sobota, 18 lipca 2015

Lawenda - garść pachnących pomysłów dla zdrowia i urody


Lavandula officinalis. Czyli lawenda lekarska. Roślinka o pięknych kwiatach, jeszcze piękniej pachnących. Warto ten aromat wprowadzić do swojego życia, zwłaszcza jeśli nie brak w nim stresu. 

Lawenda rośnie dziko na wybrzeżu Morza Śródziemnego, ale luz - możemy sobie ją z powodzeniem hodować w ogródku, jest wieloletnia. Moja mama, jako wprawny ogrodnik, mówi, że: "lawenda jest trudna do wysiewu". Znaczy, że posiała, ale wzeszło toto marniutkie. Mówi też, że znacznie prościej kupić sadzonkę i wkopać do ogródka. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować posiać, bo to mógł być po prostu niefortunny przypadek. Siał ktoś i mu wyrósł zacniutki krzaczek?

Ukwiecone gałązki lawendy zbieramy do suszenia w lipcu i sierpniu. Wieszamy w zacienionym, przewiewnym miejscu. Możemy później oddzielić same suche kwiaty, albo zachować sobie uroczy suszony bukiet w całości.

A teraz garść lawendowych pomysłów: 

Lawendowa oliwka wygładzająca

Dwie łyżki świeżych lub suszonych kwiatów lawendy zalewamy szklanką oliwy z oliwek. Wstawiamy naczynie do garnka z gorącą wodą i podgrzewamy na małym ogniu około dwie godzinki. Później odstawiamy to na 12 godzin i dopiero wtedy odcedzamy. Przez gazę, do ciemnej butelczyny, którą szczelnie zamykamy. Oliwka łagodzi podrażnienia, wygładza (polecana jest szczególnie na szorstką i suchą skórę pięt, łokci, kolan) i nawilża skórę. I relaksuje! :)


Herbatka na żołądek

Lawenda zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i usprawnia trawienie. Dlatego jak się przejemy, to możemy sobie cyrnąć szklankę lawendowego naparu. Łyżkę kwiatów zalewamy szklanką wody, zaparzamy pod przykryciem Odstawiamy na 10 i dopiero wtedy przecedzamy. Pijemy. Ciekawa jestem smaku, jeszcze nie piłam lawendy. :)

A oto mój uroczy bukiecik, świeżo suszony. Raduje moje serducho i duszę niezmiernie.


Ułatwia zasypianie, relaksuje po ciężkim dniu

Zapach lawendy świetnie odpręża. Wystarczy skropić poduszkę dwoma kroplami eterycznego olejku, żeby pomóc sobie zasnąć. Inne opcje - woreczek z suszoną lawendą położony pod poduchę, albo kominek aromaterapeutyczny. Ja mam ostatnio w zwyczaju odpalać sobie kominek z kilkoma kroplami olejku lawendowego przed snem i faktycznie łatwiej zasypiam. Nie rzucam się z boku na bok przez godzinę, zanim zasnę. A tak było.


Lawendowa woda do twarzy - na trądzik i tłustą cerę

Lawenda zawiera kwasy organiczne, garbniki, flawonoidy. Ma właściwości antybakteryjne, oczyszcza, zwęża pory, goi podrażnienia i ranki. Dlatego zacnie się sprawdzi do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. 

Do butelki z atomizerem wlewamy przegotowaną lub destylowaną wodę i dodajemy kilka kropli eterycznego olejku lawendowego. Musimy pamiętać, że bez dodatku emulgatora woda i olejek się nie połączą, dlatego przed użyciem takiej wody należy mocno zatelepać butelką. Pryskamy się po twarzy, opcjonalnie po innych częściach ciała.

Moja mama Irenka i jej lawendowa pasja


Na migrenę

Jeśli czujemy, że nadchodzi migrena, możemy się uratować lawendową kąpielą. Przygotowujemy napar - 4 łyżki suszonych kwiatów zalewamy litrem wrzątku, przykrywamy na 15 minut. Odcedzamy i dodajemy do kąpieli, po czym taplamy się we wannie przez kwadransik, oddychając sobie głęboko. Po takiej kąpieli bujamy prosto do łóżka i powinniśmy być ocaleni. Z naparem nie próbowałam, ale raz jak czułam, że zbliża się ból-killer, który mnie zwala z nóg na cały dzień, wzięłam ciepłą kąpiel z olejkiem lawendowym (10 kropli). Pomogło!


