Złodzieje witamin, czyli jakich składników nie łączyć na talerzu

Jako konsumenci ludzie stają się coraz bardziej świadomi. Zdają sobie sprawę z tego, że tylko odpowiednia, zbilansowana dieta i aktywność fizyczna sprawią, że będą mogli cieszyć się zdrowiem, przez naprawdę wiele lat. Większą wagę przykłada się do komponowanych posiłków, na wypijane płyny, na to, by codziennie przejść pewną liczbę kroków. Jednak pojawia się kilka pułapek, jeśli chodzi o jedzenie. Jakich? Niektóre produkty, choć są zdrowe, nie powinny występować razem na talerzu, gdyż mogą zaszkodzić zamiast pomóc.

Choć zdrowe, to szkodliwe

Przyjęło się, że jeżeli coś jej zdrowe, to nie zaszkodzi – chyba że będzie pochłaniane w zbyt dużej ilości. Powtarzają to ludziom odchudzającym się dietetycy: nawet marchewki jedzone kilogramami niekoniecznie pomogą w pozbyciu się zbędnych kilogramów, a jeszcze przez zbyt dużą ilość spożytego beta-karotenu doprowadzą do pomarańczowego odcienia skóry.

Podobne szkodliwe konsekwencje może mieć łączenie ze sobą na talerzu niektórych produktów. A to z tego prostego powodu, że składniki zawarte w różnych produktach mogą zatrzymywać lub niwelować wchłanianie potrzebnych składników z innych produktów lub tworzyć substancje, które mogą być dla ludzkiego organizmu szkodliwe. Nie tego się pragnie w swojej diecie.

Poniżej zaprezentowano duety i połączenia, które nie powinny pojawić się na talerzu, a jeżeli już ochota na nie już się pojawi, powinny to być połączenia bardzo sporadyczne.

Ogórek zielony i pomidor

Trudno jest sobie – szczególnie w okresie wiosny i lata – wyobrazić kanapki bez położenia na chlebie plastrów zielonego ogórka i pomidora. To połączenie smakuje po prostu dobrze, orzeźwiająco, a oba te warzywa świetnie nawadniają.

Jak na kanapce jeszcze zbyt dużej krzywdy nie wyrządzą, tak należy wystrzegać się tego połączenia w zbyt dużej ilości. Wynika to ze znajdującej się w ogórkach askorbinazy – enzymu, który utrudnia wchłaniania witaminy C, a ta przecież znajduje się w pomidorach.

Mleko i owoce cytrusowe

Niektórzy nie wyobrażają sobie śniadania w formie innej niż miska płatków z mlekiem i szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. Obrazek ten często pojawiał się w amerykańskich produkcjach, które polski widz szybko przyswoił i polubił. Powinien jednak porzucić takie połączenie.

Nawet jeśli płatki to domowa wersja granoli czy zdrowsza wersja, nie zmienia to faktu, że mleko – które samo w sobie nie jest zbyt łatwo przyswajane przez organizm – zmieszane z kwasami owocowymi występującymi w cytrusach skrzepnie w żołądku, co może wywołać u człowieka gazy.

Owoce i skrobia

Zalecane jest, by w ciągu dnia na talerzu pojawiły się owoce i warzywa, najlepiej w proporcji 2:3 (co razem da pięć porcji). Warto chwycić za jabłko czy truskawki, jednak nie należy łączyć ich z ryżem – połączenie znane z czasów przedszkola okazuje się nie być właściwe. Owoce są produktami, które bardzo szybko się trawią, jednak przez zawartość skrobi w ryżu to działanie jest bardzo spowolnione, a w żołądku dochodzi do ich fermentacji.

Wspólnie warzywa i owoce

Skoro w ciągu dnia należy zjeść pięć porcji warzyw i owoców, to dlaczego by nie jeść ich wspólnie? Taka myśl pojawiła się w głowach wielu osób, nie jest jednak przykładem dobrego połączenia. Wszystko przez różnice w procesie trawienia. Owoce trawią się bardzo szybko – niektórzy dietetycy twierdzą, że są częściowo trawione już w drodze do żołądka – gdy warzywa znacznie wolniej. Poza tym owoce zawierają cukry proste, co może przełożyć się na utrudnienie procesu trawienia warzyw.

Marchewka i pomarańcza

Obie zawierają w sobie witaminę C i beta-karoten, które są potrzebne organizmowi, wydawać się więc może, że dobrze będzie zjeść je razem na przykład jako formę drugiego śniadania czy zdrowszego podwieczorku. Nic bardziej mylnego – pojawi się tu taki sam problem z trawieniem, jak wspomniany powyżej dotyczący owoców i warzyw.

Co więcej, w przypadku połączonego spożycia marchewki i pomarańczy może pojawić się zgaga, jak też nadmierny refluks żołądka.

Jajka i smażone mięso

Jajka sadzone i plastry chrupiącego boczku – ślinka leci do ust już na samą myśl o talerzu takich dobroci na śniadanie. Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że nie jest to zbyt dobre połączenia dla organizmu – ze względu na dużą zawartość w obu produktach proces ich trawienia zostaje znacznie wydłużony. By to zmienić, jeden z produktów należy zastąpić świeżymi owocami lub warzywami.

Ser i fasola

Sos meksykański z kukurydzą i fasolą posypany tartym serem? Brzmi jak niezły dodatek do makaronu, jednak nie będzie on tak dobry dla organizmu – połączenie sera (nabiału) i fasoli może bowiem doprowadzić do wytwarzania gazów i uczucia wzdęcia. Lepiej spożywać te produkty osobno, by ułatwić trawienie.

Jogurt i owoce

To pewnie jedno z największych zaskoczeń – jak to, jogurt i owoce razem szkodzą? Ale przecież w internecie widać tyle zdjęć śniadań influencerów, gdzie w miseczce jest jogurt naturalny lub grecki i jagody! Cóż, to prawda, że wiele osób promujących zdrowy tryb życia, wskazuje takie połączenie jako dobre rozpoczęcie dnia, na uwadze trzeba jednak mieć to, że kiedy kwas zawarty w owocach wchodzi w kontakt z białkiem jogurtu, wpływa to nie tylko na błonnik pokarmowy, ale także czyni go toksycznym. Ta kombinacja żywności może prowadzić również do alergii pokarmowych.

Można sądzić, że takie połączenia nie będą groźne, jednak liczyć trzeba się z tym, że jeżeli będą się one często pojawiać na talerzu, po ich spożyciu wystąpić mogą problemy żołądkowe, biegunki, zaparcia czy pogorszenia samopoczucia.