sobota, 8 sierpnia 2015

Sierpniowa łąka: wierzbownica, nawłoć i przypominajka co zbierać w sierpniu


Hej ho! :) Dziś na ziołową nutę. Już wspominałam kiedyś, że ziółka najlepiej zbierać w południe. Mają wtedy najwięcej substancji aktywnych. Taki mamy afrykański klimat ostatnio, że w południe na łące jest patelnia. Ale kto chce zimą czerpać z zielonych dobroci, musi się przemóc, przywdziać kapelusz i ruszyć w pola. Bez marudzenia. :)


A w sierpniu nie brak roślin do zbierania. Warto zainteresować się wierzbownicą drobnokwiatową, szczególnie jeśli mamy problem z łojotokiem, trądzikiem, nadmiernym przetłuszczaniem się włosów. Ponieważ wstrzelam się trochę w ten opis (ale odkąd koniczynę i krwawnik popijam to już coraz mniej:)), wierzbownica mnie zainteresowała. Znalazłam na łące o taką:



I pewna byłam, że to będzie odmiana drobnokwiatowa, bazując na tym, że...no miała drobne kwiatki. Parę dni później moje sokole oko wypatrzyło w krzaczorach roślinkę wyglądającą nieco pokrewnie. I się dowiedziałam, mili moi, że wierzbownicy w naszej polskiej krainie jest 14 odmian. Na paczce herbatki, którą sobie w zielarskim zakupiłam, wierzbownica drobnokwiatowa nie przedstawia się jak żadna z tych znalezionych przeze mnie (patrz:zdjęcie niżej). Mimo to, bez paniki, nie zatrułam się - wszystkie są zjadliwe i mają takie same substancje aktywne, a więc i właściwości.


Ta mniejsza to PRZYPUSZCZAM odmiana błotna, ta większa kosmata. Obie znalazłam na podmokłej łące, nad rzeką. Nie dam sobie łba urwać za te odmiany, ale dowiem się na dniach od ekspertów i zaktualizuję nazwy. No chyba, że ktoś z Was wie, to pomóżcie, a na razie wybaczcie moje niedouczenie.  :)


Herbatkę z wierzbownicy drobnokwiatowej można jednak bezpiecznie zakupić (dyszka za jakieś 200 g). Na wielu blogach czytałam opinie zadowolonych dziewczyn, którym wierzbownica pomogła na trądzik (zmniejsza wydzielanie łoju, oczyszcza cerę, działa antybakteryjnie) czy na nadmierne przetłuszczanie cery i włosów. Ja czasem stosuję ja jako tonik i czas od czasu podpijam. :)





Sierpień to czas na nawłoć pospolitą. Wysokie do metra, żółto kwitnące, nie do pomylenia. W mojej wiosce rośnie tego tyle, że...brak mi porównania. Maria Treben w książce "Apteka Pana Boga" wspomina, że nawłoć warto pić, kiedy coś przykrego w naszym żywocie się dzieje. Śmierć bliskiej osoby, rozwód, czy inny nieszczęśliwy wypadek...pani Maria radzi popijać herbatę z nawłoci, porównując jej uspokajające działanie do kojącego głaskania ręką. Także widok nawłoci działa pozytywnie na psyche. Ja potwierdzam. :) (dzisiaj się przez nawłoć przedzierałam, żeby sarnie fotę strzelić, fajnie było, choć sarna zwiała :D)


Nawłociowe pole na mojej dzielni :D Koi oczęta, nieprawdaż?

Te negatywne przeżycia psychiczne źle odbijają się na nerkach. Dlatego warto nawłoć pić, choć teraz kochani odradzałabym, bo roślinka ma działanie odwadniające. W tej samej książce przytoczone są historie ludzi, którzy ciężko chorowali na nerki, stan ich był beznadzieja, a lekarze kreślili już nad nimi krzyżyk. I wtedy nawłoć przyszła z pomocą. Chorzy popijali nawłoć z dodatkiem przytulii i jasnoty białej i choroba zupełnie ustępowała już po 2-3 tygodniach kuracji. Dlatego jeśli Wy albo ktoś z Waszych bliskich ma problemy z nerkami, warto spróbować. :)





Zauważyłam też dziś, że jarzębina już całkiem całkiem czerwona, więc szczerzę ząbki na jarzębinówkę... :) Nic lepszego nie ma zimą, niż nalać sobie naleweczki w kryształowe kieliszki i wznieść toast w jakimś zacnym gronie ;D





A teraz przypominajka, co wciąż można w sierpniu zbierać (podlinkowane do wpisów):


Jest jeszcze sporo cudeniek, ale zapodaję takie najbardziej znane i łatwo dostępne roślinki, o których już pisałam na blogu. 


A Wy co zbieracie? Jak w te upały żyjecie? :)
W kolejnym wpisie pokażę jak mi henna wyszła. :)

Pozdrawiam Ania

PS.: Po przeczytaniu wpisu, a przed zastosowaniem ziołowej kuracji, skontaktuj się ze swoim lekarzem lub farmaceutą. Ja jestem jedynie zielarz-laik-amator-pasjonat.