Lawendowa odżywka do włosów - nawilża, odżywia, hamuje wypadanie, nadaje połysk

Bierzemy pół szklanki świeżych kwiatów lawendy i zalewamy czterema łyżkami oleju słonecznikowego (jeśli macie ulubiony olej do włosów, który im służy, to nie zawahajcie się zmodyfikować przepisu). Podgrzewamy to minutkę w mikrofalówce albo w naczyniu z wrzątkiem (kąpiel wodna). Później odstawiamy to na jeden dzień i przecedzamy przez sitko do słoiczka. Czystego, suchego słoiczka. 

W mokre włosy i skórę głowy wcieramy łyżkę odżywki, nakładamy foliowy czepek (u mnie w tej roli reklamówka z logo Biedry), owijamy łepetynę ręcznikiem. Trzymamy pół godzinki, potem myjemy włosy. 
Taka porcja wystarczy na 4 razy. Trzymamy w lodówce.


Kąpiel bolących, zmęczonych stóp

Zmęczone stopy moczymy w wodzie z dodatkiem naparu z suszonej lawendy lub z kilkoma kroplami olejku eterycznego przez 15 minut.


Lawendowy dezodorant do stóp

Łyżkę cukru i 5 kropli olejku lawendowego dodajemy do pół litra wody mineralnej. Mieszamy, aż się nam cukier rozpuści, wlewamy do słoika, zakręcamy i odstawiamy na 2 tygodnie. Po tym czasie przelewamy do spryskiwacza. Przed użyciem wstrząsnąć - i to mocno. Taki dezodorancik odświeża i hamuje rozwój bakterii. Wskazany przed wybraniem się w gości - nie będzie wstydu, żeby laczki zdjąć. 


Ochy i achy - lawendowe pole w Prowansji. Marzę, żeby je kiedyś ujrzeć na żywca. (źródło: Windows 7, tapeta)


Lawendowe wyczyny, które pojawiły się wcześniej na blogu:
- lawendowe mydło samoróbka

Olejek lawendowy kupuję na ZSK. Ale bez problemu kupicie też olejek w aptekach, zielarniach, sklepach z eko kosmetykami. Kosztuje 6-10 zeta. Zwracajcie tylko uwagę, żeby był to olejek ETERYCZNY 100% NATURALNY,  nie olejek zapachowy (syntetyczny). Kwiat suszonej lawendy do nabycia w ilości 50 g za 3 złocisze (np. firma Kawon).


Podzielacie moją miłość do lawendy? Jak jej używacie?
Dobrego weekendu, Ania :)

Przepisy: "Ziołowe Spa" Teresa Lewkowicz-Mosiej, wycinki z prasy: "Świat kobiety", "Tina", "Przyjaciółka", "Poradnik Zdrowie". 

41 komentarzy:

  1. Uwielbiam!!! lawendę oswajam (z powodzeniem..) głównie kulinarnie, więc cieszą mnie Twoje inne propozycje jej wykorzystania :)
    Znaleźć się na takim polu lawendy i.... oszaleć :D kiedyś będę miała takie mini poletko na 100 % :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te kulinarne zastosowania to abstrakcja Olu, ale może kiedyś jak mnie wena złapie to podpatrzę u Ciebie jakiś przysmak i coś wymodzę ;D
      Też mi się marzy mini-poletko lawendowe! Oby nam się spełniło! :)

      Usuń
  2. Ja używam tego ziółka jako składnika pasty do mycia twarzy robionej na wzór Angels on Bare Skin LUSHa :) Mojej przyjaciółce dałam zimą w prezencie zestaw zawierający taką migdałowo-lawendową pastę oraz takiż krem (w którym lawenda była w formie hydrolatu stanowiącego podstawę fazy wodnej) :) Polecam bardzo, do cery tłustej, mieszanej... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, lawenda jest super do cery tłustej - wiem, bo stosuję :)
      Ach, taki prezent dostać... :)

      Usuń
  3. Oliwke lawendową (macerat z lawendy) robiłam już dawno temu i mogę go również polecić na problemyz trądzikiem :)
    Ja swój macerat robiłam metodą na zimno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i na zimno można :) tak z ciekawości - jakiego oleju użyłaś? :)

