sobota, 7 listopada 2015

Co z tą Babką?



Hej kochani, nie wiem jak zacząć. To jest jak pisanie listu do kogoś po długim milczeniu. Ale jest taki sposób, jak się zebrać, kiedy nie można się zebrać. Gdy właśnie leżysz w dresach na kanapie i kolejny raz myślisz "jutro zacznę ćwiczyć", weź się z zaskoczenia - po prostu wstań i zacznij ćwiczyć dokładnie w tym momencie. Nie dając sobie czasu na znalezienie wymówki. Na mnie działa. Tylko dzięki tej metodzie piszę właśnie posta, którego planuję od miesiąca.