianych (np. miętą, bazylią).
  3. Zrobić sobie spray z olejkami eterycznymi.
Wybrałam opcję trzecią. No to do dzieła.


Potrzebne nam będą:

  • wybrane olejki eteryczne
  • baza: wódka, olej lub woda
  • psikadło

Wybieramy sobie ze 3 olejki i wkrapiamy je do wybranego 'nośnika'. Jeśli wybierzemy olej (np. z pestek winogron czy słonecznikowy) to na 2 łyżki oleju dodajemy 10-20 kropli olejków. Wódeczka - 50-100 kropli olejków na 100 ml wódki. Woda - 30 kropli olejków na 100 ml wody. Decydując się na wodę, musimy pamiętać, że bez zastosowania emulgatora olejki nie połączą się z wodą (będą pływać 'oka'), zatem przed użyciem trzeba dobrze wstrząsnąć mieszanką.

Potrzebna nam jeszcze jakaś butelczyna z atomizerem, do której przelejemy miksturę i voila! Mamy sprej-odstraszacz, naturalny, ładnie pachnący. Możemy pryskać nim skórę (uwaga na olejki cytrusowe latem - są fotouczulające), odzież, otoczenie (np. firanki).

Mamy jeszcze czwartą opcję - odpalamy kominek aromaterapeutyczny z odrobiną olejków


Moja mieszanka wygląda tak - po 10 kropli olejków: lawendowego, z drzewa herbacianego, eukaliptusowego + woda + psikadło po jakimś starym olejku do opalania.


Kto już próbował w ten sposób komary i kleszcze odstraszyć? 
Ja wypowiem się o mojej miksturze za jakiś czas. :)

Znajdziesz mnie na:



Pozdrawiam, Babka Zielna

Na podstawie: http://dziecisawazne.pl/naturalne-sposoby-na-komary-i-inne-owady/, www.poradnikzdrowie.pl i wycinków z gazet najróżniejszych, co to sobie wycinam i zbieram.

44 komentarze:

  1. To ja też sobie takie psikadło zrobię ! Mieszkam nad jeziorem ,więc tych nieprzyjaciół kąśliwych mam aż w nadmiarze i jest się przed czym bronić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co wymieniłaś znałam tylko lawendę i trawę cytrynową... a olejek herbaciany nawet kupiłam niedawno w Aldi z nadzieją że pozbędzie się nieproszonych gości na mojej twarzy, ale dla mnie śmierdzi niemiłosiernie i do tego bardzo długo jest wyczuwalny... więc nie wytrzymałabym z nim całego dnia np. nad jeziorem... Na szczęście mi komary teraz nie straszne:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, a ja olejek herbaciany wielbię i nawet do kąpieli sobie lubię dodać... :)

      Usuń
  3. Ja mam dość nietypowy sposób na poradzenie sobie, ale już z ukąszeniem komara. Smaruję miejsce śliną tak by pozostało mokre przez kilkadziesiąt minut, nic nie swędzi i schodzi w ciągu doby;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dobre! Dzięki, może się przydać! :D

      Usuń
  4. Świetny post;) Komary są moją wieczną zmorą na wakacjach;/ Do tej pory stosowałam sklepowe specyfiki ale myślę, że nadszedł czas na coś naturalnego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam na mojego bloga gdzie znajdziesz pytania, na które chciałabym abyś odpowiedziała :) http://color-explosion-blog.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, Gosia, dzięki :) postaram się na czasie udzielić odpowiedzi:)

      Usuń
  6. Temat bardzo na czasie :) te małe paskudztwa potrafią skutecznie uprzykrzyć wieczorne eskapady ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zazwyczaj olejkami eterycznymi straszę komary. Super post ,przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiem, że działają olejki? :)

      Usuń
  8. O ja zabrałam się też za pisanie o moim dość naturalnym sposobie na komary, który jest super hiper skuteczny, a mianowicie 'babciny' olejek waniliowy. Znam ten sposób od małego i zawsze działa nawet o wiele lepiej niż te sklepowe specyfiki, które i tak ostatnio używałam kilka lat temu, bo teraz boje się tego dziadostwa :D
    Mam właśnie teraz dwa krzaczki rozmarynu w doniczce na parapecie, lubię sobie jakieś kosmetyki z nich robić, więc twój sposób na pewno wypróbuję :D
    A tak w temacie, to w tym roku na szczęście u mnie nie ma komarów prawie wcale (jeszcze) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja czekam na Twojego posta, bo jak te zielska i olejki nie pomogą to będę szukać dalej;D
      U mnie też na razie cisza...cisza przed burzą, bo one się uaktywnią na pewno!

      Usuń
  9. Bardzo na czasie moja droga. Mnie komary się boją - i to jest dowód, że to jednak inteligentne stworzenia. Za to mojego maluszka atakują z wyjątkowym upodobaniem. Już ja im mieszankę zafunduje... Hmmm. A może bazylię z kuchennego okna (brzmi co?) przeniosę do pokoju;) (Uwaga celowa - pochwalić się bazylią niby przypadkiem)
    Komara faceta też zawsze generalnie pozytywnie odbierałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Brzmi, no i to jak! Bazylia z kuchennego okna! :D Szacun :D

      Usuń
  10. A zauważyłaś że te spraye na komary Ci jakoś szkodzą? Bo przyznam, że ja zdecydowanie nie, a psikam się nimi bardzo intensywnie: zawsze bowiem kupuję takie, które działają też na kleszcze! Tych boję się jak zarazy i wiedząc, że ich żadna "natura" nie odstrasza stawiam po prostu na chemiczne repelenty... Na szczęście mnie nie uczulają, ale z dwojga złego wolałabym alergię niż boreliozę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale w tamtym okresie mialam dużo dolegliwości ogólnie: pokrzywki, swędzące wysypki, straszne bóle głowy prawie codziennie. Masę "chemii" stosowałam we wszystkim, nie czytałam etykiet, zaczęłam to w końcu zmieniać i zauważyłam jak czuję się coraz lepiej :) Profilaktycznie nie chcę wracać do niczego o takim składzie jak te repelenty;) bo trochę mnie ten skład przeraża. Po prostu...lubię i wolę rozwiązania naturalne :)

      Usuń
  11. No powiem ci, że fajowy to pomysł :) komary w mieszkaniu odstraszam takim ustrojstwem do kontaktu z ekstraktem geranium. Specyfik kupny, nie wiem czy ma w swoim skladzie jakieś świństwa ale ostatnio kupiłam,, z opcją,, dla dzieci więc chyba bezpieczny. Można by to zamienić na Twoją miksturę i kominek zapachowy. Najbardziej na świecie to kleszczy się boje i tu też, a jakże,, psik,psik,, gotowcami, tymi z apteki ale to pewnie niewiele zmienia jeśli o skład chodzi.....kiedyś po jakimś z tych psikaczy dostałam wysypki na szyji, okropnej! Pomyślę zatem o namaszczaniu się tymi naturalnymi.... mam nadzieję, że będą skutecznie odstraszać robale :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie podczas wakacyjnych imprez grillowych najlepiej sprawdzał się... Aromat waniliowy... Taki jak do ciasta. Wiem, że średnio się komponuje z zapachem wędzonego mięsa i kiełbasek, ale naprawdę działa. Stosowałam też olejek goździkowy, ale mam wrażenie, że nawet w mgiełce olejowej zbyt szybko się ulatnia:( no i swędziała po nim skóra troszkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi parę osób mówiło o tym aromacie, to może być dobre :)

      Usuń
  13. super post, a ten komar no zdjęcie Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjecie komara najlepsze :-D
    No a ja niestety olejkow eterycznych tu nie mam... A propo lawendy zakochalam sie w niej!! Wiec chyba zostaje mi narwac jej i zaparzyc jak herbatke i tym sie psikac... Ale nie wiem czy podziala?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się jaram lawendą! Nie wiem czy podziała, spróbować można:)

      Usuń
  15. wypróbowałabym taki sposób,ale na razie nie zauwżyłam u siebie komarów ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Kocimiętką to prawda :D Ta łąkowa mięta kosmata tez działa super, komarzyska nie lubią, oj nie lubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zlokalizować miętę kosmatą, bo nie wiem co to!

      Usuń
  17. DEET, co roku to wariacja :) Nawet dziś słyszałam w radiu jakąś reklamę repelentu, w której mówili, że ich produkt nie zawiera tego składnika.
    Nigdy nie wierzyłam, że takie naturalne składniki pomogą na owady, ale zaczynam się do tego przekonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post. Komary w Polsce to zmora. A ja jestem taka szczęśliwa, bo w miejscu, które zamieszkuję nie ma komarów. Piękne uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ha muszę to zrobić i będę komarzyska nim straszyć!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sprawdzone i proste - bierzemy olejek dla dzieci a ostatecznie olej kuchenny, wlewamy olejek waniliowy do ciasta i się smarujemy. komary nie znoszą wanilii, można nawet się posmarowac tymże olejkiem waniliowym po kropelce oczywiście.
    Jeśli mamy ogród sadzimy wiciokrzew o białych kwiatach i waniliowym zapachu.
    Kto zna domowe sposoby na muchy ( poza lepami)?
    Czy nie sądzicie że 'okadzanie domu' i plecienie wiankó z ziól na św, Jana służyło także odgonieniu tych intruzów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób pisze o tym waniliowym olejku, więc coś w tym musi być! Dzięki, że napisałaś :)
      Na muchy oj nie znam sposobów. Nie działam profilaktycznie. Jak już wlecą do domu, to je zwykle łapię w garść jak na firance siedzą i wynoszę na pole ;D
      A wiesz, może to kadzenie też miało taką rolę, ciekawa obserwacja :)

      Usuń
  21. Bardzo ciekawe porady. Komary nawet mnie jakoś specjalnie nie atakują, ale bardzo boję się kleszczy, mój wujek miał bardzo nieprzyjemną historię z nimi związaną - skończyło się na operacji i poważnych kłopotach zdrowotnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff.... Zawsze mi się wydawały abstrakcją jakieś powikłania pokleszczowe, ale chłopak mój miał boleriozę i teraz to i ja się ich boję.

      Usuń
  22. W końcu znalazłam czas na poczytanie :D Bardzo dobry post, zostawię sobie go gdzieś w zakładce, bo warto wiedzieć takie rzeczy :)
    Właśnie stwierdziłam, że zrobię sobie psikadło z tego co mam czyli wódka + olejek z trawy cytrynowej + miętowy + rozmarynowy + drzewko herbaciane :D mmm ciekawe jaki zapach będzie :D
    A co do obsadzania się ziołami - chętnie obsadzę się kocimiętką i regularnie będę ją podniszczać żeby wabić koooooty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to fajnie :D
      Masz olejek z trawy cytrynowej? Też chcęę!! Wydaje mi się, że zapach Ci wyjdzie całkiem niezły, kociaro ;D

      Usuń
    2. nom z Avicenny ok. 7zł w zielarni lawenda :D

      Usuń
  23. A ja słyszałam o tym że nie lubią też zapachu wanilii. Że ludzie smarują się np aromatem waniliowym takim do ciasta. Albo go rozrobić z wodą i wstrząsać przed użyciem i psikać. Przetestowała, powiem że trochę działa. Ale nie tak jak piszą w necie że spektakularne odkrycie . ;)
    Muszę przetestować w te wakacje twoje sposoby ;)
    Chociaż u mnie obecnie nie mam problemów z komarami ;) Gorzej z kleszczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy można użyć olejku dla dzieci zamiast np. oleju słonecznikowego?

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak. Każdego olejku + dodatek aromatu wanilii ( a nie sam aromat, chyba że kropelkę jak perfumy za ucho).
    Działa - stosuję od lat. Ważne, że oczywiście można zastosować u dzieci.

    OdpowiedzUsuń