      Usuń
  4. Ile wspaniałych pomysłów! Muszę kupić i posadzić lawendę koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Taką odżywkę to bym chętnie użyła :), też bym chciała zobaczyć na żywo lawendowe pole w Prowansji :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mama ma rację , trzeci rok z rzędu lawenda z nasionek mi nie wyrosła :p Ale nic to za rok kupię sadzonkę ,a póki co korzystam z nieobecności sąsiadki i suszę sobie gałązki lawendy z jej ogródka :)
    Odżywkę do włosów muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, czyli jednak ten wysiew nie taki prosty. Ale jak widać, znalazłaś cwane rozwiązanie doraźne ;D

      Usuń
  7. lawendę i wszysto co lawendowe uwielbiam ;) Piekę lawendowe ciasteczka, robię lawendową lemoniadę, używam lawendowych kosmetyków (kocham hydrolat z lawendy oraz płyn lawendowy z Fitomedu, a także olejek lawendowy Mokosh) no i oczywiście popijam lawendową herbatkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hohoho! Lawendowo na maksa u Ciebie! :) Zaintrygowałaś mnie bardzo lawendową lemoniadą!

      Usuń
  8. ja tez chce na te pola..................

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam lawendę i mam w ogrodzie dwa krzaczki :) Na pewno wypróbuję tą odżywkę na bazie oleju :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne pomysły na zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aj low it!
    Dzisiaj zrobiłam zapach do szafy, tzn do słoiczka dałam sodę oczyszczoną i kilka kropli olejku lawendowego i przykryłam szmatką <3

    A nie wiedziałam, że można lawendę pić! Cieszę się, bo uwielbiam różne herbatki pić! Szczególnie łączyć różne półprodukty, zioła, owoce... :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, taki zapaszek do szafy też fajna sprawa :)
      Ja też wielbię herbaty! Ziołowe, z dodatkiem owoców, płatków kwiatów i takie różne bajery... :) Cieszą się kubeczki smakowe, cieszy się dusza :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja znam przede wszystkim działanie uspokajające.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nie przepadam za lawendą ale za to moja mama daję ją gdzie może: do kąpieli, parzy ją, smaruje się wywarami itp:)

    OdpowiedzUsuń
  15. lawenda na dobre spanie jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam lawendę - i jej zapach, i wygląd. Mam saszetkę, którą trzymam w szafie, piękna woń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, też sobie dziś saszetkę suszonki do szafy wrzucę :)

      Usuń
  17. Uwielbiam lawendę i z chęcią wypróbuję któryś z pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy sposob na migrene :-) musze go wyprobwac na sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam lawendę! Jest także dobrym naturalnym konserwantem np w toniku czy kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawenda jako konserwant? Nie wiedziałam! :)

      Usuń
  20. Ojej, taka kąpiel do zmęczonych nóg to byłoby coś idealnego dla mnie :)
    Wiem, że zawsze to piszę, ale jakoś nie umiem przejść obojętnie ;p Cudowne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle śliczne dzięki i życzę niezmęczonych nóg! :D

      Usuń
  21. Uwielbiam lawendę! Też nazbierałam i ususzyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja właśnie w obecne upały skraplam wacik naparem lawendowym (zaparzanym, trzymam w butelce) i przemywam buzię. Naprawdę fajnie odświeża. Herbatka też jest pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojej, lawenda <3 Weź no oddaj trochę :D
    A tak serio to uwielbiam zapach lawendy, niestety nigdzie nie mogę znaleźć świeżej (ani nawet suszonej całej), a bardzo mi się marzy ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem pasjonatka lawendową :)
    mam małe poletko - 1200 lawend :)
    i lawende wykorzystuje na wiele sposobów -od przyprawiania mięsa , poprzez lemoniade , herbatke , nalewkę po wykorzystanie kosmetyczne i dekoracyjne :)

    pozdrawiam lawendowo
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, jak u Ciebie musi być pięknie! <3 Kocham widok pola lawendy, nigdy nie pomyślałam, że można kochać ją tak bardzo żeby zrobić je ot tak, u siebie :)

      Usuń
  25. tak czytam komentarze i jeszcze dopiszę :)
    nie każda odmiana lawendy nadaje się do spożycia -
    a jako tonik polecam hydrolat lawendowy - od niedawna zaczęliśmy pozyskiwać hydrolat poprzez destylację parą wodną - jest niesamowity - stosujemy go na wszelkie uczulenia ,pogryzienie przez komary itp

    :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczywiście chodziło mi o zbieranie ziół. Jest zima ale do wiosny i lata chcę się czegoś dowiedzieć, siedzę i czytam,

    OdpowiedzUsuń
  28. Co polecasz na bardzo suchą skórę ?!

    OdpowiedzUsuń