32 komentarze:

  1. U mnie też jarzębina już do zrywania (a przynajmniej tak mi dzisiaj wyglądała:)) Miałaś post o nalewce z niej? Jak nie to poproszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę ją robić w tym tygodniu i na pewno post się pojawi :))

      Usuń
  2. Nawłoci nazbieram w tym roku, a co! Skoro i tak wszędzie jej pełno... Od lat uwielbiam tę roślinę, obserwuję ją cały rok, jak się zachowuje. Sierpień to zdecydowanie najpiękniejszy miesiąc w roku i nawłoć mu w tym pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Patrycja, sierpień jest naj! :)

      Usuń
  3. Wkurzam się na siebie, bo zmieniłam pracę i od maja totalnie brak mi czasu dla siebie i na takie wypady na łąkę...mam nadzieję, że niedługo wszystko się unormuje,a jak nie na łąkę to pobiegnę do zielarskiego, wpisy na pewno się przydadzą, taka mała ściąga co do czego i w jakim celu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście większość ziółek za grosze można kupić :)

      Usuń
  4. Dzięki tobie poznaję nowe rośliny o których istnieniu nie miałam pojęcia:D

    OdpowiedzUsuń
  5. w takie upały łażenie i szukanie ziółek odpada..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, co Ty Leon! Kapelusz na głowę, zimny radler w łapę i da się chodzić! :D

      Usuń
  6. Ja wierzbownicę z kozieradką zaparzam i potem wcieram w skórę głowy ;-P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to chyba dobre połączenie...kozieradki nigdy nie stosowałam, ale słyszałam bardzo pozytywne opinie :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Mmm ta nawloc jest piekna...
    A ja wczoraj troszeczke krwawnika nazbieralam i zrobilam myjoszke do twarzy jak ostatnio pisalam, ale teraz z krwawnikiem i propolisem :-) oczywiscie ten drugi sama zrobilam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeej, nie mam pojęcia jak się propolis robi, szczerze mówiąc! Jak zwykle pojechałaś po bandzie :D
      Nawłociowe pola są cudowne...byś nie mieszkała tak daleko, to bym Cię zabrała w nie! :D

      Usuń
    2. No propolis robi sie tak, ze kit pszczeli zalewa sie spirytusem :-D super do herbatki na przeziebienia :-D
      Oojj z checia bym sie wyrwala pohasac po lace... :-D

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Sierpień to idealny czas na zbieranie skrzypu :) tak jak pokrzywa najlepsza majowa, tak skrzyp właśnie teraz ma najwięcej krzemionki :)

    jak od maja pijam codziennie pokrzywę z cytryn, przez miesiąc piłam także codziennie skrzyp :) do płukania włosów po umyciu za każdym razem stosuję wywar ze skrzypu z pokrzywą, tym też przemywam twarz wieczorem jako tonik, teraz do twarzy stosuję koniczynę czerwoną.....i zauważyłam że włosy mi się mniej przetłuszczają. Kiedyś myłam co drugi dzień, teraz co trzeci, czwarty ...codziennie myję tylko grzywkę, bo niestety mam proste sztywne włosy i bez lakieru się nie obędzie hehe

    Ja już mam nasuszoną pokrzywę majową, liście maliny, liście poziomki, liście i kwiaty bzu czarnego, troszeczkę kwiatów wiązówki czerwonej, teraz po trochu zbieram i suszę rzepik, krwawnik, nawłoć liście i kwiaty, skrzyp, polecam wrotycz na różne żyjątka typu mole do szafy i szafek kuchennych, niestety koniczyna czerwona rośnie tylko w miejscach gdzie psy sikają hehe. /Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, nie wiedziałam, że teraz najlepszy czas jest na skrzyp! :) Dzięki Gosia, na pewno skrzypu sobie nazbieram, bo mam miejscówkę, gdzie rośnie go duuużo :)

      Usuń
  9. Miód nawłociowy ma także zbawienny wpływ na nerki. Trudny do zdobycia, ale warto poszukać u znajomych pszczelarzy :)
    rozpuszczony w letniej wodzie pomaga, a nie odwadnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na fb ostatnio, tylko już nie pamiętam na jakim to blogu/grupie...ale właśnie nawłociowy miodek home made :D mmm, musi być pychota ;D

      Usuń
  10. W jaki sposób zbierać nawłoć? Sam kwiat, czy z tą drobną łodyżką? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą górną część zbieramy, czyli taki ze 20-centymetrowy kawałek :) Najlepiej oczywiście w słoneczny dzień, a suszymy rozłożone cienką warstwą w cieniu :) można też ze świeżego ziela herbatki robić :)

      Usuń
  11. Babko babko...na dzielni Twej to aby nie jest nawłoć kanadyjska? Pytam ot z ciekawości bo myślę, że kanadyjska ale pewności nie mam, z bliska nie widziałam :D
    A napisz mi proszę...nalewkę z jarzębiny to w celach czysto alkoholowych czy również zdrowotnych? I na co to? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanadyjska? O jeja, a po czym to rozróżniasz? :D
      Nalewka z jarzębiny jeszcze nie wiem, w jakich celach powstanie, ale powstanie ;D przyjmijmy, że w leczniczych ;D

      Usuń
    2. Każda nalewka jest lecznicza - na serce i duszę :D
      Kanadyjska bo taka wysoka, kwiaty na takich...bocznych gałązkach. Pospolita jest tak do góry i kwiatki ma na całej długości badylka, takie większe. Pospolita jest chyba niższa :D trzeba by jeszcze oblookać listki ale zapewne ma lekko poszarpane krawędzie na dolnych listkach :) popatrz w link:
      http://www.artvisin.webd.pl/pasieki/images/stories/artykuly/nawloc-porowananie2.jpg

      Usuń
    3. Oooooo dzięki Ci, mądra kobieto! :D

      Usuń
    4. Dodali na mądrej grupie poszukiwaczy roślin, dzielę się więc z Tobą :)
      http://www.artvisin.webd.pl/pasieki/index.php?option=com_content&view=article&id=45%3Anawloc&catid=15%3Aartykuy-pszczelarskie&Itemid=14

      Usuń
  12. Piłam swego czasu wierzbownicę i musze powiedziec, że dawała nawet fajne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń